Okładka 1/2017 Numer 1(208)/2017


R E K L A M A




Spis treści:

Wyspecjalizowana jednostka • Policyjni związkowcy obradują • Świat bez ropy? • Zmiany u płatników VAT • Płaca minimalna • Światowy Kongres IPA • Wybory w IPA • Zdrowo jeść? • Kredyty hipoteczne po nowemu • Nie daj się okraść! • Zagrożenia dla bezpieczeństwa • Chodząc po kolędzie • Skuteczniej chronić mieszkańców • Bezpieczeństwo w szpitalach po czesku • Nie lecz się sam! • Elektroniczny komornik • Odśnieżaj z głową • Większa ochrona danych • Poprawić stan bezpieczeństwa • Czyste powietrze • Bez kompleksów • Opowieść o tragicznej miłości • Bezpieczniejszy Wrocław • Budżet przekracza granice • „Zielona stolica” • Kompletna paczka na sezon • Stowarzyszenie Komendantów Policji PolskiejDo refleksji – Moje oczy, system i AI • Petardom stop! • Moje dylematy – Noworoczne marzenia i zdziwienia • Kierowanie ruchem drogowym (4) • Zatrzymanie i postój • Zaostrzyć kary dla kierowców • Wpadłeś w poślizg? • Nie czyń drugiemu… • Zimą także eko • Oficerowie prasowi informują • Zdarzyło się we Wrocławiu

Wyspecjalizowana jednostka

W dniach 15-18 września 2016 r. gościła we Wrocławiu wyspecjalizowana jednostka Tatort Gruppe, należąca do Dyrekcji Policji Görlitz. Polsko-niemieckie spotkanie, związane było ze służbą techników kryminalistyki. Wrocławskim policjantom dało możliwość zapoznania się ze sprzętem i wyposażeniem saksońskich kolegów. Podczas kilkudniowej wizyty niemieckich gości omawiano niezwykle interesujące zagadnienia. W szkoleniu uczestniczyli także przedstawiciele wrocławskiego Laboratorium Kryminalistycznego, funkcjonariusze służby kryminalnej oraz przedstawiciel Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej. Gości z Niemiec podejmowali ponadto Komendanci Miejscy Policji we Wrocławiu.
W pierwszym bloku szkolenia przedstawiono strukturę organizacyjną oraz zakres i sposób działania Tatort Gruppe, z uwzględnieniem również współpracy z innymi pionami policji. Omówiono poza tym rodzaje najczęściej popełnianych przestępstw – zarówno w Polsce, jak i w Niemczech oraz wymieniono się informacjami w zakresie wykrywania i zabezpieczania śladów. W związku z tym, technicy z Tatort Gruppe towarzyszyli polskim policjantom w oględzinach na miejscu zdarzenia, dzieląc się w praktyce swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami. Oględziny dotyczyły też m.in. miejsc pożarów i wybuchów, a oparte były o formy i metody prowadzenia czynności na terenie Wrocławia. Niemieccy koledzy przy tej okazji natychmiast odnosili się do pracy w podobnych warunkach w obrębie swojego regionu.
W dalszej części wizyty, w Komendzie Miejskiej Policji we Wrocławiu podjęty został problem przestępczości samochodowej w terenie przygranicznym. Swoją wiedzę w tym zakresie skonfrontowali ze sobą funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego KMP Wrocław oraz przedstawiciel polsko-niemieckiej Grupy „Nysa” – Andreas Wirth. Z kolei jeden z przedstawicieli saksońskiej Tatort Gruppe – Matthias Kubitz wygłosił prelekcję na temat rozwoju techniki kryminalistycznej. Prelegent, będąc związanym równocześnie z International Police Association, podczas spotkania z członkiem zarządu Dolnośląskiej Grupy Wojewódzkiej IPA – Bartłomiejem Majchrzakiem, wyraził nadzieję na dalszą, owocną współpracę w obrębie tego międzynarodowego Stowarzyszenia. Warto też dodać, że to właśnie z ramienia IPA Sekcja Polska, funkcję opiekuna grupy na czas szkolenia pełniła zasłużona dla Stowarzyszenia – dr Małgorzata Maryńczak z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu oraz sympatyk i przyszły członek IPA – mł. asp. Piotr Kuna.
Ostatnia część szkolenia zorganizowana została na terenie Humanitarium – Ogrody Doświadczeń Wrocławskiego Centrum Badań EIT+, gdzie Tatort Gruppe razem z Wydziałem Techniki Kryminalistycznej KMP Wrocław wzięli udział w Pikniku naukowym. Jego hasłem wiodącym była „Wiedza w służbie bezpieczeństwa”. Wspólne pokazy w ramach tej akcji zostały z dużą sympatią przyjęte zarówno przez licznie przybyłych uczestników, jak i samą dyrekcję obiektu.

