Okładka 2/2015 Numer 2(185)/2015


R E K L A M A




Spis treści:

Więcej praw dla świadka i pokrzywdzonego • Nowe dowody osobiste od marca • Nowe przepisy w sprawie uzbrojenia policji • „Bezpieczeństwo techniczne – 2014” • Dolnośląscy policjanci podsumowali 2014 rok • ABC reklamacji • Obrońca z urzędu • Czy wiemy, jak się zachować? • Głosowe hasła dostępu? • Chcę zostać policjantem – jak to zrealizować? • „Energetyk” z certyfikatem bezpieczeństwa • Policja na narciarskich stokach • Nie każdy może być górskim ratownikiem • Czy jesteśmy przygotowani do powodzi? • Nie bagatelizujcie zapalenia zatok szczękowych • Polacy czują się bezpiecznie w miejscu zamieszkania • Rodzaje przestępstw • Ochroniarz, portier czy stróż? • Otwarcie Narodowego Forum Muzyki we wrześniu • Tu jest niebezpiecznie! • Przebudowa koryta Widawy we Wrocławiu • Z prac Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej • Do refleksji – Co ma Singapur do Wrocławia? • 116-111 – numer telefonu wart zapamiętania • Zdarzyło się we Wrocławiu • Zakochani są wśród nas • Nowe w sprawie przewożenia dzieci • Paragon od mechanika zabezpieczeniem klienta • Łagodniejsze kary na drogach krajowych • Popatrz w lewo, popatrz w prawo • Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym • Kolizja czy wypadek drogowy? • ABC bezpiecznej jazdy (1) • Zimowa ekojazda • Krupnicza dla kierowców niewygodna • Ptaki a ludzie

Chcę zostać policjantem – jak to zrealizować?

Aby zostać funkcjonariuszem policji, trzeba spełniać podstawowe wymogi formalne. Należy posiadać obywatelstwo polskie, nieposzlakowaną opinię, korzystać z pełni praw publicznych, a także nie wolno być skazanym prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. Ponadto trzeba mieć co najmniej średnie wykształcenie i wykazać się odpowiednią zdolnością fizyczną i psychiczną do służby w formacjach uzbrojonych, podległych szczególnej dyscyplinie. Należy też dawać rękojmię zachowania tajemnicy stosownie do wymogów określonych w przepisach o ochronie informacji niejawnych. Osoby podlegające kwalifikacji wojskowej muszą udowodnić uregulowany stosunek do służby wojskowej.
Wstępnym krokiem podczas ubiegania się o przyjęcie do służby policyjnej jest złożenie w komendzie wojewódzkiej, powiatowej lub miejskiej niezbędnych dokumentów. Jest to podanie o przyjęcie do służby skierowane do komendanta wojewódzkiego czy stołecznego, wypełniony kwestionariusz osobowy oraz kserokopie dokumentów potwierdzających posiadane wykształcenie oraz umiejętności. Od momentu złożenia tych dokumentów rozpoczyna się postępowanie kwalifikacyjne, które przebiega w kilku kolejnych etapach.
Pierwszym etapem jest test z wiedzy, który składa się z 40 pytań dotyczących funkcjonowania władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej oraz bezpieczeństwa publicznego. Test ten nie ma charakteru selekcyjnego, gdyż bez względu na uzyskaną liczbę punktów kandydat przechodzi do kolejnego etapu, którym jest test sprawności fizycznej, sprawdzający szybkość, zwinność, siłę i wytrzymałość. Tor przeszkód – jednakowy dla kobiet i mężczyzn – pokonany być musi w czasie nieprzekraczającym 1 min. 41 sek.
Predyspozycje osobowościowe (zachowania społeczne, stabilność, postawa w pracy) oraz intelektualne do służby w policji określane są natomiast podczas badań psychologicznych przeprowadzonych przez psychologów w komendach wojewódzkich policji. Test psychologiczny składa się z indywidualnego badania w formie testu komputerowego, a następnie z rozmowy z psychologiem, dotyczącej doświadczeń kandydata, jego postawy oraz predyspozycji do podjęcia służby w policji. Kolejny etap ma formę rozmowy kwalifikacyjnej, której celem jest bliższe poznanie kandydata i jego motywacji do podjęcia służby. Pozytywne zaliczenie tego etapu jest podstawą do skierowania go na specjalistyczne badania przed komisją lekarską, która musi ocenić psychiczną i fizyczną zdolność kandydata do służby w policji. Następnie wypełnia on ankietę bezpieczeństwa osobowego, a złożenie jej rozpoczyna proces postępowania sprawdzającego, mającego na celu ustalenie, czy dana osoba może uzyskać dostęp do informacji niejawnych, potwierdzony „poświadczeniem bezpieczeństwa”.
Poszczególne etapy postępowania kwalifikacyjnego są punktowane, dzięki czemu tworzone są listy rankingowe. Możliwe jest też zdobycie przez kandydata dodatkowych punktów preferencyjnych sumowanych z pozostałymi. Wystarczająca liczba punktów jest warunkiem przyjęcia do służby.
Po zakończeniu rekrutacji odbywa się przez około pół roku w jednej ze szkół policyjnych szkolenie zawodowe podstawowe. Po tym czasie funkcjonariusz, w ramach adaptacji zawodowej, zostaje czasowo oddelegowany do pełnienia służby w oddziale prewencji policji, podczas której podnosi praktyczne umiejętności służbowe nabyte w czasie szkolenia zawodowego podstawowego. Na koniec kierowany jest do służby w jednostce.

