Okładka 3/2015 Numer 3(186)/2015


R E K L A M A




Spis treści:

Uwaga – zbliża się czas gigantów • Nowe przepisy spadkowe • Kogo nie chroni BFG • Konto, czemu nie, ale po co? • Wyróżnienia za osiągnięcia • Nielegalne i niebezpieczne • Doroczne spotkanie • Co to jest przestępczość zorganizowana? • Lawiny w Karkonoszach • O windykacji i komornikach • Hazard w Internecie • Zmiany w Kodeksie karnym • Nowa struktura stary problem • Precedens w polskim prawie • Nie dawaj dowodu w zastaw! • Zaskarży policję? • Bezczelne oszustwa „na policjanta” • Maile z niby-banku • Nowy węzeł przesiadkowy autobusów miejskich • Remont Olimpijskiego • Metrobus czy tramwaj na Muchobór? • Opóźniony remont pl. Kościuszki • Kolej aglomeracyjna? • Wielki węzeł • Drogie bilety do ZOO • Z prac Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej • Od Kafki do Konfucjusza • Pamiętajmy o najbliższych • Zdarzyło się we Wrocławiu • Marzec marzeń • ABC bezpiecznej jazdy (2) • Zlikwidować czerwone światła? • Niemiecka płaca zawieszona • Surowsze kary dla kierowców • Pytanie i odpowiedź • Pierwszy podręcznik o pieszych • CANARD dyscyplinuje • Obowiązkowe wyposażenie rowerzysty • Oficerowie prasowi informują

O windykacji i komornikach

Windykacja to dochodzenie własności za pomocą środków określonych w obowiązujących przepisach prawnych. W praktyce kancelarii prawno-detektywistycznych spotykany jest podział na windykację polubowną, sądową, komorniczą i pokomorniczą oraz karną.
Windykacja polubowna może mieć formę telefoniczną, listową oraz formę osobistych spotkań z dłużnikiem i mediacji pomiędzy dłużnikiem a wierzycielem. Windykacja sądowa obejmuje uzyskanie przeciwko dłużnikowi wyroku sądowego lub nakazu zapłaty, a komornicza i pokomornicza – pełną obsługę kontaktów z komornikiem. Windykacja karna natomiast polega na prowadzeniu przeciwko nieuczciwemu dłużnikowi postępowania karnego.
Rynek windykacyjny jest potężny, gdyż gospodarstwa domowe zadłużone są w kredytach bankowych, w firmach telekomunikacyjnych, energetycznych oraz w pozabankowych instytucjach finansowych. Przyczyną większości długów nie jest jednak najczęściej zła wola czy niechęć spłacania ich, ale postępująca zapaść finansowa i tzw. spirala zadłużenia.
Łagodną metodą windykacji jest taki proces, podczas którego windykatorzy są bardziej wyrozumiali i ulegli wobec dłużników. Wówczas cała procedura rozpoczyna się od wysłania wezwania do zapłaty, a kończy wpisem do rejestru jednego z biur informacji gospodarczej. Bardziej radykalna windykacja dotyczy natomiast dłużników, którzy z zapłatą opóźniają się od dłuższego czasu. Wobec nich stosowane jest postępowanie sądowe, egzekucyjne, a nawet karne.
Odzyskiwaniem należności większości dużych przedsiębiorstw zajmują się ich własne działy lub zewnętrzne wyspecjalizowane, profesjonalne firmy windykacyjne. Stosowane przez nich formy działania służą odzyskiwaniu zaległych należności za pomocą odpowiednio dobranych narzędzi, działających w sposób polubowny. Są to pisma nakłaniające do spłacenia powstałego zadłużenia, windykacja terenowa, a także call center prowadzone przez odpowiednio wyszkolonych pracowników.
Wykonywanie rozstrzygnięć o roszczeniach cywilnych w drodze przymusu egzekucyjnego należy do komornika sądowego, który jest powołanym przez ministra sprawiedliwości funkcjonariuszem publicznym, działającym przy sądzie rejonowym. Do jego kompetencji należy przeprowadzenie spisu inwentarza, sporządzenie protokołu stanu faktycznego przed wszczęciem procesu sądowego lub przed wydaniem orzeczenia, przekazanie, nadzór i wznowienie egzekucji, wnioskowanie o nią z konkretnego majątku oraz licytacja mienia ruchomego lub nieruchomości, a także poszukiwanie w drodze wywiadu gospodarczego ukrytego majątku dłużnika odpowiedniego do zaspokojenia roszczenia. Swoje czynności komornik może wykonywać w dni robocze i soboty, zaś w dni ustawowo wolne od pracy musi uzyskać zgodę prezesa sądu rejonowego. Po wyegzekwowaniu należności ma on obowiązek przekazać je uprawnionemu w ciągu czterech dni. Jeżeli dopuści do opóźnienia, obowiązany jest zapłacić mu odsetki od kwot otrzymanych i nierozliczonych w terminie.
W związku z tym, że komornik ponosi również odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przy wykonywaniu czynności, zobligowany jest on do zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody. Poza tym odpowiada też dyscyplinarnie za naruszenie powagi i godności urzędu, obrazę przepisów prawa, niewykonanie poleceń powizytacyjnych oraz za wydatkowanie środków niezgodnie z ich przeznaczeniem. Karami dyscyplinarnymi są: upomnienie, nagana, kara pieniężna oraz wydalenie ze służby komorniczej.
Komornikiem sądowym może być obywatel polski, który ma pełną zdolność do czynności prawnych, posiada nieposzlakowaną opinię, nie był karany ani nie jest podejrzany o przestępstwo. Poza tym powinien on mieć ukończone wyższe studia prawnicze, odbyć aplikację i złożyć egzamin komorniczy oraz posiadać co najmniej dwuletni staż pracy w charakterze asesora komorniczego.