Sara Stanisz-Szachnowska



Spis treści

Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej

Stanowisko Zarządu Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej
Zarząd Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej jest korporacyjną organizacją społeczeństwa obywatelskiego, działającą na rzecz aktywności i integracji całego środowiska policyjnego i okołopolicyjnego, która skupia przedstawicieli wyższej kadry kierowniczej Policji. Przedstawia ona następujące stanowisko, dotyczące rządowego projektu ustawy w sprawie zmiany ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin.
Wśród członków Stowarzyszenia są policjanci, których boleśnie, całkowicie niesłusznie i niesprawiedliwie mogą obejmować przepisy ustawy, w kształcie proponowanym przez rząd RP. Są to policjanci, którzy kontynuowali służbę w demokratycznym państwie i działali na jego rzecz oraz w interesie obywateli. Uczestniczyli w budowie nowych i przekształcających się struktur Policji, w uczeniu swych następców policyjnego rzemiosła oraz w zwalczaniu z narażeniem zdrowia i życia nowych pojawiających się form przestępczości zorganizowanej. W okresie tym powierzano im kierowanie strukturami Policji, a za osiągnięcia i wieloletnią służbę byli przez Państwo Polskie i Jego najwyższe władze, wielokrotnie wyróżniani oraz honorowani awansami i odznaczani. Dzisiaj – ze zdumieniem – dowiadują się, że byli niegodni tych zaszczytów oraz odpowiadającej ich kwalifikacjom i stażowi emerytury, a pełniący jeszcze służbę czynną, że są niegodni jej kontynuowania i piastowania stanowisk kierowniczych. Dzieje się tak tylko z uwagi na okres wstąpienia do służby, którą zakwalifikowano jako służbę na rzecz tzw. „totalitarnego państwa”.
Zarząd Stowarzyszenia w pełni solidaryzuje się ze stanowiskami i oświadczeniami, przede wszystkim organizacji zrzeszonych w Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP oraz Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów, w kwestiach zmian w ustawie niesprawiedliwych i niekonstytucyjnych oraz naruszających gwarantowane prawa.
W szczególności, w imieniu członków Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej, Zarząd Stowarzyszenia wyraża oburzenie z powodu publicznych wypowiedzi najwyższych przedstawicieli rządu RP o „oprawcach” służących „zbrodniczemu reżimowi”, będących „na usługach Moskwy”. Wyraża również zdecydowany protest wobec takiego mechanizmu procesu legislacji, który nie ma nic wspólnego z niezbędną poprawnością, a wprowadza w błąd uczestników społecznych i instytucjonalnych konsultacji oraz opinię publiczną. Zarząd SKPP nie wyraża zgody na odbieranie poczucia godności i tożsamości funkcjonariuszom, którzy uczciwie i ofiarnie służyli Państwu Polskiemu w ochronie porządku publicznego, bezpieczeństwa państwa i jego obywateli. Przy tym zwraca uwagę na łamanie przez autorów zmian ustawowych, reguł umowy społecznej, potwierdzanej wyrokami sądowymi, co do równego traktowania służby funkcjonariuszy z okresu PRL i demokratycznego państwa, a także sprzeniewierzanie się zapowiedziom o planowanym zakresie regulacji ustawowych lub braku zamiaru takich zmian.
Zarząd SKPP wyraża także sprzeciw wobec – układającego się w jednolitą sekwencję ze zmianami ustawowymi – trwającego procesu faktycznej „czystki” w Policji, tzn. odgórnego eliminowania ze służby, od miesiąca stycznia br., kreatywnych, doświadczonych i zasłużonych dla Policji funkcjonariuszy, których jedynym niewybaczalnym „przewinieniem”, stał się fakt rozpoczęcia służby w Milicji Obywatelskiej.
Jednocześnie Zarząd Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej oświadcza, że z całą stanowczością, wykorzystując wszelkie dostępne środki komunikacji społecznej oraz środki prawne, bronić będzie godności i honoru oraz praw nabytych członków środowiska, które reprezentuje, sprzeciwiając się stosowaniu ustawowej odpowiedzialności zbiorowej i historycznej.
Tekst oświadczenia został przesłany do: Sejmowej Komisja Polityki Społecznej i Rodziny (PSR),Kancelarii Sejmu RP, Parlamentarnego Klubu Poselskiego, Zarządu Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP, ZG Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych RP, ZG NSZZ Policjantów, Stowarzyszenia Generałów Policji RP.
Zarząd Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej
Wrocław, 2 grudnia 2016 r.

