Okładka 04/2013 Numer 4(163)/2013

Spis treści:

Upadłość konsumencka: koniec pięknej legendy • Spełniamy oczekiwania mieszkańców • Wspólnie pełnią służbę • Podróże Polek • CBŚ czyli policyjna elita • Prawo do obrony własnej • Stres i depresja wśród uczniów • Zanim ucieknie z domu • Zmiana przepisów w sprawach nieletnich • Nie strasz policjantem • Tryb postępowania w sprawach o wykroczenie • Poszukiwana • Przetwory mięsne - czy wiesz, co jesz? • Czy coś się zmieni na Wyspie Słodowej? • Jak z tą wrocławską tolerancją? • Nabór do Chóru KWP we Wrocławiu • Z Bydgoszczy do Wrocławia • 250 interwencji na dobę • Wiosenna aktywność w SKPP • Betard Sparta 2013 • Randkowiczki w sieci • Plecień • Nie chcą tranzytu nad łęgami • Na trawniku wolno parkować? • Kiedy mandat się przedawnia? • Mniej darmowych parkingów • Za kierownicą najciemniej? • Zakazy prowadzenia pojazdów • Sprzęt do szkolenia kierowców • Rutynowo tylko dokumenty? • Zwierzę jak człowiek • Oficerowie prasowi informują • Park Szczytnicki

Nabór do Chóru KWP we Wrocławiu

Afisz

We Wrocławiu powstaje nowy chór, do którego zaprasza się wszystkich pasjonatów muzyki, a w szczególności śpiewu chóralnego. Chór organizowany jest przy Komendzie Wojewódzkiej Policji, dlatego szczególnie ciepło i chętnie przyjmowani będą do niego funkcjonariusze policji, zarówno panie, jak i panowie, członkowie ich rodzin, przyjaciele oraz znajomi. Mile widziani będą również pracownicy cywilni policji, a także inne osoby nie związane służbowo z tą instytucją.
Chór Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu ma być zespołem działającym amatorsko, dla przyjemności obcowania z różnorodną literaturą muzyczną. W założeniu ma on spełniać funkcje reprezentacyjne, uświetniając w przyszłości różne ceremonie związane głównie ze środowiskiem policyjnym, a także uroczystości państwowe i religijne. Ma też brać udział w innych ważnych i prestiżowych imprezach społecznych i artystycznych w skali regionu, kraju, a może i zagranicy.
Osoby zainteresowane realizowaniem w tym chórze swoich zamiłowań nie muszą mieć wykształcenia muzycznego, nie wymagana jest też znajomość nut. Wystarczy dobry słuch muzyczny i chęć spotykania się w grupie po służbie czy pracy. Chór może być też okazją do pokazania siebie w innym wydaniu, a może i do zaspokojenia swoich niespełnionych dotąd pragnień, zwłaszcza że uczestnictwo w nim zarezerwowane jest dla osób dorosłych. W repertuarze chóru znajdą się wielogłosowe utwory świeckie i sakralne kompozytorów różnych epok - stosowne i potrzebne na różne okazje. Próby chóru odbywać się będą dwa razy w tygodniu, w godzinach ustalonych na miarę obowiązków zawodowych jego członków.
Warto zaznaczyć, że chóry policyjne z dużym powodzeniem działają w Polsce już od dziesięciu lat. W lutym 2003 roku powstał Chór Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, kilka miesięcy później - we wrześniu 2003 roku - rozpoczął działalność Chór Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, a od grudnia 2005 roku zaczął się formować Chór Komendy Stołecznej Policji. Obecnie wszystkie te trzy chóry prężnie rozwijają się, dając koncerty w kraju i poza granicami Polski. Z roku na rok poszerzają też swój repertuar, koncertując coraz częściej z różnych okazji i w różnorodnych miejscach, a także zdobywając laury na festiwalach, konkursach, zlotach chórów i w innych formach konfrontacji muzycznych. W swoim repertuarze mają najczęściej utwory patriotyczne, rozrywkowe, ludowe, operowe, operetkowe oraz sakralne, a w przypadku chóru z Białegostoku - również utwory muzyki cerkiewnej oraz kolędy prawosławne i wschodniosłowiańskie. W bogatym dorobku artystycznym wszystkie trzy chóry mają też nagrane przez siebie płyty CD z udokumentowanym swoim materiałem wykonawczym oraz nagrania w studiach TVP i Polskiego Radia. Zarówno twórcy tych chórów, jak i sami chórzyści podkreślają, że śpiewanie daje im możliwość świetnego odpoczynku i relaksu po niejednokrotnie bardzo wyczerpującej pracy.
Chór Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu ma być więc kolejnym punktem na muzycznej mapie Polski, tworząc na Dolnym Śląsku zalążek nowej tradycji. Przesłuchania do chóru odbędą się w Domu Klubowym "Śnieżka" KWP we Wrocławiu przy pl. Muzealnym 16 w dniach 15 i 16 kwietnia oraz 13 i 14 maja 2013 roku (w poniedziałki i wtorki) w godzinach od 10.00 do 14.00.

