Okładka 2/2016 Numer 2(197)/2016


R E K L A M A




Spis treści:

Zastraszane, poniżane • Bohaterowie naszych czasów • Chroń się przed przeziębieniem • Nadwyżka (nie) dla Pani Kanclerz • Karnawał – czas… zatruć • Puchar Techników • Bezpłatna pomoc prawna • Zagrożenie dla młodzieży • Jak bezpiecznie robić zakupy w sieci? • Bezpieczniej z Policją • Policyjna platforma • Niebezpieczne fajerwerki • Sprawa z Archiwum X • Paląc nie truj! • Nie daj zrobić się w słupa • Kampania przeciwko przemocy • Wypracować systemową współpracę • Dworzec, ale dla kogo? • Megalomania po wrocławsku • Pomóc bezdomnym,Stowarzyszenie Komendantów Policji PolskiejDo refleksji - Ogródkiem/Bez ogródek • Czasem luty ostro kuty... • Wyjechać na ferie • Używaj odblasków • Kiedy cała obwodnica? • Jak sprawdzić autokar? • Okiem kierowcy • Truck & Bus • Oficerowie prasowi informują

Zagrożenie dla młodzieży

20 stycznia 2016 r. policjanci Wydziału Prewencji i Patrolowego KMP Wrocław zorganizowali debatę społeczną pod nazwą „Narkotyki i dopalacze zagrożeniem dla współczesnej młodzieży”. Spotkanie odbyło się w Liceum Ogólnokształcącym Nr 1 przy ul. Księcia Józefa Poniatowskiego 9 we Wrocławiu. Przeznaczone było dla uczniów wrocławskich szkół ponadgimnazjalnych. W debacie wzięli udział uczniowie trzecich klas wraz z nauczycielami. Obecne były także delegacje z Liceum Ogólnokształcącego Nr 8, LO Nr 4, LO Nr 11 oraz z Zespołu Szkół Nr 25 we Wrocławiu wraz z pedagogami. Gospodarzem debaty był Komendant Miejski Policji we Wrocławiu insp. Jacek Kaczmarek. Na debacie reprezentował go Naczelnik Wydziału Prewencji i Patrolowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu podinsp. Krzysztof Gawlik oraz dyrektor LO Nr 1 dr Irena Podgórska.
Podczas debaty uczniowie zadawali wiele pytań, na które odpowiedzi udzielali zaproszeni prelegenci. Pytania dotyczyły m. in. konsekwencji prawnych, związanych z przestępczością narkotykową. Oto niektóre z nich: jaką ilość narkotyków można przy sobie posiadać? Czy marihuana powinna być legalna, dlaczego nie jest? Czy marihuanę wykorzystuje się leczniczo? Jakie działania prowadzi Policja oraz Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w celu ograniczenia dostępności „dopalaczy”? Co szkodzi bardziej – alkohol, czy narkotyki? Debatę społeczną podsumował Naczelnik Wydziału Prewencji i Patrolowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Do uczestnictwa w debacie zaproszeni zostali: Piotr Chłądzyński przedstawiciel Dolnośląskiego Kuratorium Oświaty, Ewa Szczęch dyrektor Wydziału Gimnazjów i Szkół Ponadgimnazjalnych Departamentu Edukacji wrocławskiego Urzędu Miejskiego, dr Piotr Babiak Praktyka Lekarza Rodzinnego, Sławomir Pietrzak przedstawiciel Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego Wrocławia . Pion Oświaty Zdrowotnej Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we Wrocławiu reprezentował mgr Piotr Pawlonka. Byli także przedstawiciele Straży Miejskiej Wrocławia z Grzegorzem Muchorowskim ,a także policjanci z Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu- kom. Aneta Pola i podkom. Paweł Zalewski. Obecny był również Z-ca Naczelnika Wydziału Prewencji i Patrolowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu asp. szt. Piotr Urbański, wraz z policjantami, zajmującymi się prewencją kryminalną i profilaktyką społeczną oraz policjanci z Komisariatu Policji Wrocław Ołbin.
Cel debaty oraz przestępczość narkotykową na terenie Wrocławia w 2015 roku omówiła podkom. Joanna Cieciorko.
Podczas debaty wykłady przeprowadzili : Sławomir Pietrzak „Używanie substancji psychoaktywnych wśród młodzieży – wyniki badań”;dr Piotr Rafał Babiak „ Skutki zdrowotne. Profilaktyka, możliwości leczenia osób uzależnionych od narkotyków i dopalaczy”; Piotr Pawlonka „Aktualna sytuacja w zakresie używania nowych substancji psychoaktywnych”; Grzegorz Muchorowski „Propaganda dopalaczy w reklamie” .
Debatę przygotowały i prowadziły podkom. Joanna Cieciorko oraz sierż. szt. Justyna Szeglowska reprezentujące Wydział Prewencji i Patrolowy KMP Wrocław. Uczestniczący w debacie uczniowie otrzymali Policyjne Informatory Narkotykowe, ulotki zawierające informacje o odpowiedzialności prawnej nieletnich, długopisy, smycze i inne. W debacie uczestniczyło ok. 350 osób.

