Okładka 2/2017 Numer 2(209)/2017


R E K L A M A




Spis treści:

Uroczysta odprawa • Rajd motocyklowy • Przed imprezą • Polaków sporty zimowe • Międzynarodowy turniej • Podejmować duże wyzwania • Zwiększyć odporność • Nowa stawka • Także nie wolno... • Zimowy festyn • Coraz więcej imprez • Niebezpieczne zabawy • Bezpieczeństwo na stoku • Internetowe oszustwo • Brak systemu • Lód pęka... • Stowarzyszenie Komendantów Policji PolskiejDo refleksji – Orest i ska • Zmiany w szkołach • Bezpieczeństwo imprez masowych – teoria i praktyka (1) • Prawą stroną proszę • Smogowe życie • Propozycje zmian • Przewóz będzie monitorowany • Jeździć po mieście • Filmujesz – uważaj • Nowe ścieżki rowerowe • Dzień odblasków • Kierowanie ruchem drogowym (5) • Pomyśl o kręgosłupie • Przewozić dzieci • Tu na razie jest ściernisko • Oficerowie prasowi informują • Zdarzyło się we Wroclawiu

Podejmować duże wyzwania

Wydział Dochodzeniowo-Śledczy Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu realizuje zadania, wynikające z planów operacyjnych Strategii Policji przyjętej przez Komendanta Głównego i Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu, a także wykonuje zadania zlecone przez Komendanta Miejskiego Policji oraz inne uprawnione organy.
Utworzony został w 1999 r. Swoją siedzibę miał najpierw przy ul. Podwale 31-33 we Wrocławiu. W tym czasie położenie to umożliwiało mu dobrą komunikację i warunki współpracy z organami prokuratury. W roku 2011 przeniesiony został na ul. Sołtysowicką 21 we Wrocławiu. Funkcję naczelnika Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Miejskiej Policji pełni podinsp. Dorota Głowacka, absolwentka wyższych studiów cywilnych w zakresie nauk politycznych. Z pracą w pionie dochodzeniowo-śledczym, związana jest od momentu wstąpienia do Policji w 1991 r. Najpierw pracowała w Komisariacie Policji Wrocław-Psie Pole, później w Komisariacie Policji Wrocław-Stare Miasto. Nstępnie objęła stanowisko naczelnika Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego w Komisariacie Policji Wrocław-Ołbin. Do KMP Wrocław podinsp. Dorota Głowacka przeszła w roku 2010.
Wydział Dochodzeniowo-Śledczy dzieli się na dwa referaty: Referat do Zwalczania Przestępczości Gospodarczej i Referat do Zwalczania Przestępczości Przeciwko Życiu, Zdrowiu oraz Mieniu. Każdy z nich nadzorowany jest przez kierownika. Do najważniejszych zadań Wydziału należy prowadzenie postępowań przygotowawczych oraz nadzór nad ich merytoryczną stroną w sprawach dotyczących przestępstw kryminalnych i gospodarczych, wyłącznie o wysokim stopniu skomplikowania. To także koordynowanie czynności dochodzeniowo-śledczych, dotyczących zwalczania przez podległe jednostki przestępstw kryminalnych i gospodarczych. Ponadto Wydział nadzoruje komórki dochodzeniowo-śledcze jednostek organizacyjnych Policji na obszarze gminy Wrocław i powiatu wrocławskiego w zakresie sprawności organizacyjnej i rezultatów wykrywczych. Nadzoruje również prawidłową rejestrację statystyczną postępowań przygotowawczych. Sprawuje też nadzór nad procesowym wykorzystaniem zabezpieczonych śladów kryminalistycznych. Korzysta przy tym z analiz i zestawień wykonywanych przez Wydział Techniki Kryminalistycznej do wdrażania optymalnych rozwiązań merytorycznych i organizacyjnych.
– Ogólnie, na tak zwanym „biegu” prowadzonych jest około 90 spraw, dotyczących najpoważniejszych przestępstw na podległym terenie, czyli KMP we Wrocławiu. Wydział wyróżnia się tym, że nie zajmuje się drobną przestępczością. Tutaj prowadzi się postępowania, dotyczące najpoważniejszych przestępstw kryminalnych i gospodarczych, jakie zaistniały na terenie działania KMP we Wrocławiu w tym m.in. fałszowania pieniędzy. W Wydziale pracuje 27 policjantów i 5 pracowników cywilnych. Funkcjonariusze wykazują się także znajomością przepisów pozakodeksowych. – mówi podinsp. Dorota Głowacka, naczelnik Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego KMP Wrocław.
Wśród ważnych zadań Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego wymienić też należy współdziałanie w zapobieganiu i zwalczaniu przestępczości z funkcjonującymi na obszarze gminy Wrocław i powiatu wrocławskiego organami wymiaru sprawiedliwości oraz innymi organami ochrony prawnej. To także współpraca z komórkami Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu w zakresie czynności dochodzeniowo-śledczych oraz właściwymi prokuraturami. – Współpracując z Prokuraturą Okręgową i Rejonową we Wrocławiu, Wydział podejmuje się dużych wyzwań. Najbardziej spektakularne sprawy dotyczą zabójstw oraz przestępstw gospodarczych. Przykładem może być między innymi wyrok w wymiarze 25 lat więzienia za głośne zabójstwo na stacji benzynowej przy ul. Bolesława Krzywoustego we Wrocławiu, czy sprawa dotycząca uszczuplenia VAT-u o 60 milionów złotych. Wówczas policjanci odzyskali mienie od sprawców na kwotę około 5 milionów złotych – dodaje podinsp. Dorota Głowacka.
W swojej pracy Wydział Dochodzeniowo-Śledczy posługuje się metodami informatycznymi w trakcie działań wykrywczych i operacyjno-rozpoznawczych jednostek policji. Policyjne systemy informatyczne wykorzystują już istniejące bazy danych. Zapewniają też poprawność informacji wprowadzonych do policyjnych baz danych w jednostkach i komórkach organizacyjnych. Wydział nieustannie dba o podnoszenie kwalifikacji swoich funkcjonariuszy. Organizuje i prowadzi szkolenia nt. korzystania z udostępnionych systemów informatycznych dla policjantów i pracowników jednostek oraz komórek organizacyjnych Komendy. Organizuje ponadto szkolenia w zakresie obowiązującego stanu prawnego.