Sara Stanisz-Skrzypulec


Spis treści

Z prac Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej

Dnia 29 stycznia br. odbyło się IV Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej wieńczące drugą kadencję zarządu stowarzyszenia. Zebraniu przewodniczył inspektor Marek Kazimierczak. Uczestnicy dokonali zmian w statucie i przyjęli tekst jednolity statutu stowarzyszenia. Prezes ustępującego zarządu inspektor Andrzej Kląskała przedstawił sprawozdanie z działalności zarządu w 2014 roku, akcentując w szczególności przejawy integracji środowiska wyższej kadry policyjnej, wielostronną współpracę z podmiotami zewnętrznymi, realizację celów statutowych oraz promocję SKPP jako organizacji działającej na rzecz całej społeczności policyjnej. Członek zarządu-skarbnik młodszy inspektor Bogdan Wruszczak złożył sprawozdanie z działalności finansowej w 2014 roku oraz przedstawił projekt planu finansowego na 2015 rok. Z kolei przewodniczący Komisji Rewizyjnej podinspektor Dariusz Cybura przedstawił sprawozdanie Komisji Rewizyjnej. Zebrani przyjęli sprawozdania oraz udzielili absolutorium ustępującemu zarządowi.
Zebranie dokonało wyboru prezesa zarządu, powierzając tę funkcję w dowód pełnego zaufania i akceptacji dla dotychczasowego sposobu kierowania pracami stowarzyszenia inspektorowi Andrzejowi Kląskale. W skład nowego, nominalnie 7-osobowego zarządu weszli: jako wiceprezes – młodszy inspektor Zbigniew Beczyński, jako skarbnik – młodszy inspektor Leszek Kulik oraz młodszy inspektor Zdzisław Kozłowski jako członek zarządu. Skład zarządu zostanie uzupełniony w terminie późniejszym. W wyniku kolejnych wyborów wyłoniono Komisję Rewizyjną, która ukonstytuowała się w składzie: przewodniczący – podinspektor Dariusz Cybura, członkowie: inspektr Zbigniew Jaśkiewicz i młodszy inspektor Henryk Wójcik.
W przyjętych uchwałach utrzymano składkę roczną w dotychczasowej wysokości oraz zaakceptowano wnioski sformułowane w sprawozdaniu zarządu, dotyczące wytyczonych kierunków działalności stowarzyszenia w okresie nowej kadencji.
***
W ramach współpracy z Klubem Sportowo-Turystycznym Służb Mundurowych Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej proponuje członkom oraz innym osobom ze środowiska policyjnego wypoczynek na Węgrzech w dniach 26 IV-3 V 2015 roku. Wyjazd wspólny z Wrocławia. Zakwaterowanie i 5 noclegów w Hajduszoboszlo, gdzie istnieje możliwość korzystania z basenów termalnych, zabiegów terapeutycznych i pozostałych wypoczynkowych atrakcji, jak np. wyjazdu do wód termalnych w Debreczynie, wyjazdu i zwiedzania Egeru w dolinie wód termalnych Egerszalok. Szczegółowy program wyjazdu, pobytu i opis miejscowych atrakcji znajduje się na stronach internetowych SKPP: www.komendancipolicji.pl. Podróż autokarem z klimatyzacją, koszt 550 zł (w tym także ubezpieczenie), natomiast wyżywienie i bilety wstępu we własnym zakresie. Koordynatorem wyjazdu ze strony SKPP jest podinspektor Zdzisław Murczkiewicz, kilkakrotny uczestnik wyjazdów na Węgry. Zgłoszenia można przesyłać na adres mailowy SKPP lub złożyć telefonicznie (dane na stronie internetowej SKPP).

