Okładka 01/2014 Numer 1(172)/2014


R E K L A M A




Spis treści:

Ulepszono system zarządzania kryzysowego • Polscy uczniowie w czołówce • Pułapki noworocznych zobowiązań • Program 50 plus znowelizowany • NIK prześwietliła kolej • Mobilne centrum monitoringu • Gdzie witaliśmy Nowy Rok? • Prognozy Polaków na 2014 rok • Jak zabezpieczyć mieszkanie przed wyjazdem • Kurator sądowy – trudny zawód • Skimming na Świdnickiej • Polska maksymalnie zanieczyszczona • Zastraszające długi dolnośląskich emerytów • Nieproszony gość • Niebezpieczne zabawy zimowe • Przepisy na narciarskim stoku • Szczęśliwy jak Polak? • Śmigłowce i awionetki w policji • Kara i jej zatarcie • O pisaniu pism procesowych • Proces miasta z Romami • LOT wycofuje się z Wrocławia • Nowe mariny we Wrocławiu • Karnawał 2014 • Zdarzyło się we Wrocławiu • Polak a moda • Kto wie, dlaczego gęś chodzi na bosaka? • Już w zimie planujemy wakacje • Zdrowy rozsądek górą • Długie weekendy w 2014 roku • Uśmiechnij się, jutro będzie lepiej • Refleks i technologia • Bezterminowe na 15-letnie • Budowa S3 w tym roku • S8 coraz dłuższa • Kurs pierwszej pomocy • Zakręt do pokonania • Czym jeżdżą Polacy? • Zawsze używaj migaczy • Oficerowie prasowi informują • Najlepsze wrocławskie licea

Jak zabezpieczyć mieszkanie przed wyjazdem

Wyjeżdżając z domu nawet na kilka dni, należy zadbać, aby dobytek w nim pozostawiony był odpowiednio zabezpieczony przed zniszczeniem lub kradzieżą. Sposobem na to jest zorganizowanie odpowiednich zabezpieczeń technicznych lub zapewnienie sobie zaufanej osoby do całodobowego dozoru. Poza tym, kierując się rozsądkiem, można już z pewnym wyprzedzeniem pomyśleć o ubezpieczeniu mieszkania czy domu od zdarzeń losowych i włamań w firmie ubezpieczeniowej, tak by w razie nieszczęścia poniesione straty były choć w części zrekompensowane.
Przed wyjazdem należy pamiętać o wyłączeniu na czas swojej nieobecności dopływu wody i gazu, żeby w razie niespodziewanej awarii sprzętu czy instalacji nie doszło do wybuchu lub zalania mieszkania, a także dokładnie pozamykać wszystkie drzwi i okna, nie zapominając również o okienkach piwnicznych i dachowych. Dobrze, jeżeli w mieszkaniu znajdującym się na parterze, klamki w oknach są zamykane na klucz, a drzwi mają zamontowane odpowiednie zamki z atestem oraz blokadę antywłamaniową czy antywyważeniową. Atestowane drzwi i zamki o zróżnicowanej konstrukcji i zasadzie działania mechanizmów mogą bowiem stanowić dodatkową przeszkodę dla włamywacza i wydłużyć czas na jej pokonanie.
– Przed wyjazdem na zimowisko nie należy pozostawiać w domu znacznych kwot pieniędzy i wartościowej biżuterii. W miarę możliwości należy przekazać je na przechowanie komuś z rodziny lub innym zaufanym osobom albo zdeponować w depozytach bankowych. W innym przypadku, powinno się sporządzić listę, a nawet dokumentację fotograficzną wszystkich wartościowych przedmiotów i sprzętu z ich fabrycznymi numerami seryjnymi. Chodzi o takie rzeczy, jak np. komputer, telewizor, kamera, aparat fotograficzny, video, biżuteria, stare zegarki, cenne obrazy, zbiory, antyki itp., które można też w indywidualny, trwały i niewidoczny dla złodzieja sposób oznakować, co w razie włamania i kradzieży w znacznym stopniu ułatwi policji ich identyfikację i odzyskanie – mówi jeden z wrocławskich policjantów.
Nie należy również zapomnieć o włączeniu zainstalowanego w domu alarmu, który może odstraszyć włamywaczy i sprowokować sąsiadów do szybkiej reakcji i powiadomienia policji.
– Bardzo wskazana pod każdym względem jest zawsze pomoc międzysąsiedzka. Zaufanego sąsiada należy koniecznie poinformować o terminie powrotu z zimowiska. Wówczas wszystkie podejrzane hałasy dochodzące z pustego mieszkania będą dla niego sygnałem alarmowym. Można go też poprosić o opiekę nad domem, aby regularnie opróżniał skrzynkę pocztową z zalegającej korespondencji, usuwał pozostawione pod drzwiami lub na klamce różne ulotki, foldery, a także wchodził od czasu do czasu do mieszkania, wietrzył je, zapalał światło, włączał radio czy telewizor dla zachowania pozorów stałej obecności domowników i uzmysłowienia obserwującym włamywaczom, że domostwo nie jest pozostawione bez opieki – dodaje policjant.
Jeżeli natomiast ktoś nie ma możliwości skorzystania z takiej dobrosąsiedzkiej przysługi, może podeprzeć się zaawansowaną technologią, pozwalającą na zaprogramowanie czujników, dzięki którym światło, telewizor czy inny sprzęt grający włączać się będzie i wyłączać o określonych godzinach. Takie upozorowanie obecności domowników może zniechęcić złodzieja do potencjalnego włamania. To automatyczne urządzenie jest częścią systemu alarmowego, który posiada jeszcze dodatkową opcję – informowania na odległość właściciela o próbie wtargnięcia do jego domu złodzieja.
– Poza tym – radzi funkcjonariusz policji – wybierając się na zimowisko, nie powinno się informować wszystkich wokoło o swoich planach wyjazdowych. Wystarczy, że będzie o tym wiedziała tylko jedna dyskretna osoba. Wcześniej należy też zwrócić uwagę, aby korzystając z portali społecznościowych, nie umieszczać na nich zdjęć domu, rodziny i tym samym nie pozostawiać osobom niepowołanym informacji o wyposażeniu domu.

