Okładka 02/2019 Numer 2(233)/2019

Spis treści:

Mistrzostwa służb mundurowych • Akcyzą w nas! • Policyjna Wszechnica Historyczna • Policja w Albanii • Niebawem e-dowód • Z życia IPA • Odprawa roczna • Bezpiecznie podczas ferii zimowych • Sprawa o wykroczenie • W razie zajęcia • Zdarzyło się we Wrocławiu • Sto siedem tysięcy interwencji • Świadek zeznaje • Szybka reakcja • Przywłaszczenie funkcji publicznej • W obronie koniecznej • Pojęcie kary • Lekcja przeciw nienawiści • Moje dylematy - Kto uśmiechnięty, ten atrakcyjniejszy • Rowerzyści bez kontroli • Specgrupa ściga piratów • Z miejsca wypadku • Zatrzymane prawo • Dbaj o klimatyzację • Hulajnoga bez przepisów • Zima zaskoczyła • Jazda zimą • Bądź widoczny na drodze • Oficerowie prasowi informują

Policyjna Wszechnica Historyczna

Projekt pod nazwą Policyjna Wszechnica Historyczna, to inicjatywa związana z obchodami w 2019 roku 100 rocznicy powołania Policji Państwowej.
Głównym celem stworzenia tego projektu jest kultywowanie wartości i tradycji polskiej policji, a także upowszechnianie wiedzy na temat walk o niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej Polskiej. Chodzi też o wskrzeszanie pamięci o ofiarach wojny i okresu powojennego.
Inauguracja Wszechnicy nastąpiła w dniu 21 grudnia 2018 roku, podczas przedświątecznego spotkania funkcjonariuszy dolnośląskiej Policji i członków Międzynarodowego Stowarzyszenia Policji. Do Kamienicy pod Aniołami we Wrocławiu przybyli również przedstawiciele innych organizacji i stowarzyszeń policyjnych, w tym Ogólnopolskiego Stowarzyszenia „Rodzina Policyjna 1939 r.” oraz kapelan Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu – ksiądz kanonik Stanisław Stelmaszyk. W roli prelegenta wystąpił Cezary Szarugiewicz, reprezentujący Fundację Promocji Historii i Techniki Militarnej „MILITARNI WROCŁAW”.
W swojej prezentacji przedstawił on zgromadzonym miejsca pamięci na terenie Białorusi, związane także z policją polską. Uwieńczeniem jego wystąpienia była dyskusja oraz wymiana wiedzy i doświadczeń, dotyczących tego właśnie rejonu Europy. Na zakończenie spotkania przyjęto apel, zawierający słowa Marszałka Józefa Piłsudskiego: „(...) kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości ani prawa do przyszłości”.

Sara Stanisz-Szachnowska


Spis treści

Sto siedem tysięcy interwencji

Ubiegły rok za nami i nadszedł czas podsumowań. Wrocławscy policjanci działali na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców Wrocławia i powiatu wrocławskiego. W tym czasie zatrzymali m.in. ponad 4700 sprawców przestępstw na gorącym uczynku i 2300 osób poszukiwanych, a także przeprowadzili ponad 107,5 tys. interwencji. Zdarzenia, zgłaszane przez obywateli z obszaru obejmującego 1400 km2, obsługują głównie policjanci z kilkunastu wrocławskich komisariatów oraz wydziałów Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Codziennie, na patrole na kilka zmian, wyjeżdżają również funkcjonariusze Wydziału Prewencji i Patrolowego, których jest blisko 200.
A jak wygląda ich służba?