Sara Stanisz-Szachnowska



Spis treści

Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej

SKPP protestuje
Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej protestuje przeciw zmianie ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji i innych służb mundurowych. W związku z zakończeniem akcji zbierania podpisów powiadomiło także Federację Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP.
Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej swoim pismem z 16 stycznia br. zwróciło się do Rzecznika Praw Obywatelskich dr Adama Bodnara w sprawie zmiany ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji i innych słuzb mundurowych.
Ze względu na wagę sprawy przytaczamy to pismo w całości:
W nawiązaniu do wniosku Zarządu Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej (L. Dz. 43/1/2016) z dnia 15 grudnia 2016 r. – Nr Ref. RPW 79555/2016, w załączeniu uprzejmie przekazuję, celem dołączenia do przedmiotowego wniosku, wykaz 2037 podpisów (218 list) społecznego poparcia zebranych przez Stowarzyszenie w ramach zbiórki podpisów popierających „Apel” Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP przeciwko zmianie ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin.
Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej, podtrzymuje wcześniejsze uwagi i zarzuty do uchwalonej i podpisanej przez Prezydenta RP Ustawy z dnia 16 grudnia 2016r. (Dziennik Ustaw z 30.12.2016 r.,Poz. 2270) jako aktu naruszającego prawa i dyskryminującego wskazaną w niej wielotysięczną grupę funkcjonariuszy i żołnierzy, wobec których zastosowano pozasądową materialną odpowiedzialność zbiorową poprzez przyjęcie odmiennych od pozostałych funkcjonariuszy i żołnierzy, w sposób dyskryminujący i krzywdzący, zasad naliczania i obniżania emerytur za okres służby oraz rent rodzinnych i inwalidzkich.
Pismo podpisał prezes Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej insp. w st. spocz. Andrzej Kląskała . Do pisma dołączono 218 list poparcia.
Stowarzyszenie skierowało także pismo do insp. Zdzisława Czarneckiego, prezydenta Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP. Publikujemy także jego treść.
W związku z zakończeniem akcji zbierania podpisów popierających „Apel” Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP przeciwko zmianie ustawy z dnia 18 lutego 1994 r.o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin, Zarząd Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej przekazuje 2037 podpisów (218 list) społecznego poparcia „Apelu”.
Zebrane przez SKPP podpisy przekazane zostały także do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, jako poparcie wniosku Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej z dnia 15 grudnia 2016 r. skierowanego do Rzecznika – Nr Ref. RPW 79555/2016. Przekazując w imieniu SKPP podpisy poparcia, zwracam się jednocześnie o wydanie komunikatu o efektach społecznej zbiórki podpisów pod Apelem FSSM oraz o planowanym sposobie wykorzystania zebranych podpisów w działaniach zmierzających do uchylenia ustaw dyskryminujących i obniżających emerytury funkcjonariuszom i żołnierzom RP.
Pismo to również podpisał prezes Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej insp. w st. spocz. Andrzej Kląskała.

