Okładka 03/2012 Numer 3(150)/2012

Spis treści:

Trzeba efektywnie współpracować • Antyterroryści gotowi • Coraz młodsi w sieci • Zostać policjantem • Psychika gliny • Prawa autorskie (są też) w Internecie • Co się odwlecze, to nie uciecze? • Czy ochrona przed spamem istnieje? • Odchudzanie dzieci • Polaku, nie lecz się sam • Uwolniono porwaną kobietę • Dotknij, popatrz, przechyl, sprawdź • Sąsiad uratował mienie sąsiada • Policjanci na stokach • Potencjalne ofiary • Daktyloskopia - główny filar kryminalistyki • Odpowiedzialność karna nieletnich • Kierowcy dalej narzekają • Rozbudowa infrastruktury AOW • Bezpiecznie na Nadodrzu i Ołbinie? • Taksówki do lakiernika? • Korupcja - walka z cieniem? • Zima bezdomnych • Pociąg jako alternatywa? • Bankowi hydraulicy • Nie chcemy mieć dzieci • Warto być przyzwoitym • Kiepski rok na dolnośląskich drogach • Postępowanie przy urazach komunikacyjnych • Koszmar kierowców • Fotoradary i inspekcja • Niebezpieczny kac • Jak to jest? • Różne promile w UE • Oficerowie prasowi informują

Antyterroryści gotowi

Większość jednostek policyjnych na Dolnym Śląsku jest już od dłuższego czasu zaangażowana w przygotowania do prawidłowego zabezpieczenia Euro. Chodzi o same mecze, które będą rozgrywane we Wrocławiu, jak i wszystko, co wokół tego będzie się działo.
W gotowości będzie m.in. Samodzielny Pododdział Antyterrorystyczny Policji we Wrocławiu.
- Trzymamy się wytyczonego harmonogramu przygotowań - powiedział nadkomisarz Robert Otczyk, dowódca SPAP we Wrocławiu. - Od jakiegoś czasu mamy do czynienia z nowym elementem, czyli programem CBRN. W jego ramach przygotowujemy się do walki z ewentualnymi zagrożeniami biologicznymi i chemicznymi, jakie mogą się pojawić podczas imprezy. W tym zakresie współpracujemy ze strażą pożarną, Strażą Graniczną, wojskiem oraz służbami inspekcji sanitarnej. Na pewno w naszym mieście pojawią się VIP-y, w tym zakresie współpracujemy z Biurem Ochrony Rządu. Może być taka ewentualność, że będziemy współpracować z zagranicznymi służbami, np. czeskimi lub rosyjskimi, które będą chronić ważne osobistości. Strategicznym obiektem będzie oczywiście stadion na Pilczycach. Cały czas współpracujemy z zarządcą tego obiektu.
Chociaż Euro jest traktowane priorytetowo, to oczywiście SPAP będzie musiał dbać o bezpieczeństwo również w całym województwie. Jeśli będzie taka potrzeba, otrzyma wsparcie z innych komend w kraju. Będą to funkcjonariusze pionu bojowego oraz pirotechnicy.
W ramach podpisanych porozumień bierzemy udział w międzynarodowych programach - dodaje nadkomisarz Robert Otczyk. - Przeprowadzamy ćwiczenie razem z policją saksońską oraz czeską z Hradec Kralove. W kwietniu planujemy ćwiczenia z jednostkami antyterrorystycznymi z Rzeszowa oraz Katowic. Jeśli chodzi o sprzęt, którym dysponujemy, to jest on dobrej jakości i nie odbiega od standardów światowych. Dodatkowo pirotechnicy zostali niedawno wyposażeni w zagłuszarki fal radiowych. Już po Euro planujemy zacieśnić współpracę międzynarodową, polegającą na cyklicznych, wspólnych ćwiczeniach zarówno z jednostką czeską, jak i niemiecką.
Przygotowania, jak widać, idą pełną parą. Jak zapewnił dowódca SPAP-u Robert Otczyk, antyterroryści będą gotowi na różne ewentualności. Przewidzieć jednak wszystkiego nie można. W razie poważnego zagrożenia i w razie potrzeby dolnośląski SPAP będzie mógł liczyć na pomoc sił z kraju, m.in. jednostki z Warszawy.