Sara Stanisz-Skrzypulec


Spis treści

Z prac Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej

• Jerzy R. Szulc, członek naszego stowarzyszenia, który para się pisarstwem, opublikował swoją trzecią książkę zatytułowaną „Oddech Motyla”, z podtytułem „Wiersze i eseje”. Autor, który dał się poznać jako mistrz gawędy, tym razem pokazał małe formy. To niezwykle wysmakowane i posiadające osobisty ton miniatury, w których twórcy udaje się – choć zabrzmi to paradoksalnie – uchwycić nieuchwytne – obrazy, dźwięki, zapachy i nastroje świata natury oraz impresje i odczucia związane z emocjami. Tomik został starannie, z piękną okładką, wydany przez toruńskie wydawnictwo „Dom Organizatora”.
• Organizatorzy konkursu literackiego „Moja służba”, którego regulamin został opublikowany w „Dylematach Policyjnych” w grudniu 2014 roku i jest dostępny na stronach internetowych SKPP i „Dylematów Policyjnych”, przypominają o konkursie wszystkim chętnym do przelania na papier – a właściwie nawet bardziej na ekran komputera – swych wspomnień, wrażeń i odczuć związanych z przebytą lub odbywaną służbą. Na poziomie regionalnym, dolnośląskim, patronat honorowy nad konkursem objął Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu nadinspektor Wojciech Ołdyński, natomiast na poziomie centralnym, ogólnopolskim, honorowym patronem konkursu został Komendant Główny Policji nadinspektor Krzysztof Gajewski. Organizatorzy liczą na ponadregionalny oddźwięk, tym bardziej że do propagowania konkursu włączył się także periodyk „Policja 997”, zamieszczając w lutowym numerze stosowną informację. W chwili obecnej można już odnotować wpływ pierwszej pracy!
• Zarząd stowarzyszenia planuje zorganizowanie w ostatni weekend marca br. wyjazdu integracyjnego do Karpacza. W ramach tej towarzyskiej oraz turystycznej imprezy przewidywane jest też spotkanie ze stowarzyszeniowymi globtroterami, którzy opowiedzą o swych eskapadach do Mongolii i Dubaju, czyli będzie trochę o egzotyce daleko- oraz bliskowschodniej. Szczegóły organizacyjne będą ogłaszane na stronie internetowej SKPP.