Spis treści

Do refleksji
Orest i ska

„Wszystko nas ciśnie, na samo wejrzenie/ Trwogą przenika, ból rodzi,/ Włodarz bez czucia do pracy nas żenie,/ Dzień za dniem w biedzie uchodzi.” To jedna ze zwrotek z utworu „Do wspólnika biedy” z „Zabawek wierszem i prozą” Jędrzeja Świderskiego, wydanych w Wilnie na początku XIX wieku. Twórca „Encyklopedii staropolskiej” Zygmunt Gloger przytacza powiedzenie „Folwark bardziej włodarzowi pożyteczny niż panowi”. Znaleźliśmy się więc na folwarku, który w historii prawa w Polsce pojawia się w Statutach Wiślickich, a zakładany jest począwszy od wieków XIII i XIV przez szlachtę i duchowieństwo. Włodarz z kolei to nadzorca robót rolnych, mniej więcej równoważny gumiennemu lub karbowemu. Był folwark formą rolniczego gospodarowania jako rodzaj wielkiego gospodarstwa, a jego zła sława wzięła się ze skrajnego wyzysku i bezwzględnego uzależnienia włościan od woli i łaski pańskiej i z pańskiego namaszczenia. Znamienne, że o ile od XVI wieku zanikało z czasem chłopskie poddaństwo na zachodzie Europy, bo pańszczyzna przestawała być opłacalna, to na wschód od Łaby rośnie ciemiężenie chłopów i ich pańszczyźniane zobowiązania. Polskie tłumaczenie tytułu jednego z dwóch najgłośniejszych dzieł George’a Orwella, będącego alegorią systemu totalitarnego, to „Folwark zwierzęcy” (chociaż w obiegu jest też tytuł „Farma…” – dosłownie od „Animal Farm”), dzięki czemu folwark we współczesnej świadomości stał się też symbolem władzy autorytarnej. Według psychologa i psychoterapeuty Jacka Santorskiego formacja szlacheckiego folwarku tkwi głęboko w mentalności Polaków i ciągle się w rzeczywistości odbudowuje. Psycholog mówi wręcz o „folwarcznej umowie społecznej”, o tym, że „chcemy folwark mieć i z nim walczyć równocześnie”. Korespondują z tym inne opinie o sprzecznościach kształtujących współczesny byt. Coach biznesu Cyprian Szyszka zwraca uwagę na to, że w polskiej kulturze ceni się wykluczające się wartości – hierarchię i jednocześnie indywidualizm, co generuje napięcia i konflikty. Socjolog kultury Adam Czech stwierdza, że odziedziczyliśmy „osobliwie rozumianą szlachecką wolność, nieźle korespondującą z włościańskim brakiem poszanowania dla prawa, bo prawo stanowił i egzekwował albo zaborca, albo ciemiężący nas pan”.
Rozpisałem się o folwarczności, anachronizmie, który sprawia, że kuleje życie społeczne, więc można byłoby w tym miejscu przytaczać liczne przykłady folwarków usytuowanych na różnych szczeblach władzy i gospodarki. Trudniej ze służbą mundurową. Nie twierdzę, że tu i tam nie występował i nie zdarza się „jaśniepan” szef, komendant, dowódca, naczelnik itp., który powierzone mu poletko traktuje właśnie jak przysłowiowy własny folwark, a podwładnych jak pańszczyźniano-folwarcznych kmiotków. Specyfika służby, hierarchiczność, obowiązek podporządkowania się i wykonywania poleceń i rozkazów (chociaż na szczęście nie w sposób całkowicie bezmyślny), zasłanianie się „dobrem służby”, ale i skłonności do nadużywania tego pojęcia i dzięki nieostrej definicji do jego mitologizowania – wszystko to powoduje, że identyfikacja takich zachowań w służbie mundurowej jest niezwykle utrudniona i kończy się na ogół niczym. Powiedzmy jednak wyraźnie: karbowy jako pański oficjalista był skuteczny na pańszczyznę, natomiast „jaśniepaństwo” obecnie wcale nie oznacza sprawnego i efektywnego dowodzenia i kierowania. Mjr Rocco A. Spencer, historyk wojskowości, emerytowany oficer armii amerykańskiej, a obecnie doradca biznesowy, mówi, że lider – dobry żołnierz i dobry biznesmen – powinien synchronizować jak dyrygent wszystkie elementy, by stworzyć zgrany zespół – otoczenie, ludzi i sprzęt. I jeszcze cytat: „A lider rodzi się w czasie wspólnej pracy”. Skąd dziwny tytuł tego felietonu? Chodzi o dzielną sandomierską załogę w polskiej edycji włoskiego telewizyjnego „formatu” „Don Matteo”. Zdarza się w tej baśni opieprz, lecz co jak co, ale folwarczności się w niej nie znajdzie, stosunki, owszem, są paternalistyczne, a jeśli już, to mieszczące się w służbowej normie łagodnej hierarchiczności. Niech więc Orest, Mietek, Marczak i Gibalski przekornie patronują temu tekstowi.