Do refleksji – Co ma Singapur do Wrocławia?

To problem dla animatorów kultury: nie jest łatwo być stolicą Kultury, tej pisanej przez duże „k”, określanej jako wysoka. Istotnie, okazuje się, że w mieście, takim jak Wrocław, postacie formatu Grotowskiego i Tomaszewskiego, Gepperta i Różewicza, czyli – powiem górnolotnie – z panteonu kultury narodowej, występują raz na półwiecze. Inna sprawa to to, czy rzeczywiście – jak zauważa sarkastycznie pisarz i publicysta Krzysztof Varga – dla Polaków jako narodu (…) kultura, nawet „kultura narodowa”, stanowi jakąkolwiek wartość.
Może jednak nie jest tak źle. Niemniej, żeby – powiedzmy – ukulturalnić się w jakichś centrach kultury, trzeba przejechać przez miasto, którego płoty i słupy upstrzone są reklamami i ogłoszeniami, a mury zabazgrolone bohomazami. Urodzony w 1897 roku w Breslau wybitny filozof i socjolog Norbert Elias w swej fundamentalnej pracy „Przemiany obyczajów w cywilizacji Zachodu” zanalizował socjogenezę zachodniej cywilizacji oraz pojęcia „kultury” i „cywilizacji”. Zgodnie z zachodnioeuropejskim rozumieniem tych pojęć kultura dnia codziennego, ale także i tym bardziej ład urbanizacyjny, są właśnie składnikami cywilizacji. Warto więc pamiętać, że powinno mieć cywilizowane oblicze miasto o ambicjach kulturalnych na miarę kontynentu.
Z niechlujstwem reklam próbuje walczyć grupa „Dobro”, malując na nich znak Europejskiej Stolicy Kultury, i nie ukrywam, że mam wobec tych działań odczucia ambiwalentne. Są one bliskie jakiejś formie obywatelskiego nieposłuszeństwa, szczególnie w sytuacji, że w roli strażnika porządku nie sprawdzają się władze. Ze zwalczaniem ogłoszeń na każdym słupie sprawa byłaby nawet stosunkowo prosta, gdyż ogłaszający się zostawiają z reguły namiary na siebie. Mam natomiast kłopot, jak nazwać autorów ściennych bazgrołów, gdyż gdybym powiedział o troglodytach, obraziłbym twórców wspaniałych naskalnych malowideł z jaskiń Lascaux lub Altamiry. Niewątpliwie nie są nadmiernie gramotni, może najbardziej jeszcze ci, którzy wyznają irracjonalną miłość do średniej klasy kopaczy piłki. Nie powiem też o kaligrafii jak u małpy, żeby nie obrażać inteligencji naszych człekokształtnych kuzynów. Jest to po prostu gówniarzeria (przepraszam za bezpośredniość) i mało mnie w tym momencie obchodzą socjologiczne diagnozy o młodzieży sfrustrowanej, zbuntowanej, zagubionej. Chodzi bowiem o to, by przestrzeń publiczna nie zamieniała się w ściek. By nie było aż tak – a tak jest! – że oko przechodnia przyzwyczaja się do nieładu i go nie zauważa.
Piszę tak szczegółowo, czym nie jest „twórczość” na murach, bo chyba zbiorowo oślepliśmy. Nawet więc żartem, ani opatrując cudzysłowem, nie nazwę ściennych bohomazów sztuką czy muralami, choć i graffiti to za dużo powiedziane. Owszem, są gdzieniegdzie w mieście murale – wprawdzie nie na miarę Rivery lub Siqueriosa, ale zawsze coś – lecz na parterze króluje knajactwo. Może więc – idąc śladami burmistrza Giulianiego – zero tolerancji? Wiem, wiem, takie są realia i sam używałem tego argumentu na okoliczność braku możliwości realizacji tego postulatu: stan liczbowy nowojorskiego departamentu policji w najlepszych okresach zbliżał się do połowy stanu polskiej policji. Można to przeliczyć na mało korzystną dla Wrocławia (i każdej innej polskiej metropolii) liczbę mieszkańców przypadających na jednego policjanta. Nie wspomnę nawet o amerykańskim koherentnym systemie łączności i wsparcia. Ale czy nie jest to zbyt wygodne usprawiedliwienie?
Jest taka newralgiczna kwestia, której dotąd nie poruszałem: niszczenie mienia. Newralgiczna, bo kłopotliwa, gdyż w ostateczności organa porządku mogą się bronić argumentem, że nie są strażnikami estetyki, ale czy mogą być bezradne wobec niszczenia mienia? To jednak wstyd, że miasto nie wydaje wojny zdziczeniu oraz panowaniu destruktywnej subkultury i żeby na tysiące takich bohomazów ledwie co jakiś czas odtrąbiano sukces w postaci ujęcia grafficiarza. Nie nawołuję bynajmniej do karania chłostą, jak w Singapurze. Choć jest na wrocławskim rynku zrekonstruowany pręgierz, lecz wyłącznie jako miejsce, pod którym w lecie ludzie siadają, zajadając lody, a pary umawiają się na randki.

