Okładka 3/2020 Numer 3(246)/2020

Spis treści:

Sportowe sukcesy • Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej • Zmiana numerów telefonów • Nowy komendant • Kradzież w urzędzie • Zostań policjantem • Rak a dieta • Zdarzyło się we Wrocławiu • Bezpieczne dane • „Nic przez telefon” • Wirus w telefonie • Nieletni zatrzymanyDo refleksji - Legalne i zasadne • Moje dylematy - W alei pożytecznych rozmyślań • Modna ekologia • Reaktywacja konieczna • Kontrola na drodze • O bezpieczeństwo ruchu drogowego • Skuteczny pościg • Pomogła mapa • Wolniej znaczy bezpieczniej • Zbyt szybka jazda • Zielone tablice • Galimatias z miejscami • Uciekał przed policją

Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej

Nabór kandydatów
Zarząd Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej, podobnie jak w latach 2018 i 2019 w wyborach samorządowych, do Parlamentu Europejskiego i parlamentarnych, prowadzi nabór kandydatów ze środowiska mundurowego na członków obwodowych komisji wyborczych. Funkcją członków komisji wyborczych, obok udziału w ogólnym społecznym nadzorze nad całym niezakłóconym przebiegiem wyborów, jest nadzór szczegółowy nad prawidłowością głosowania i liczeniem głosów.
Udział przedstawicieli środowiska mundurowego jest sprawdzoną formą aktywności społecznej i uczestnictwa w organizacji ogólnonarodowego aktu wyborczego. We wspomnianych wyborach z rekomendacji Stowarzyszenia w składach komisji wyborczych uczestniczyło już 51 osób. W przypadku drugiej tury wyborów skład komisji wyborczych pozostaje bez zmian. Za udział w pracach komisji przysługuje wynagrodzenie. Zgłoszenia kandydatów należy kierować do Zarządu Stowarzyszenia. Tam także można otrzymać ewentualne dodatkowe wyjaśnienia.

Federacja interweniuje
Wobec nieskuteczności sądowej drogi odwoławczej i bezradności wobec braku aktywności organów ochrony prawnej, Federacja Stowarzyszeń Służb Mundurowych zwróciła się listami do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Davida Marii Sassoli, przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i wiceprzewodniczącej Very Jourovej.
Federacja wystosowała apele o zainteresowanie się bądź kontynuowanie zainteresowania, udzielenie wszelkiej możliwej pomocy i wykorzystanie dostępnych środków prawnych w sprawie tysięcy osób dotkniętych m.in. zastosowaniem odpowiedzialności zbiorowej i pogwałceniem zasady praw nabytych według przepisów tzw. ustawy dezubekizacyjnej. Z tekstami listów i apeli można zapoznać się na stronie internetowej FSSM.