Robert Wyrembak

Spis treści

Dotknij, popatrz, przechyl, sprawdź

Jak przekonać się, czy polski banknot jest autentyczny? Emitent, czyli Narodowy Bank Polski, proponuje cztery sposoby, które nie wymagają specjalistycznego sprzętu, a jedynie wiedzy dotyczącej zabezpieczeń. Wystarczy wykonać proste czynności: dotknij, popatrz, przechyl, sprawdź.
"Dotknij"
Poprzez dotyk możemy stwierdzić wypukłość pewnych elementów banknotu. W praktyce tylko geometryczne znaki: od kwadratu przy nominale 10 zł po trójkąt na banknocie 200-złotowym służą wyłącznie osobom niewidomym do identyfikacji banknotu. Pozostałe trzy mają na celu jego zabezpieczenie. Specjalną techniką drukarską, powodującą wypukłość elementów na banknocie, wykonano: duże cyfry informujące o nominale, portret władcy, nazwę emitenta. Wystarczy lekkie muśnięcie powierzchni, by przekonać się o istnieniu tych zabezpieczeń.
"Popatrz"
Jak popatrzeć na banknot, by dostrzec to, co jest na nim ukryte. Po prostu pod światło. Po pierwsze dostrzeżemy znak wodny, tak charakterystyczny jako podstawowe - do niedawna - zabezpieczenie banknotów na całym świecie. Po drugie szukajmy nitki zabezpieczającej "wtopionej" w banknot. W tym celu wystarczy zwykłe spojrzenie na położony na dłoni papier NBP. Jednak szukajmy dalej, a znajdziemy na wspomnianej nitce cyfrowy zapis nominału banknotu i litery "zł". Dodajmy, że znajdują się one na obu stronach nitki. Tu już warto wytężyć wzrok. Znaki typu "recto-verso", czyli uzupełniające się przy patrzeniu pod światło znaki z rewersu i awersu, dotyczą wizerunku koron w owalach, uzupełniających się wzajemnie i tworzących jeden motyw. Warto tu dodać, że korony znajdujące się po obu stronach banknotu otoczone są liczbową wartością jego nominału.
"Przechyl"
Innym rodzajem znaków ukrytych są te, które ujawniają się przy rożnym kącie padania światła, co uzyskujemy poprzez przechylenie banknotu. Pamiętajmy wszak, że nie idzie tu o przestrzenne manipulacje banknotem, ale spokojne manewrowanie nim albo w osi poziomej, albo pionowej. Czego szukamy? Znaków naniesionych farbą zmienną optycznie. Kierując kontrolowany banknot w stronę światła, dojrzymy, iż ozdobne elementy graficzne zmieniają swój kolor z różowo-fioletowego na oliwkowo-zielony. Po drugie: szukamy jednego obrazu powstałego w wyniku tzw. "efektu kątowego". Przy pochyleniu banknotu w płaszczyźnie poziomej, w zależności od kąta patrzenia, widoczne są jasne lub ciemne cyfry nominału. Dotyczy to jedynie banknotów o nominale 10 i 20 zł. Po trzecie na banknotach o nominałach 50, 100 i 200 zł szukamy dwóch obrazów powstałych w wyniku wspomnianego "efektu kątowego". Przy pochyleniu banknotu w płaszczyźnie poziomej, w zależności od kąta patrzenia, widoczne są cyfry nominału.
Na banknocie o nominale 200 zł - i tylko na nim -umieszczony jest hologram, czyli folia która zmienia barwę i także zawarty na niej rysunek pod wpływem zmiennego kąta padania nań światła.
"Sprawdź"
O ile poprzednie metody sprawdzenia prawdziwości banknotu odwoływały się do wiedzy kontrolującego, to ostatnia wymaga już posiadania sprzętu w postaci czytnika znaków w promieniowaniu UV. Co "świeci" na sprawdzanym za jego pomocą banknocie? Trzy elementy: kwadrat z umieszczonym w nim nominałem, numer serii umieszczony po prawej stronie portretu władcy i znaki po prawej stronie portretu wykonane farbą metalizowaną. Warto także pamiętać o mikrodrukach, czyli napisach wykonanych bardzo małymi literami, umieszczonych na przedniej i odwrotnej stronie wszystkich banknotów Najmniejszy tekst na banknocie powinien być czytelny i wyraźny w powiększeniu.
Na banknotach o nominale 100 zł - i tylko na nich - umieszczona jest złota folia. Warto spojrzeć, kontrolując ich prawdziwość, na jej kształt, wielkość i formę. To jedno z nietypowych zabezpieczeń polskich banknotów.
W praktyce tak wiele zabezpieczeń sprawia, że podrabianie polskich złotówek jest trudne, a niektórzy wręcz uważają, że niemożliwe. Jednak to przekonanie może przynieść niepożądane skutki, gdy zlekceważymy konieczność zwracania uwagi na prawdziwość otrzymywanych pieniędzy.