Marcin Brzeziński

Spis treści

Nowe w sprawie przewożenia dzieci

Dane Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego podają, że 88 proc. polskich dzieci przewożonych jest w fotelikach samochodowych lub przy użyciu innych zabezpieczeń. Jednak część fotelików jest nieprawidłowo zamontowana i źle zapięta pasami bezpieczeństwa.
Nowe regulacje w sprawie stosowania w pojazdach pasów bezpieczeństwa i fotelików dla dzieci mają na celu dostosowanie polskich przepisów do unijnych dyrektyw. Muszą uwzględniać także postęp techniczny oraz zwiększyć wiedzę na temat prawidłowego przewożenia dzieci i stosowania pasów bezpieczeństwa.
Pierwszą ze zmian jest zniesienie granicy wieku 12 lat dla obowiązku przewożenia dzieci w fotelikach samochodowych. Według nowych przepisów obowiązek ten nadal będzie istniał, ale dotyczył dzieci poniżej 150 cm wzrostu. Jednocześnie dzieci mające co najmniej 135 cm wzrostu będą mogły być przewożone w pasach bezpieczeństwa na tylnym siedzeniu, bez wymogu pozostawania w foteliku. Dzieci poniżej 150 cm wzrostu nie mogą być natomiast przewożone na przednim siedzeniu auta bez fotelika.
W przypadku jazdy trojga dzieci, gdy dwoje z nich podróżuje w fotelikach, trzecie dziecko może jechać bez fotelika, pod warunkiem, że w samochodzie nie zmieści się fotelik, a dziecko ma co najmniej trzy lata, siedzi na tylnym siedzeniu i jest przypięte pasami bezpieczeństwa. Dzieci poniżej trzeciego roku życia bezwzględnie muszą być przewożone w fotelikach.
Obowiązek nie dotyczy maluchów, które posiadają zaświadczenie lekarskie o przeciwwskazaniu do stosowaniu fotelika.
Sam fotelik musi być dostosowany do wagi i wzrostu dziecka. Nie wolno przewozić na przednim siedzeniu w foteliku dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy w samochodzie wyposażonym w poduszkę powietrzną dla pasażera.
Za nieprzestrzeganie powyższych zasad grozi mandat 150 zł i 6 punktów karnych.
W ustawie znajdą się też zapisy dotyczące stosowania pasów bezpieczeństwa. Zwolnienie z obowiązku ich zapinania dotyczy osób posiadających odpowiednie zaświadczenie lekarskie, kobiet w widocznej ciąży, taksówkarzy, instruktorów lub egzaminatorów szkolących kandydatów na kierowców, funkcjonariuszy BOR i Żandarmerii Wojskowej oraz zespołów medycznych. Ponadto kierowcy autobusów wyposażonych w pasy będą musieli poinformować pasażerów o konieczności korzystania z nich podczas jazdy.
W nowych przepisach znajdą się też dokładne informacje na temat stosownego zaświadczenia lekarskiego zwalniającego z używania pasów bezpieczeństwa.

MW


Spis treści