Do refleksji – Od Kafki do Konfucjusza

Starsza pani, którą lekarka uznała za zmarłą, budzi się (ożywa?) w trumnie, w kostnicy. „Życie jest czymś więcej niż pasjansem” pisał Franz Kafka w boleśnie szczerym liście do ojca. Właśnie wizjonerstwo Kafki przychodzi mi na myśl, gdy widzę bezradną jednostkę stającą wobec anonimowej i bezdusznej machiny. Tak się dzieje z życiem staruszki po „zmartwychwstaniu”. To nie wszystko, bo w tle jest jeszcze literackie ojcostwo takiej sytuacji w osobie i dziele Nikołaja Wasiljewicza Gogola . Czyżby Najjaśniejszy Pan, batiuszka, miłościwie spoglądał ze ścian urzędów na swych czynowników? Zapadł bowiem wyrok w postaci aktu zgonu. „W sensie formalnym pani dalej nie żyje” – to urzędnicza wypowiedź. Unieważnić akt zgonu może tylko sąd, a nie można tego zrobić z wtorku na środę, bo przecież trzeba napompować akta. Teraz proszę uważnie przeczytać: procedura długo trwa, bo w prokuraturze „konieczne było zebranie całej dokumentacji potwierdzającej, że kobieta jest w dobrej kondycji” (to cytat z prokuratorskiej wypowiedzi). Czyli nie tylko chodziło o przywrócenie do życia, przynajmniej w papierkach, ale także – ho, ho! – o wyręczenie Narodowego Funduszu Zdrowia w ocenie stopnia żywotności. Co za wszechstronna troska! Rozumiem, że sąd musi być przekonany, że to nie jakiś happening lub inny performance. Po ponad miesiącu straciłem cierpliwość w obserwowaniu tej tragikomedii (Jak długo można?). Sąd w końcu orzekł, co trzeba, ale i tak zadam pytanie ściągnięte od internauty: „A co byłoby, gdyby sąd nie unieważnił aktu zgonu?”
Taki styl urzędolenia jest dla jego autorów potwierdzeniem racji istnienia. Nieuchronnością i statystyczną prawidłowością (lub nieprawidłowością – zależy jak się patrzy) jest wtedy zaistnienie jakichś stanów wyższej konieczności. W sensie prawnym istotą wspomnianego stanu jest kolizja pomiędzy dwoma dobrami prawnymi, przy czym jedno z tych dóbr trzeba poświęcić dla odwrócenia niebezpieczeństwa grożącego drugiemu dobru. W przypadku urzędniczej zwłoki i niemocy trzeba postąpić wbrew obowiązującemu przepisowi, ale zgodnie z interesem dobra, które powinno się chronić. Oto więc bohaterowie akcji: Zarządca, Nadzorca Niższy, Nadzorca Wyższy. Nadzorca Niższy nakazuje Zarządcy zamknięcie śluzy na rzece, bo jest w złym stanie technicznym. Zarządca uznał decyzję za pochopną i złożył odwołanie, ale Nadzorca Wyższy ma czas, jest daleko i nie spieszy się, pośpiech jest przecież dobry przy łapaniu pcheł. Za śluzą utknął lodołamacz (jest zima), co grozi łańcuchem nieszczęść, a na końcu powodzią, zagrażając wręcz bezpieczeństwu ludzi. Jeśli inne tkwiące za śluzą statki nie dotrą na czas, to odczuje to dotkliwie budżet państwa. Zarządca otwiera więc śluzę i całe towarzystwo przepuszcza. Warto dodać, że opisywany kazus – mimo upływu lat – jest niezwykle podobny do podręcznikowego przykładu w części ogólnej wydanego w 1971 roku „Prawa karnego” autorstwa wybitnego karnisty, zmarłego w 1989 roku prof. Witolda Świdy.
Pomyślałem sobie: trzeba jeszcze uzupełnić ten tekst o jakiś kanoniczny przypadek myślenia biurokratycznego. Szybko znalazłem, bo nie jest to mission impossible. Dokonano zmian w prawie cywilnym, dzięki czemu ślub będzie można wziąć w miejscu wybranym przez narzeczonych, a nie tylko w urzędzie stanu cywilnego. Propozycja musi być jednak zaakceptowana przez kierownika urzędu. Uprzedzę ciąg dalszy, zwracając uwagę na inny jeszcze aspekt: czy z równą poniżej prezentowanej lekkością gdybania ktoś jest w stanie rozważać na przykład zawalenie się stropu w urzędzie w czasie ceremonii ślubnej? Znaczyłoby to – dorównać urzędnikowi. Szef ważnego urzędniczego stowarzyszenia zadaje pytanie, czy kierownik powinien wydać zgodę na ślub – przykładowo – w samolocie. Konstatuje, że jeśli samolot rozbije się, a wszyscy pasażerowie zginą, to nie wiadomo będzie, czy ślub się odbył, czy nie, a to „rodzi później ogromne problemy administracyjne”. Co tam tragedia, ofiary i rozpacz rodzin, najważniejsze są te „ogromne problemy administracyjne”, to znaczy to, czy coś biuralistom zgadza się w tabelkach, czy nie.
Były w tym felietonie wątki eschatologiczne, a czasy są takie, że dominuje „made in China” , więc zamknijmy te rozważania myślą Konfucjusza : „Śmierć czyni z człowieka garść ziemi, na której rośnie trawa”.