podkom. Joanna Cieciorko
sierż. szt. Justyna Szeglowska
Wydział Prewencji i Patrolowy KMP Wrocław


Spis treści

Pomóc bezdomnym

Zjawisko bezdomności znane jest w Polsce od dawna, jednak szczególnie mocno nasiliło się w ostatnich latach. To skutek ubóstwa, mającego swe źródło w bezrobociu, a co za tym idzie – utracie dochodów i mieszkania. Coraz częściej do grona osób żyjących na skraju nędzy dochodzą ludzie, którzy, co prawda pracują, ale ich dochody są zbyt niskie na utrzymanie i pokrycie kosztów związanych z lokum.
W szczególnie trudnej sytuacji znajdują się bezdomni w okresie zimowym. To czas, gdy najbardziej problematyczna staje się kwestia noclegów. Czasem brak ciepłego dachu nad głową kończy się tragicznie – zamarznięciem. Dlatego, jeśli widzimy marznącego człowieka, nie pozostawajmy obojętni. Wiedzmy, że organizm osoby bezdomnej wychładza się szybciej nie tylko ze względu na zbyt cienką odzież, ale także na ogólną kondycję organizmu. Bezdomni, bez świadczeń do leczenia, nie stosując zasad zdrowego odżywiania, już na starcie narażeni są na utratę zdrowia. Jeśli sytuacja wymaga interwencji, należy skontaktować się z Centrum Zarządzania Kryzysowego, tel. 71 770 22 22, Strażą Miejską tel. 986 lub bezpłatną infolinią dla osób bezdomnych: 0 800 292 137.
Najgorszy czas to ten, gdy zima ostro daje się we znaki i zaczyna brakować miejsc w noclegowniach, schroniskach i ogrzewalniach. Jednak żaden bezdomny nie zostanie odesłany z kwitkiem. Pod warunkiem, że jest trzeźwy! To jedno z obostrzeń tego typu placówek. We Wrocławiu osoby bez dachu nad głową mogą zatrzymać się w: ogrzewalni dla osób bezdomnych przy ul. Gajowickiej 62 (róg ul. Zaporoskiej, dawny sklep „Ul”). Ogrzewalnia czynna jest przez całą dobę od 1 listopada do 31 marca. Potrzebujących przyjmie też Ośrodek Wsparcia i Interwencji Kryzysowej dla Kobiet i Matek z Dziećmi przy ul. Gen. Bora-Komorowskiego 31. Bezpłatne wsparcie znajdą tu osoby i rodziny w sytuacji kryzysowej. Dom Socjalny dla mężczyzn przy ul. Reymonta 10, prowadzony przez Stowarzyszenie Pomocy „Ludzie Ludziom”, posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z bezdomnymi opuszczającymi jednostki penitencjarne. Pomoc oferuje także schronisko dla kobiet i matek z dziećmi oraz noclegownia dla bezdomnych kobiet przy ul. Strzegomskiej 9, schronisko dla bezdomnych mężczyzn przy ul. Bogedaina 5, noclegownia dla bezdomnych mężczyzn (czynna w godz. 18.00-8.00) przy ul. Małachowskiego 13, Stowarzyszenie Osób Bezdomnych „Nadzieja” przy ul. Pieszyckiej 32, Stowarzyszenie „Plus Minus” – „Dom Ciepła” dla osób żyjących z wirusem HIV i AIDS przy ul. Reymonta 8, Stowarzyszenie „Pierwszy Krok” przy ul. Domasławskiej 30. Również w Szczodrem, w gminie Długołęka, przy ul. Trzebnickiej 28 znajduje się schronisko dla mężczyzn. Może tam przenocować 170 osób.
Bezpłatne jedzenie oferują wrocławskie jadłodajnie: przy ul. Słowiańskiej 17, al. Kasprowicza 26, ul. Grabiszyńskiej 103, ul. Monte Cassino 64. Darmowa odzież wydawana jest natomiast w Polskim Czerwonym Krzyżu przy ul. Bujwida 34 oraz Polskim Komitecie Pomocy Społecznej przy ul. Dubois 11/13 we wtorki w godz. 10.00-14.00. Z darmowej kąpieli można skorzystać w trzech wrocławskich łaźniach: przy ul. Katedralnej 7, (pn., śr., pt. w godz. 6.00-14.00), przy ul. Małachowskiego 13 i Sokolniczej (codziennie, w godz. 14.00-18.00).
Osobom nietrzeźwym pomocą służy ośrodek przy ul. Sokolniczej 14-18. Informacje i konsultacje udzielane są w każdą pierwszą i ostatnią środę miesiąca. W ośrodku można skorzystać także z łaźni czynnej codziennie do godz. 22.00.