Zarząd SKPP


Spis treści

Nieletni zatrzymany

Pojęcie „nieletni” oznacza osobę, która nie posiada pełnej zdolności do czynności prawnych, pozostaje pod opieką rodziców lub opiekunów prawnych i nie ukończyła określonego wieku.
Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich rozstrzyga najczęściej pojawiające się wątpliwości, związane z tymi czynnościami, m.in. z ujęciem i zatrzymaniem, rozgraniczając wyraźnie te dwa pojęcia. Przez ujęcie nieletniego rozumieć bowiem należy schwytanie go na gorącym uczynku lub w bezpośrednim pościgu po dokonaniu czynu zabronionego i doprowadzenie do jednostki policji w celu wykonania czynności niecierpiących zwłoki.
Podstawowym obowiązkiem policjanta, dokonującego ujęcia nieletniego jest poinformowanie go o przyczynach ujęcia oraz o możliwości złożenia zażalenia do sądu rodzinnego na czynności naruszające jego prawa. Ujęcie nieletniego może, ale nie musi zakończyć się jego zatrzymaniem i umieszczeniem w Policyjnej Izbie Dziecka. Nieletni zatrzymany może być natomiast tylko wtedy, gdy istnieje uzasadnione podejrzenie, oparte przynajmniej na poszlakach, że popełnił on czyn karalny, a zachodzi obawa ukrycia się lub zatarcia śladów, albo gdy nie można ustalić jego tożsamości.
Przysługują mu też takie same prawa, jak osobie dorosłej, m.in. badanie lekarskie, o czym zostaje pouczony niezwłocznie po zatrzymaniu. Badaniu musi być poddany w kilku sytuacjach, a mianowicie: na jego wyraźne żądanie, w przypadku obrażeń, znajdowania się pod wpływem alkoholu lub innego środka odurzającego, stwierdzenia choroby zakaźnej lub innej przewlekłej choroby wymagającej hospitalizacji oraz w przypadku ciąży osoby nieletniej. Jeżeli nie ma przesłanek do zatrzymania, nieletni przekazany zostaje rodzicom lub opiekunowi prawnemu. Z zatrzymania nieletniego sporządzany jest protokół, który jest również podstawą do ewentualnego przyjęcia nieletniego do Policyjnej Izby Dziecka.
Z zapisu Ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich wynika, że policja zbiera i utrwala dowody przejawów demoralizacji oraz czynów karalnych w wypadkach niecierpiących zwłoki, a w razie potrzeby dokonuje zatrzymania nieletniego. Zgodnie więc z Kodeksem postępowania karnego, prowadzone czynności powinny zakończyć się w możliwie najkrótszym terminie. Całość materiałów musi być niezwłocznie przekazana sądowi rodzinnemu, który prowadzi postępowanie w sprawach nieletnich, zgodnie z ratyfikowaną przez Polskę Konwencją o Prawach Dziecka.
W ramach prowadzonego postępowania wyjaśniającego, sędzia rodzinny może zlecić kuratorowi przeprowadzenie wywiadu środowiskowego, zaś w wyjątkowych wypadkach policjant może nieletniego zatrzymać, a gdy jest to konieczne dla dobra sprawy, przesłuchać go. Wywiad środowiskowy ma na celu ustalenie danych dotyczących zachowania się i warunków wychowawczych nieletniego, sytuacji bytowej rodziny, przebiegu nauki i sposobu spędzania czasu wolnego, kontaktów środowiskowych, stosunku do niego rodziców lub opiekuna, podejmowanych oddziaływań wychowawczych oraz stanu zdrowia i znanych w środowisku uzależnień nieletniego.