Sara Stanisz-Skrzypulec

Spis treści

Śmigłowce i awionetki w policji

helikopter Lotnictwo policji prowadzi działania pościgowe, działania w ruchu drogowym, szkolenie i doskonalenie pododdziałów antyterrorystycznych, uczestniczy w akcjach i operacjach z wykorzystaniem termowizji i pasma TV do transmisji obrazu oraz współdziała z innymi rodzajami lotnictwa, w tym ze służbami policji państw sąsiednich. W szczególności zaś bierze udział w operacjach policyjnych związanych z zapewnieniem porządku i bezpieczeństwa publicznego podczas imprez masowych oraz uroczystości państwowych i kościelnych o szczególnej randze, a także angażuje się w akcje ratownicze związane z katastrofami i klęskami żywiołowymi czy też w ochronę przeciwpożarową, przekazując w razie potrzeby informacje o zagrożeniach kompleksów leśnych lub o ogniskach pożarów. Z użyciem śmigłowca organizowane są także często wszelkie konwoje dzieł sztuki i innych wartościowych obiektów objętych gwarancjami rządowymi.
Niemały wkład ma również lotnictwo policji w zwalczaniu przestępczości kryminalnej i gospodarczej. Prowadzi akcje obserwowania rejonów szczególnie zagrożonych przestępczością, zapewnia szybkie przemieszczania się na miejsce zdarzenia policjantów, grup operacyjno-dochodzeniowych, zespołów minersko-pirotechnicznych, techników kryminalistyki, negocjatorów i pododdziałów antyterrorystycznych. Bierze też udział w poszukiwaniach osób zaginionych, ukrywających się, przetrzymywanych dla okupu i zbiegłych z zakładów karnych. Współdziała innymi służbami policji w zwalczaniu przestępczości na szlakach komunikacyjnych, a także w odzyskiwaniu skradzionych pojazdów. Prowadzi ponadto obserwację akwenów, kierując patrole wodne w miejsce przestępstw i wykroczeń oraz nadzór terenów podmokłych, górzystych i leśnych w celu zwalczania kłusownictwa, nielegalnej wycinki drzew oraz nielegalnych wytwórni spirytusu czy upraw maku, konopi indyjskich itp. Pomaga także w ujawnianiu przestępstw związanych z kradzieżami elementów trakcji kolejowych i sieci energetycznych oraz paliw z rurociągów i magazynów. Współpracując zaś ze Strażą Graniczną, chroni nienaruszalność granicy państwowej oraz zwalcza przestępstwa związane z nielegalnym obrotem środkami płatniczymi, narkotykami, amunicją i bronią. Współdziała też w akcjach ratowniczo-ewakuacyjnych z lotnictwem sanitarnym.
Personel zatrudniony w lotnictwie policji charakteryzuje się dużym doświadczeniem zawodowym, wyniesionym z praktyki nabytej w jednostkach wojskowych i cywilnych. Dla zwiększenia skuteczności wykrywania poszukiwanych ludzi i obiektów w różnych warunkach i porach doby cały sprzęt latający doposażony jest w rozmaite nowoczesne urządzenia łączności specjalnej.
Wszystkie policyjne śmigłowce i awionetki nadzorowane są przez Zarząd Lotnictwa Policji, który znajduje się w strukturze Głównego Sztabu Policji Komendy Głównej Policji. Policyjne lotnictwo rozlokowane jest na lotniskach i lądowiskach w takich miastach Polski, jak Warszawa, Kraków, Łódź, Poznań, Szczecin i Wrocław. Pomimo że poszczególne jednostki działają przede wszystkim w przydzielonych im województwach, w sytuacjach kryzysowych śmigłowce kierowane są w każde miejsce na terenie kraju, gdzie są potrzebne.