MW


Spis treści

Z prac Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej

Pożegnania i gratulacje
18 stycznia br. odbyło się spotkanie w KWP we Wrocławiu. Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu nadinsp. Wojciech Ołdyński, podziękował policjantom za lata służby. Byli wśród nich członkowie SKPP (na zdjęciu obok):
– insp. Marek Bugajski Komendant Powiatowy Policji w Oławie,
– insp. Grzegorz Chirowski Komendant Powiatowy Policji w Złotoryi,
– insp. Bogdan Kujawiak Komendant Powiatowy Policji w Jaworze,
– mł. insp. Jan Kupczak Naczelnik Wydziału Techniki Operacyjnej KWP we Wrocławiu,
– mł. insp. Mirosław Mulczyk Naczelnik Wydziału Konwojowego KWP we Wrocławiu,
– mł. insp. Leszek Rojek Naczelnik Wydziału Zaopatrzenia KWP we Wrocławiu,
– mł. insp. Artur Krawczyk Z-ca Komendanta Powiatowego Policji w Bolesławcu.
Podobne uroczystości odbyły się również w Komendach Powiatowych Policji: 15 stycznia br. w Komendzie Powiatowej Policji w Oławie i Złotoryi, gdzie odeszli Komendanci insp. Marek Bugajski i insp. Grzegorz Chirowski. 29 stycznia br. w KPP w Jaworze, komendant insp. Bogdan Kujawiak w obecności władz powiatu, przekazał sztandar Jednostki nadkom. Jackowi Wysockiemu, nowemu Komendantowi.
Zarząd Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej gratuluje koledze ze Stowarzyszenia, mł. insp. Emilowi Łabancowi, dotychczas naczelnikowi Wydziału Zamówień Publicznych i Funduszy Pomocowych KWP we Wrocławiu. Objął on stanowisko Naczelnika Wydziału Zaopatrzenia KWP we Wrocławiu. Kierowanie tym Wydziałem, przejął od naczelnika mł. insp. Leszka Rojka.