Marcin Brzeziński

Spis treści

Pierwszy podręcznik o pieszych

Polska uznawana jest za kraj, w którym organizacja ruchu drogowego jest najmniej przyjazna i najbardziej niebezpieczna dla pieszych, a wypadki z ich udziałem stanowią ponad 26 proc. wszystkich wypadków drogowych. Najczęstsze przyczyny zagrożeń na drogach dotyczą nieudzielenia pierwszeństwa pieszemu, nieprawidłowego przejeżdżania przejść przez kierowców i nadmiernej prędkości jazdy, która prowadzi do potrąceń, w tym często śmiertelnych. Do większości wypadków dochodzi w terenie zabudowanym. Za taki stan rzeczy odpowiedzialni są kierowcy popełniający błędy, ale również planiści i projektanci dróg oraz osoby odpowiedzialne za utrzymanie odpowiedniej infrastruktury.
Takiego podręcznika brakowało od lat, jak przyznają twórcy monografii. W 2013 roku przeprowadzono badania skuteczności wybranych urządzeń bezpieczeństwa pieszych, sporządzając analizy i międzynarodowy przegląd dobrych praktyk. Tak powstał podręcznik „Ochrona pieszych”, będący swoistym przewodnikiem dla instytucji i urzędów odpowiedzialnych za sprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Książka ma posłużyć również podmiotom zarządzającym drogami i ruchem drogowym w analizowaniu zagrożeń i planowaniu środków poprawy bezpieczeństwa pieszych. Będą z niej korzystać także studenci i pracownicy naukowi kierunków technicznych z zakresu transportu, inżynierii lądowej i bezpieczeństwa.
W monografii znajdziemy opis problematyki ruchu pieszych oraz rekomendacje do praktycznych zastosowań, w tym: metod diagnozowania zagrożeń bezpieczeństwa pieszych, wdrażania środków poprawy bezpieczeństwa, monitoringu oraz ewaluacji środków poprawiających bezpieczeństwo pieszych. Podręcznik dokładnie wymienia i charakteryzuje zagrożenia pieszych na drogach oraz proponuje ocenę tych zagrożeń, co pomóc ma w rozpoznaniu najbardziej niebezpiecznych miejsc na drogach i określeniu problemów wymagających wdrożenia nowych rozwiązań. Dużo miejsca poświęcono sprawom związanym z przejściami dla pieszych. Nie zabrakło też przedstawienia praktyk dobrych przykładów zarówno z Polski, jak i innych krajów, a w najbardziej praktycznej części podręcznika znalazł się „Katalog wybranych urządzeń ochrony pieszych”, w którym opisano konkretne rozwiązania zastosowane na drogach wraz z dokumentacją fotograficzną. Dzięki szczegółowym informacjom, sporządzonym na podstawie badań naukowych, autorzy podręcznika określają, w jakim stopniu różne rozwiązania mogą poprawiać bezpieczeństwo pieszych, m.in. liczbę wypadków, ofiar i rannych.
Podręcznik został opracowany na zlecenie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przez Politechnikę Gdańską i Krakowską oraz Fundację Rozwoju Inżynierii Lądowej pod redakcją dr. Kazimierza Jamroza.
Autorzy monografii podkreślają, że książka jest bardziej praktyczna niż naukowa, co pozwala wykorzystywać ją do poprawy bezpieczeństwa pieszych w Polsce.
Na razie podręcznik można wypożyczyć w bibliotekach uczelni technicznych, dostępny jest także w oddziałach GDDKiA, u zarządców dróg wojewódzkich i powiatowych. Można go także przeczytać w wersji online, bezpłatnie.
Planowana jest kontynuacja prac badawczych nad bezpieczeństwem pieszych na drodze, a efekty badań zostaną przedstawione w kolejnych aktualizacjach podręcznika i wydawanych do niego suplementach. Jeszcze w tym roku ma się rozpocząć badanie skuteczności rzadko stosowanych w Polsce wybranych środków bezpieczeństwa pieszych, takich jak przejścia specjalne, przejścia sugerowane czy chodniki poprzeczne.

MW


Spis treści