O bezpieczeństwo mieszkańców
Wydział Prewencji i Patrolowy wrocławskiej Komendy Miejskiej, to jeden z większych wydziałów w mieście. Pracujący tam policjanci obsługują bieżące interwencje na terenie miasta i powiatu wrocławskiego. Jest to obszar obejmujący ponad 1400 kilometrów kwadratowych. Funkcjonariusze ci, swoimi działaniami, wspierają policjantów z kilkunastu komisariatów podległych Komendzie Miejskiej Policji we Wrocławiu. Praktycznie o każdej porze, ktoś wyjeżdża do służby na ulice miasta, albo z niej wraca. Radiowozami mundurowi podjeżdżają pod budynek komendy, mieszczący się przy ul. Sołtysowickiej 21 we Wrocławiu, by zmienić się z tymi, którzy właśnie rozpoczynają służbę. Pozostali działają na terenie miasta i tym sposobem zawsze ktoś czuwa nad bezpieczeństwem mieszkańców. Dziennie wrocławscy policjanci obsługują od 200 do blisko 400 różnego rodzaju interwencji.
Policjant pracujący w pionie prewencji nigdy nie wie, z jakimi zdarzeniami będzie miał do czynienia podczas służby. Każdy dzień na ulicy jest inny, każdy jest swojego rodzaju wyzwaniem. Nie wiadomo, jakie zdarzenia przyjdzie obsługiwać danego dnia. Może zdarzyć się pożar, kradzież, awantura, poszukiwania zaginionej osoby lub zatrzymanie sprawcy przestępstwa na gorącym uczynku. Dlatego też, nawet podczas kilku lat służby w takim właśnie pionie, policjant ma możliwość pracy przy zdarzeniach obejmujących większość przepisów z kodeksu wykroczeń i przestępstw kodeksu karnego. Jest to bardzo solidna podstawa dalszej policyjnej służby.
Wyjeżdżając na teren miasta, trzeba ze sobą zabrać całkiem sporo policyjnego sprzętu. Oprócz środków przymusu bezpośredniego, broni i radiostacji, przyda się też alkomat i kilka testerów narkotykowych. Kamizelka kuloodporna znajdzie miejsce obok rzutki ratunkowej dla topiącej się osoby oraz apteczki. Nigdy nie wiadomo, co może przydać się na służbie. Nawet w dzień, latarka jest stale naładowana i gotowa do użycia, gdyby trzeba było sprawdzić ciemną piwnicę lub strych. Przenośny terminal to kolejne cenne narzędzie pracy. Funkcjonariusz ma możliwość sprawdzenia w policyjnych rejestrach osobę, którą legitymuje.

Służba z kamerą
Od ponad roku, funkcjonariusze zabierają na służbę także małe kamery. Sami policjanci przyznają, że osoby wobec których podejmują czynności, mając świadomość nagrywania, są dużo spokojniejsze i bardziej uważają na słowa oraz na to jak zachowują się podczas interwencji.A interwencje są różne, tak samo jak różne są problemy, z którymi mieszkańcy dzwonią na numer alarmowy 112 i 997. Do niełatwych na pewno należą te, dotyczące awantur domowych i przemocy w rodzinie. Wymagają zaangażowania emocjonalnego i empatii. Osoby potrafią w ciągu kilku minut wylać na policjanta gorycz, która wzbierała w nich przez lata. Jeśli w domu są dzieci, interwencja tym bardziej wymaga właściwego podejścia. Jeśli doszło do przemocy, sprawca opuszcza swój dom w towarzystwie mundurowych. Czasami do dzieci trzeba wezwać psychologa. Maluchy na pewno zapamiętają nocną awanturę pomiędzy rodzicami, uderzenia, krzyki, łzy i wizytę policjantów. Trzeba je uspokoić łagodnym głosem, chwilę porozmawiać, powiedzieć że są bezpieczne. Czasami wystarczy małemu chłopczykowi pokazać policyjną latarkę, na chwilę oderwie to może jego myśli od traumatycznych przeżyć. Policjant musi później wrócić do swojego domu i nie rozpamiętywać przeżytych sytuacji.