Sara Stanisz-Szachnowska


Spis treści

Do refleksji
Legalne i zasadne

Jeśli dam w mordę jakiemuś faciowi, który napastuje moją żonę (no, no, jaki jestem kozak, ale to tylko przykład), to będzie to nielegalne, ale zasadne (przynajmniej dla mnie). Spośród pozostałych kombinacji na ogół nie zatrzymuję się przy wariancie „legalne i zasadne”, jako najbardziej oczywiście oczywistym i powszechnie występującym, a więc felietonowo banalnym (tak już jest).
Natomiast staję całkowicie bezradny, a być może nie dorastam do zrozumienia formuły „legalne, ale niezasadne”, stosowanej przez sądy dla uzasadniania wyroków w sprawach zatrzymań, budzących od samego początku kontrowersje natury wręcz konstytucyjnej. To kazuistyka w krystalicznej wręcz postaci, na dodatek w wersji salomonowej, bo wszyscy są częściowo przynajmniej usatysfakcjonowani: sąd ma sprawę z głowy, a zatrzymujący i zatrzymywany odbierają sobie swoje połowy zbitki wyroku i uzasadnienia.
Natomiast pokiereszowane z tego wychodzi prawo, bo niesłychanie poszerzony zostaje zakres legalności, o działania nie mające w istocie podstawy prawnej, a umocowane jedynie w formalistycznie potraktowanej literze przepisu. „Czym by pan być wolał – świętoszkiem czy łgarzem, / co skamle i żyje kosztem społeczeństwa?”. „Uciekłbym gdzieś w góry, byle nie wybierać.” Tak dialogował w epickim poemacie Robert Frost, uznawany za najbardziej amerykańskiego z dwudziestowiecznych poetów. Wybór żaden, głupi, i w jedną, i w drugą stronę dno.
O wiele prościej mi wybierać: rozumiem-nie rozumiem, zgadzam się-nie zgadzam się. Nie uciekam więc w góry i wybieram, wklepując te wybory na klawiaturze. Sąd orzekł, że działanie, o którym za chwilę, było zasadne, legalne i prawidłowe, więc właściwie niby coś odgrzewam, bo sam wyrok sądu jest niekwestionowanie słuszny. Mowa o zatrzymaniu sprawcy, który bestialsko zabił 10-letnią Kristinę, a na kanwie tego przypadku chodzi mi o coś zupełnie innego – o spojrzenie z zewnątrz na pracę policji.
Chociaż to już połowa felietonu, konieczny jest wstęp do dalszych rozważań. Prymitywni propagandziści i krętacze od brudnych chwytów i cynicznego wciskania kitu zawsze, wszędzie i wszystkim chcieliby władać każdym skrawkiem naszych czynów i myśli oraz każdą okazję wykorzystają do politycznych korzyści. Tak też potraktowano jakiś czas temu pracę rzecznika praw obywatelskich. Ombudsman ma nie tylko prawo, ale i obowiązek, zajmować stanowisko, kiedy wydaje mu się, że są zagrożone prawa, do obrony których został powołany. Może też zdarzyć się, że w granicach prawa do błędu zaprezentuje nadwrażliwość, co nastąpiło jak niżej, ale to nie powód do dyskredytowania jego postawy.
Tyle o tym gadam, bo mając swój pogląd nie dam się włączyć do chórku manipulantów, dopisujących swoim wyimaginowanym przeciwnikom nieczyste podteksty (rzekoma stronniczość na rzecz sprawcy, a nie pamięci o ofierze). Rzecznik (a dołączyła do jego wniosku Helsińska Fundacja Praw Człowieka) na podstawie wycinkowo zarejestrowanych obrazów z zatrzymania, dokonał tym razem zbyt daleko idącej, oderwanej od rzeczywistego kontekstu, (nad)interpretacji o nieproporcjonalności zastosowanych środków i o ich pokazowym charakterze oraz o naruszeniu godności zatrzymanego.
A kontekst to wcale nie jest to, że wobec zwyrodnialca można się wyżywać, bo mu się należy i dobrze mu tak, że można wobec niego stosować drastyczne środki, reakcje mające charakter choćby nawet uprawnionej złości. Nic z tego, nie ma potrzeby protestować przeciwko takiej wizji. Prawdziwy kontekst to zadanie określone przed furtką posesji: trzeba ująć niebezpiecznego osobnika-nożownika, nie wiadomo co nas czeka i jak się zachowa zatrzymywany, prawdopodobna będzie jakaś dynamika wypadków, wykonać to należy bezpiecznie dla wszystkich stron, sprawnie, szybko i bez wzbudzania sensacji. I tak to zrealizowano, Wersal jest wtedy gdzie indziej. Potem to można sobie snuć dowolne dywagacje, oderwane od rzeczywistości.
Lokalna międzyosiedlowa gazeta (a głos to reprezentatywny, bo miejscowy) odnotowała, że „policyjna akcja odbyła się bardzo szybko i dyskretnie – większość sąsiadów nie zauważyła żadnego zamieszania”. O to chodziło. Zdarzały się w antyterrorystycznej formacji w skali kraju głupie i szkodliwe dla wizerunku pomyłki i akcje, ale mam jednak pełne zaufanie do tych chłopaków działających według sprawdzonych wzorów. Wykorzystywani niezliczoną ilość razy w starciach z przestępczością zorganizowaną nigdy nie zawodzili. Wrócę do kwestii spojrzenia na pracę policji – punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia? Święta prawda, zakładam przecież, że jeśli już, to siedzi się bliżej, a jak się było lub jest bliżej, to lepiej widać. Dlatego też zatrzymałem się, wbrew wcześniejszym zapewnieniom, przy legalnym i zasadnym.

Marcin Brzeziński


Spis treści

Reaktywacja konieczna

Zmniejszenie zatorów komunikacyjnych z centrum Wrocławia w kierunku południowym ul. Karkonoską do Bielan Wrocławskich i dalej do Świdnicy, wymaga reaktywacji linii kolejowej nr 285 relacji Wrocław – Jedlina przez Kobierzyce, Sobótkę i Świdnicę. Reaktywacja tej linii stwarza również doskonałe warunki dla rozwoju turystyki w rejonie Gór Sowich.
Nowa perspektywa finansowa Unii Europejskiej przewiduje 4,1 mld euro na projekty infrastrukturalne, w tym transport przyjazny środowisku. Można więc po te środki sięgnąć.