Spis treści

Do refleksji
Moje oczy, system i AI

Miałem zabieg. Nowa soczewka. Nie skarżyłem się przedtem na zły wzrok, nie będę teraz chwalił się lepszym. Ale na pewno jedno widzę w całej jasności i ostrości: fragmencik funkcjonowania systemu służby zdrowia. Nie było nagłej potrzeby, więc w pokorze czekałem w kolejce trzy lata, a w tej kolejce nie ja się umieściłem, ale system. Gdyby kolejka była krótsza, byłbym starym pacjentem, a tak okazało się, że nie ma związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy zabiegiem, a badaniami kontrolnymi po. Pani w przychodni żąda skierowania od lekarza pierwszego kontaktu. Słucham jej barokowych wywodów: to, tamto, owamto, i nawet ją rozumiem. To nie system sam z siebie zidiociał, ale tak został zaprogramowany, że wygenerował mnie jako nowego pacjenta. Pretensje jednak zgłaszam nie do abstrakcyjnego systemu, a do ludzi, którzy go zaprojektowali nie potrafiąc rozwiązać zgodnie ze zdrowym rozsądkiem elementarnych problemów czasowych, a właściwie ludzkich. Co tam mój czas! – mogę kilka lat stać w kolejce, mogę wystawać bezsensownie w przychodni, bo widocznie mam czas! A czy w ogóle mam prawo na podstawie jednostkowego chwilowego doświadczenia formułować jakieś wnioski? Owszem, bo przecież też widzę, jak tysiące pacjentów są codziennie przeczołgiwane w placówkach zdrowia (a właściwie placówkach choróbsk). Zastanawiam się skąd to potworne w Polsce lekceważenie czasu. Nie bez powodu powiedzenie, że „czas to pieniądz” jest w oryginale angielskie. Świat anglosaski przeszedł bez zmian ustrojowych wszystkie fazy kapitalizmu (bynajmniej kapitalizmu nie idealizuję), a rewolucja przemysłowa jako istotna część brytyjskiej historii była nawet częścią prezentacji podczas ceremonii otwarcia londyńskich igrzysk (chociaż tak naprawdę obraz tej ziemi obiecanej nie był cukierkowy). U nas, poza tym, że tak się gada, bo gada, nikt czasu nie traktuje jako kapitału. No i podstawowy składnik tej układanki – system. Wiem, brak pieniędzy, pielęgniarek, lekarzy, a wśród lekarzy dwa niedostatki – Judymów (byli tacy?) i niestety często empatii. System służby zdrowia stał się budowlą tak eklektyczną, że nie ma mądrego, który wykonałby remont. Przechodzę głęboki kryzys wiary co do możliwości – inaczej – uzdrowienia (ładne słowo w tym kontekście) systemu w prezentowanym kształcie. Właściwie w tym momencie mógłbym ten tekst zakończyć. Ponieważ jednak tyle mówię o systemie, to jeszcze przez chwilę popłynę tym nurtem. Pamiętam błysk paniki na lotnisku z dala od kraju, kiedy okazało się, że jeszcze nie ma mnie w systemie. Paniki bliskiej chyba temu, co przeżywają ludzie z akrofobią lub klaustrofobią. Staliśmy się zakładnikami systemów, najczęściej utożsamianych z elektroniką. Amerykański matematyk ze słynnego Massachusetts Institute of Technology, twórca cybernetyki, Norbert Wiener pisał: „Gdy istoty ludzkie są wmontowane w system, w którym występują nie jako ludzie w pełni ponoszący odpowiedzialność, lecz jako tryby i dźwignie, jest rzeczą bez znaczenia, że substancja, z jakiej są urobieni, to ciało i krew. To, co jest używane jako element maszyny, jest w swej istocie elementem maszyny”. Jesteś, człeku, elementem większej całości i od niej – w różnych znaczeniach – uzależnionym. Nie dziwi cię nawet, gdy od jakiegoś systemu (patrz parę wierszy wcześniej – o zidioceniu) otrzymasz fakturę do zapłaty 0,00 PLN, (dużymi literami jak na kwitach; opłata za przelew też chyba 0,00 PLN?). Akurat nie ja taką fakturę otrzymałem, ale kolega, który mnie namawiał (chyba mnie przeceniając): napisz coś, bo to jest temat Więc piszę, ale też pytam: kto ma się stuknąć w łepetynę, pan system? Ludzkość straszona jest sztuczną inteligencją (angielski termin artificial intelligence, w skrócie AI), która może zapanować nad rodzajem ludzkim. Może to naiwny minimalizm, ale ja wiążę z nią nadzieję, że nie będzie przynajmniej obarczona ludzką głupotą i ludzkimi ograniczeniami, choć sam nie wiem, czy to dobrze, czy źle, że jako technologia AI powinna być moralnie neutralna.