Służba z intuicją
Funkcjonariusze Wydziału Prewencji i Patrolowego z wrocławskiej Komendy Miejskiej, patrolujący na co dzień ulice Wrocławia i powiatu wrocławskiego, muszą mieć również policyjną intuicję. Wieloletnie doświadczenie ze służby patrolowej potrafi powiedzieć więcej, niż widać na pierwszy rzut oka dla niewprawnego obserwatora. Na ten rodzaj intuicji nie ma kursów oraz szkoleń. Policjanci potrafią ocenić, czy ktoś zażywał narkotyki, albo prowadzi auto pod wpływem alkoholu. Czasem nawet drobne sygnały, nerwowe zachowanie na widok policyjnego munduru jest spowodowany tym, że osoba jest poszukiwana lub ma przy sobie skradzione przedmioty. Wszystkie te niewerbalne sygnały musi potrafić odebrać policjant, aby skutecznie ścigać sprawców przestępstw. Funkcjonariusze zatrzymują tygodniowo od kilkudziesięciu do ponad stu sprawców na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa.
Policjanci podczas służby na ulicy bardzo często współpracują z zespołami pogotowia ratunkowego, a także strażakami miejskimi. Czasem bowiem trzeba podnośnikiem koszowym sprawdzić przez okna, czy nikt w mieszkaniu nie potrzebuje pomocy. W jednej chwili wypisuje się mandat za wykroczenie w ruchu drogowym, żeby jeszcze w tej samej godzinie na wysokości czwartego piętra przechodzić z podnośnika na balkon. Trzeba wypełnić słowa roty ślubowania policjanta „...strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia”.

Satysfakcja i wsparcie
Wszystkie zdarzenia, w których udało się komuś pomóc, przynoszą ogromną satysfakcję. Ratowanie życia i zdrowia ludzi to ogromny przywilej wszystkich policjantów, po to zostaje się funkcjonariuszem tej 100-tysięcznej formacji. Nieważne, czy akurat jest się na służbie, czy na zakupach z rodziną. Policjant wie kiedy i jak zareagować. Funkcjonariusze Wydziału Prewencji i Patrolowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu wielokrotnie to potwierdzili. Podejmowali interwencje w czasie, kiedy byli na urlopie, przed służbą, lub właśnie skończyli służbę i wracali do domów.
Praca w tak dużym wydziale ma też inne plusy. Policjant, który trafia tu po skończonym kursie, może uczyć się pracy od bardziej doświadczonych kolegów. Może również liczyć na ich pomoc. Jeśli jakakolwiek interwencja zacznie przybierać trudny do opanowania obrót, na miejscu błyskawicznie pojawią się do pomocy inne radiowozy. Policjant rozpoczynający służbę danego dnia, musi mieć poczucie wsparcia i tego, że może polegać na pozostałych patrolach, działających na mieście.

W mundurze i po cywilnemu
Funkcjonariusze Wydziału pełnią służbę w dwóch referatach: mundurowym i wywiadowczym. Policjantów referatu mundurowego łatwo dostrzec na ulicach, poruszają się oznakowanymi radiowozami, natomiast policyjni wywiadowcy ubrani są po cywilnemu i korzystają z samochodów nieoznakowanych. Ich zadania różnią się od siebie. Wywiadowcy mają więcej czasu na własną pracę – prowadzenie obserwacji miejsc i osób pod kątem ujawniania przestępstw i ich sprawców. Zatrzymują osoby za przestępstwa narkotykowe, sprawców włamań, nietrzeźwych kierujących, czy sprawców pobić. Są pewne kategorie zdarzeń, do których należy wysłać policjantów, nie zwracających na siebie uwagi poprzez noszenie munduru. Zgłoszenie, dotyczące choćby osoby, która właśnie zagląda do zaparkowanych pojazdów lub manipuluje przy zamku, to zdarzenie dla policyjnych wywiadowców. Wyjąca syrena i doskonale widoczny z daleka radiowóz, szybko spłoszy sprawcę takiej próby włamania. Funkcjonariusze nieumundurowani mają szansę widzieć więcej i podejść bliżej.