Marcin Brzeziński



Spis treści

Dzień odblasków

Na terenie całego kraju, w tym na Dolnym Śląsku, po raz pierwszy 25 stycznia 2017 r. obchodzony był „Dzień Odblasków”. Policjanci z drogówki wręczali odblaski niechronionym uczestnikom ruchu drogowego. Pomysł tego dnia pochodzi z Norwegii, gdzie „Dzień Odblasków” organizowany jest co roku.
W Polsce odbył się po raz pierwszy. Był organizowany w ramach projektu „Bezpieczeństwo w ruchu drogowym”, finansowanego ze środków europejskich. Dolnośląscy policjanci w ramach „Dnia Odblasków”, rozmawiali z pieszymi, wskazując na to, jak ważne są one dla bezpieczeństwa. Funkcjonariusze przypominali też o zalecie odblasków, czyli poprawa widoczności, w szczególności po zmroku. Policjanci przekazali też niechronionym uczestnikom ruchu drogowego elementy odblaskowe.
Z danych statystycznych wynika, że około 38% wszystkich ofiar wypadków drogowych w Polsce stanowią „niechronieni” uczestnicy ruchu drogowego. Zgodnie z przepisami, każdy pieszy poruszający się po zmierzchu, na drodze poza obszarem zabudowanym, ma obowiązek używania elementów odblaskowych. Należy pamiętać, że w konfrontacji z pojazdem pieszy zawsze jest na straconej pozycji. Nie chroni go przecież zderzak, maska samochodu ani poduszka powietrzna.
Warto przypomnieć, że po zmroku pieszy, który ma na sobie ubranie w stonowanych szaro-czarnych kolorach i nie posiada na wierzchniej odzieży elementów odblaskowych jest widziany przez kierującego pojazdem z odległości zaledwie około 40 metrów. Natomiast osoba piesza, mająca na sobie „odblaski”, staje się widoczna nawet z odległości ponad 150 metrów. Dodatkowe metry pozwalają kierowcy wyhamować i bezpiecznie ominąć pieszego.
Koszty wyposażenia w elementy odblaskowe są kosztami znikomymi i nie stanowią przeszkody uniemożliwiającej jej nabycia przez przeciętnego użytkownika dróg. Natomiast koszty leczenia ofiar wypadków, nie licząc strat materialnych są niewspółmiernie wyższe i trudne do oszacowania.

podinsp. Bogdan Kaleta
KPP w Głogowie

Spis treści