Marcin Brzeziński



Spis treści

Zimą także eko

Jazda ekologiczna oprócz tego, że jest ekologiczna, jest też trendy czyli modna, a na egzaminach nawet obowiązkowa. Jeżeli rzeczywiście przyniesie efekt w postaci mniejszego zużycia paliwa, a co za tym idzie zmniejszy emisje spalin, to chwała Bogu. Daje natomiast głowę, że użytkownicy samochodów służbowych nie będą sobie tzw. eco-drivingiem głowy zawracać.
Jak powinni więc zachowywać się na drodze ci, którzy chcieliby jeździć ekologicznie? Podstawowa sprawa, to sprawdzenie stanu technicznego pojazdu. Każdy zużyty element samochodu, taki jak np. łożyska, będzie wpływał na jego parametry. Również nieprawidłowa geometria kół będzie decydowała o zużyciu paliwa. Należy też sprawdzać ciśnienie w oponach. Prawidłowe, wpłynie na zmniejszenie spalania.
Podczas jazdy, na spalanie paliwa, ma głownie wpływ technika zmiany biegów. W silnikach wysokoprężnych zaleca się zmianę na wyższy przy poziomie ok. 2000 obr./min., zaś przy 2500 obr./min. w przypadku silników benzynowych. Odpowiednia zmiana biegów w połączeniu z minimalnym obciążeniem auta, płynną jazdą i odpowiednią prędkością sprawi, że silnik będzie pracował najbardziej wydajnie. Do oszczędności paliwa oraz przedłużenia żywotności tarcz i klocków hamulcowych przyczynia się również hamowanie silnikiem. W razie potrzeby hamowania zdejmijmy nogę z gazu i przy ok. 1000 obr./min. zredukujmy bieg na niższy. Samochód w takim stanie nie pobiera paliwa.
Ekojazda opiera się również na unikaniu obciążenia pojazdu (usunięcie z bagażnika zbędnych przedmiotów), oszczędnym korzystaniu z klimatyzacji i wyłączaniu silnika przy dłuższych postojach. Jeżeli chcemy poważnie podejść do jazdy ekologicznej, to powinniśmy mieć na względzie wszystkie te wskazówki. Ponadto – jak radzi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault – minusowe temperatury powodują większe straty ciepła nie tylko w samej chłodnicy, ale także w komorze silnika. Chcąc rozgrzać silnik, potrzebujemy wobec tego dużo więcej energii. Dodatkowo z powodu zimna samochód musi pokonać dużo większe opory, bowiem wszystkie oleje i smary stają się gęstsze.

RwR

Spis treści