a.

Spis treści

Niebezpieczny kac

Nawet gdy we krwi nie ma już alkoholu, to ból głowy, wrażliwość na światło, nudności i inne objawy występujące kilka godzin po jego spożyciu obniżają sprawność kierowcy i mogą zwiększać ryzyko wypadku.
Kierowcy prowadzący pojazd na tak zwanym kacu popełniają dwa razy więcej wykroczeń, cztery razy częściej zjeżdżają ze swojego pasa ruchu oraz przekraczają limit prędkości. Dolegliwości popularnie zwane kacem pojawiają się, gdy w organizmie nadal znajduje się alkohol. Jednakże ich największe nasilenie przypada na moment, kiedy poziom alkoholu we krwi spada do zera. Złe samopoczucie może się utrzymywać od 8 do nawet 24 godzin. Typowymi objawami występującymi w tym czasie są: ból głowy, wrażliwość na światło, nudności, irytacja, zmęczenie oraz ogólne złe samopoczucie fizyczne jak i psychiczne.
- Kierowca, który odczuwa takie dolegliwości, może mieć problemy z koncentracją, szybką reakcją oraz prawidłową interpretacją zagrożeń i sygnałów dawanych przez innych kierowców - tłumaczy Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault.
Aby poczuć się lepiej po wypiciu alkoholu kierowcy sięgają po różne środki, w tym napoje energetyzujące. Jednak jak pokazują badania, takie działanie może być niebezpieczne. Napoje te poprawiają bowiem subiektywną ocenę samopoczucia i możliwości. Po ich wypiciu zmniejsza się uczucie bólu głowy, osłabienia, suchości w ustach. Jednak napoje energetyzujące nie wpływają znacząco na poprawę koordynacji ruchowej i czasu reakcji na bodźce wizualne. Takie działanie może wpływać na zwiększenie prawdopodobieństwa wypadku, ponieważ kierowcy błędnie oceniają swoją gotowość do jazdy.
Prawidłowa ocena własnych możliwości jest kluczowa dla zachowania bezpieczeństwa na drodze. Kierowca, któremu wydaje się, że jest w stanie bezpiecznie prowadzić, podczas gdy w rzeczywistości tak nie jest, może stanowić duże zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.
W badaniu sprawdzającym wpływ złego samopoczucia, występującego kilka godzin po spożyciu alkoholu na prowadzenie pojazdów wykazano, że kierowcy mający kaca jeżdżą bardziej niebezpiecznie. Kierowcy odczuwający dolegliwości związane ze spożyciem alkoholu średnio jechali z prędkością większą o 16 km/h i przez średnio 26 proc. czasu jazdy przekraczali limit prędkości w porównaniu z 6,3 proc. czasu, w jakim robili to trzeźwi kierowcy. Dlatego nie warto siadać za kierownicą wcześniej niż 24 godziny po spożyciu alkoholu.

(RoS)

Spis treści