Sara Stanisz-Skrzypulec

Spis treści

SKPP • Do refleksji – Kto wie, dlaczego gęś chodzi na bosaka?

Wkraczam na grząski grunt dywagacji obyczajowych, ale trudno. W 1948 roku na podstawie książki Gabriela Chevalliera Francuzi zrealizowali filmową komedię w reżyserii Pierre’a Chenala „Skandal w Clochemerle”. W prowincjonalnym miasteczku wybucha afera – chodzi o pisuar pośrodku miejscowości. Miejscowa społeczność dzieli się na dwa wrogie obozy – jedni są za, to znaczy za rozwiązaniem poważnego społecznego problemu, inni są przeciw, to znaczy przeciw obrazie moralności. Ze względu na podobieństwa skłóconych stron do sytuacji w innym czasie i miejscu w Europie mógłby ten przykład zilustrować tekst także o innym wydźwięku, ale nie dam się w to wciągnąć i ograniczę się tylko do kwestii obyczajowych. W każdym razie konflikt przybiera takie rozmiary, że kończy się stanem wyjątkowym i interwencją dzielnej francuskiej armii.
Z próbką polskiego „kloszemerla” mieliśmy współcześnie do czynienia nieopodal powiatowego miasteczka. Nie chodziło o pisuar, ale także o czynności związane – mówiąc oględnie – z fizjologią i cielesnością, gdyż o panie wystające przy drodze w charakterze pogotowia erotycznego. Zdarzyło się w lecie, że pracownikom gospodarki komunalnej zrobiło się żal tych dam i pozostawili im przy drodze wieziony na śmietnisko wielkogabarytowy śmieć – starą skórzaną sofę. Przeciwko temu niesłychanemu – mówiąc młodzieżowym slangiem – obciachowi wystąpiła w roli straży obyczajowej, a właściwie obyczajnościowej, powiatowa radna. Wicemer (nawiązując nazewnictwem do filmowego pierwowzoru) musiał się tłumaczyć ze zbyt liberalnej wypowiedzi aprobującej litościwy czyn. Dżentelmenów od sofy zdyscyplinował na dywaniku ich szef, przypominając o realizacji szczytnych zadań na rzecz gminy. Grat więc szybko naprawdę powędrował na śmietnik. Konflikt zduszono w zarodku, na szczęście nie musiały wkraczać do akcji polskie leopardy, ani startować efy szesnaście. Panie nawet przeniosły się na drodze nieco dalej, ku zadowoleniu obsługi pobliskiego baru, któremu odstraszały klientów, szczególnie z latoroślami. Fin tej komedii – taki napis mógłby się wyświetlić na ekranie, ale to nie koniec felietonu.
Nie będę osądzał amatorów przydrożno-przyleśnej przygody oraz – kwestia gustu! – estetyki takiego seksu, ani podśmiewywał się z tych, którzy chcieliby jego likwidacji ze względów moralnych lub estetycznych. Pewnie, że cierpi też niezmiernie wygląd miejsc, w których się odbywa. Z tą formą prostytucji próbował walczyć we Francji Nicolas Sarkozy, jeszcze jako minister spraw wewnętrznych. Co pewien czas, inspirowane jakąś idealistyczną wiarą w naprawę świata jednym pstryknięciem, wybuchają w Polsce akcje mobilizujące policję do działań. Legitymowania, jakieś mandaty, ale nie – nazwijmy to tak – za sedno aktywności, która – i słusznie – nie jest spenalizowana. Połapanie alfonsów i udowodnienie im procederu to już wyższa szkoła jazdy i tu sukcesów raczej nie widać. Na razie krajowa opinia pozostaje w konsternacji w związku z unijnym wymogiem policzenia szarej strefy usług pań lżejszych obyczajów. Wiarę tych, którzy przekonani są o możliwości likwidacji tej najstarszej światowej profesji mogłoby nadwątlić zajrzenie do pierwszego lepszego podręcznika ekonomii, do rozdziału: „fundamentalne prawa” i podrozdziału: „prawo podaży i popytu”. Innymi słowy: „kto wie, dlaczego gęś chodzi na bosaka?” To pytanie, zilustrowane przez Pietera Breugla Starszego, jako jedno z niderlandzkich przysłów na desce znajdującej się w zasobach berlińskiego muzeum, w przełożeniu na nasze znaczy tyle, co: „wszystko ma swoją przyczynę”. Cóż dopiero, gdy są nią ludzkie słabości.

Marcin Brzeziński

Spis treści