Do refleksji – Ogródkiem/Bez ogródek

Całą antologię wypowiedzi konkurujących z humorem z zeszytów szkolnych można byłoby ułożyć z mądrości wyrażanych na tym stanowisku. Mówię o stanowisku, a nie zawodzie, bo zawód się ma, a przebywanie na tym foteliku bywa żywotem motyla. Nasz znakomity encyklopedysta Władysław Kopaliński napisał: „Mówić ogródkiem to wyrażenie trącące myszką, rzadkie, trochę wysmakowane i żartobliwe, znaczące: mówić niejasno, nie wprost, w rękawiczkach, oględnie, dyplomatycznie”. Mówić ogródkiem – to pasuje jak ulał do tego, co w praktyce realizują rzecznicy prasowi, bo o nich mowa w tym tekście. Marshall McLuhan, zmarły w 1980 r. kanadyjski filozof i socjolog, twórca pojęcia „globalnej wioski”, pisał o skurczeniu się świata „do wioski lub plemienia, gdzie wszystko wszystkim przydarza się jednocześnie: każdy wie, i dlatego w tym uczestniczy, o wszystkim, co się dzieje w czasie, kiedy to się dzieje”. Czy im się to podoba, czy nie, są rzecznicy cząstką „globalnej wioski”, ale w niej elementami machiny marketingowo-propagandowej, tubami osławionego pijaru, czyli kreowania wizerunku. Może się tu pojawić sprzeczność nie do przełamania: czy możliwy jest obiektywny przekaz informacji, gdy rzecznik jest zakładnikiem wizerunku i interesów reprezentowanej przez siebie firmy? Nieostrożnie poruszając się w zmerkantylizowanym świecie można łatwo nadepnąć na chronione obce interesy. I jak tu mówić bez ogródek! Przed laty mój rzecznikujący przyjaciel powiedział o trzy słowa (dosłownie: trzy) za dużo dodatkowego komentarza o będącej przedmiotem śledztwa działalności spółki, czym rozjuszył prawników możnej jeszcze wtedy firmy i była chryja. Prof. Tadeusz Porębski, magnificencja rektor (potem porzucił gronostaje dla peerelowskich gabinetów partyjnych), wprowadził niegdyś na Politechnice Wrocławskiej w klasycznej skali ocen od 2 do 5 stopień „3 plus” oznaczający słownie według zarządzenia „dość dobrze” i tej treści wpisy dekorowały indeksy. Na marginesie: żywy był wtedy projekt przepoczwarzenia uczelni w uniwersytet techniczny, obecnie wokoło rozmnożyły się uniwerki, polibuda została przy swoim – i dobrze. Wracając do oceny: taką właśnie – „dość dobrze” jak u Porębskiego – wystawiłbym policyjnym rzecznikom. Nie lepiej, bo poziom i kompetencje na ogół prezentowane w Warszawie na Puławskiej oraz na szczeblach wojewódzkich obniżają rzecznicy niższych jednostek. Aż człowieka czasem skręca, gdy musi na przykład słuchać beznadziejnie głupich tłumaczeń jakichś żałosnych interwencji lub innych przejawów mundurowej nieudolności. Jeśli o Puławską chodzi, to bardzo dobrze wspominam ówczesną współpracę z kompetentnym zespołem Pawła Biedziaka jako rzecznika szefa policji. Są dwa czynniki kluczowe dla funkcjonowania instytucji rzecznika: treść wypowiedzi i jej forma, język. Niedoścignionym, mistrzowskim wzorem, ale nader często kopiowanym, są dla rzeczników politycy, którzy nie tyle nie odpowiadają na pytania, co potrafią wygłaszać swoje oracje obok, czyli co najwyżej jako ocierające się o istotę pytania. Jakiś debil (podobno dziennikarz radiowy? – współczuję słuchaczom) pomylił nasz PGE Narodowy (po prostu – stadion) z piaskownicą i naskarżył, gdzie trzeba, że „Lewy” po meczowym triumfie w postaci awansu na Euro pił alkohol typu igristoje, nie dość, że w miejscu jakże publicznym, to jeszcze – zgroza! – na płycie boiska. Aparat młócenia słomy został uruchomiony, oczywiście postępowanie sprawdzające, świadkowie, policja ze śmiertelną powagą potwierdza ten fakt, a po drodze media przypominają, że białe jest białe, więc nawet przytaczane są obrazy mistrzów kierownicy, którzy radośnie i regularnie (uzależnieni?) oblewają się szampanem. Po czym rzecznik policji oświadcza, że nie będzie wszczęte właściwe postępowanie ze względu na „niską szkodliwość społeczną”. Że co, proszę? Myślałem, że się przesłyszałem. W ogóle jakaś szkodliwość? Niska? Pan rzecznik nie potrafi powiedzieć ludzkim językiem, że to był debilny wymysł, więc używa bez pomyślunku kalki językowej i przenosi zapewne zwrot z urzędowych kwitów, który zresztą także tam pojawia się, w gruncie rzeczy bezsensownie przeniesiony z przepisu. Chyba jednak „dość dobrze” z zarządzenia rektora to była lekka przesada i wystarczyłoby skromniejsze „dostatecznie plus”.

Marcin Brzeziński

Spis treści