Trochę historii
Linia kolejowa nr 285 powstawała stopniowo. Pierwszy odcinek powstał w roku 1894 do Kobierzyc, a następnie do Sobótki w latach 1894–95. Był on przeznaczony do przewozu kruszyw oraz drewna. Następny odcinek do Świdnicy, dużego ośrodka przemysłowego (w tym cukrowni), powstał w roku 1898, kolejny – do Jedliny Zdroju, powstał w roku 1904. Został on połączony z Wałbrzychem i z lokalnymi ośrodkami wydobywania surowców mineralnych oraz ośrodkami turystycznymi.

Z przeszłości do dziś
W roku 1935 Niemcy planowali przenieść część linii nr 285 na nasyp kolejowy i na wiadukt nad ul. Buforową i Grota Roweckiego we Wrocławiu. Jednak nie wykonano tego planu.
Niestety, obecnie PKP PLK zamierza odtworzyć XIX wieczny schemat tej linii, bez dostosowania jej do aktualnych potrzeb. Konieczna jest więc inicjatywa Urzędu Marszałkowskiego, aby zarezerwować przestrzeń na dwutorowa linię od Wrocławia do Kobierzyc. Tym bardziej, że Marszałek Województwa Dolnośląskiego ma zamiar reaktywować linię 310, łącząca stację Kobierzyce ze stacją Piława Górna, powstałą w latach 1894–98.
Ruch pociągów pasażerskich na linii 285 wstrzymano w 1995 roku, a ruch pociągów towarowych zawieszono w 2001 roku. Krótkowzroczna zamiana i obniżenie kategorii byłych dróg powiatowych – np. nr 1952D,1958D, 1961D, 1976D,1981D – do kategorii dróg gminnych spowodowało, ze PKP PLK zamierza pozostawić przejazdy kolejowe kat. D w poziomie terenu tylko ze znakiem ”stop”.
To posunięcie PKP PLK będzie w dalszym ciągu bardzo niebezpieczne. Według statystyk w 2013 roku doszło na przejazdach kolejowych do 224 wypadków. W ich wyniku 35 osób poniosło śmierć, a 34 zostały ciężko ranne. W roku 2017 liczba wypadków na jednopoziomowych przejazdach kolejowych wyniosła 285, z czego 171 to ofiary śmiertelne, a 87 – to ciężko ranni, czyli wzrasta od roku 2013! Zatem interwencji władz wymagać będzie to posunięcie PKP PLK czyli pozostawienie przejazdów w poziomie terenu.
Po to, aby na odcinku wrocławskim kolej miejska stała się rzeczywistością , konieczne są inwestycje w linię 285 do Kobierzyc. Jednak nie może ona przebiegać w poziomie terenu, szczególnie na odcinku od ul. Bardzkiej, Borowskiej, przez Wojszyce i do węzła Karkonoska-Zwycięska. Później w Bielanach Wrocławskich nad dawną DK nr 8, teraz powiatową. Konieczne są zatem dwa wiadukty drogowe.
Rewitalizacja linii na terenie Wrocławia została zakwestionowana w całości podczas konsultacji społecznych na osiedlach na południu miasta. Wymaga ona budowy dwóch torów do Kobierzyc od Wojszyc. Konieczne jest nowe torowisko dla linii 285, poprzez wyniesienie jej jako czwarty tor na nasyp kolejowy Konieczne jest też zejście do poziomu terenu od Koszyckiej do Motylkowej z eliminacją dwóch przejazdów kolejowych w poziomie ul. Buforowej i ul. Grota Roweckiego, oprotestowanych przez mieszkańców. Twierdzenie, ze zamkniecie przejazdu trwa 40 sekund, to tylko teoria. W praktyce jest to kilkakrotnie więcej . Będzie to powodować problem z bezpieczeństwem ruchu drogowego na całym odcinku do Kobierzyc.
Zanim jednak zbuduje się drugi tor w całości, na stacjach Klecina, Bielany, Domasław, Pustków Wilczkowski konieczne są drugie tory mijankowe, a w Kobierzycach dodatkowy tor prześcigowy i odstawczy. Wszystkie te stacje wymagają remontu m.in. wiat, toalet publicznych oraz budowy parkingów Park& Ride na 100-150 miejsc. Według szacunków około 20 tys. osób mogłoby codziennie korzystać z tej reaktywowanej linii nr 285, na odcinku do Kobierzyc, aby dojeżdżać do Wrocławia.

Ryszard Piasecki
Tomasz Kapłon


Spis treści