Niebezpieczni i imprezy
W ramach Wydziału funkcjonuje również Grupa Realizacyjna, Poczet Sztandarowy, a także Nieetatowy Pododdział Prewencji Policji. Do zadań Grupy Realizacyjnej należy zatrzymywanie osób, które są potencjalnie najbardziej niebezpieczne. Policjanci są specjalistycznie wyposażeni, a także wyszkoleni. Potrafią działać w trudnych warunkach i wobec najbardziej agresywnych osób. Na co dzień można ich spotkać na zwykłych interwencjach. Jeśli jednak zajdzie potrzeba szybkiego i sprawnego działania, zakładają policyjne kominiarki, wyposażeni w specjalistyczny sprzęt ruszają na akcję.
Funkcjonariusze Nieetatowych Pododdziałów Prewencji biorą z kolei udział w zabezpieczeniu imprez masowych i zgromadzeń. Potrafią współpracować z innymi drużynami, tak aby szybko przywrócić naruszony ład i porządek publiczny. Wyposażeni są w policyjne tarcze, kaski, ochraniacze, a także gładkolufowe strzelby. Czekają na sygnał wkroczenia do akcji, jeśli sytuacja na imprezie masowej wymknie się organizatorowi spod kontroli. Jeżdżą na wszystkie wydarzenia, w których potrzebne jest wzmocnienie sił policyjnych. 
Wrocławscy policjanci Komendy Miejskiej oraz kilkunastu podległych komisariatów, działają na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców Wrocławia i powiatu wrocławskiego. W 2018 roku, zatrzymali m.in. ponad 4,7 tys. sprawców przestępstw na gorącym uczynku i 2,3 tys. osób poszukiwanych. Także przeprowadzili ponad 107,5 tys. interwencji. To najlepiej świadczy o ich pracy.

Sst. sierż. Dariusz Rajski
Zespół Komunikacji Społecznej
Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu


Spis treści

Hulajnoga bez przepisów

Kolejna atrakcja Wrocławia okazała się kolejną patologią komunikacyjną miasta. Mowa o miejskich hulajnogach. To już prawdziwa jazda bez trzymanki. Po drogach, po chodnikach, po pasach, po ścieżkach rowerowych. A później zostawienie hulajnogi gdziekolwiek, na chodniku, na przystanku, pod drzewem.
Przepisy w żaden sposób nie regulują sposobu poruszania się hulajnogą. Pełny chaos. We Wrocławiu powoli tradycją staje się jazda hulajnogami mocą. Można się domyślać w jakim stanie w noc weekendową są użytkownicy tych pojazdów. Jeżdżą gdzie popadnie.
Czasami odnosi się wrażenie, że Wrocław chce być tak nowoczesny, ekologiczny i liberalny, że chyba już przekroczył granice groteski. Na wrocławskich drogach oprócz użytkowników, którzy jeżdżą ze znajomością przepisów, pojawiła się grupa użytkowników, którzy przepisy mają gdzieś. Do rowerzystów dołączyli użytkownicy hulajnóg. Jeżdżący na tych jednośladach po prostu stwarzają zagrożenie na drogach.
O ile o rowerach w przepisach ruchu drogowego jest mowa, to jeśli chodzi o użytkowanie hulajnóg, rolek czy wrotek, przepisy milczą. Nie wiadomo również, jak traktować rowery elektryczne, które bardzo często pojawiają się na ścieżkach rowerowych.
Jeśli posiadają silnik o mocy powyżej 250 watów uruchamiany manetką gazu, a nie przekręceniem pedałów, są traktowane jak motorowery i po ścieżkach jeździć nimi nie można, a ich użytkownik musi mieć ważne OC.
Co prawda Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa przygotowuje nowelizację ustawy o prawie drogowym, ale niewątpliwie trochę to potrwa. Nie wiadomo kiedy nowe przepisy wejdą w życie i czy w ogóle wyeliminują drogowe patologie. Póki co trzeba się oglądać za siebie na drodze, na chodniku i na pasach. Absurd!

RwR



Spis treści