Sara Stanisz-Skrzypulec

Spis treści

Wiosenna aktywność w SKPP

W ramach stowarzyszeniowego cyklu "Aktywni Inaczej" oraz działalności Sekcji Łowiecko-Wędkarskiej Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej odbyło się w 7 marca 2013 roku spotkanie z inspektorem Zbigniewem Jaśkiewiczem, wiceprezesem SKPP, po odejściu ze służby w policji działającym w Państwowej Straży Łowieckiej.
Gośćmi spotkania, zaproszonymi przez inspektora Jaśkiewicza, byli szefowie dolnośląskich struktur powoływanych przez wojewodę: komendant wojewódzki Państwowej Straży Łowieckiej Dariusz Olejniczak oraz zastępca komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Rybackiej Dariusz Dżegniuk. Panowie Komendanci nakreślili historię swych służb w kraju i województwie, omówili ustawowe zakresy działania, obowiązki i uprawnienia, a w tym: kontrole i wykrywanie naruszeń prawa - wykroczeń i przestępstw, prowadzenie postępowań i nakładanie mandatów, współdziałanie z policją i innymi służbami oraz wzajemne pomiędzy swymi służbami. Wszystko to podporządkowane jest funkcjom przeciwdziałania kłusownictwu leśnemu i rybackiemu na wodach śródlądowych oraz szkodnictwu przyrodniczemu i ochronie środowisk naturalnych.
Opierając się o przepisy prawa łowieckiego, inspektor Jaśkiewicz omówił podstawowe pojęcia z zakresu przestępczości łowieckiej, koncentrując się na charakterystyce kłusownictwa. W spotkaniu uczestniczyło liczne grono policyjnych myśliwych, a przy tym osób funkcyjnych w swych macierzystych kołach oraz przedstawiciele Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Zarówno przedstawiciel Wydziału Prewencji, podinspektor Bogusław Papis, zastępca naczelnika Sztabu Policji podinspektor Jerzy Cygan oraz komendant powiatowy policji w Trzebnicy młodszy inspektor Marek Bugajski mówili o zagrożeniach kłusownictwem, współdziałaniu i aspektach bieżącej współpracy oraz potrzebie szerokich szkoleń w kołach łowieckich i wędkarskich, a także wśród policjantów, z uwagi na specyfikę, różnorodność i szczegółowość przepisów prawa łowieckiego, o ochronie przyrody, wód, lasów, o rybactwie czy sposobie wykonywania polowania, np. w powiązaniu z ustawą o broni.
Można uznać, że nawet ożywiona dyskusja, zadawanie pytań i rozstrzyganie wątpliwości nie wyczerpały interesującego tematu.

Pożegnanie Kolegi
Dnia 23 marca 2013 roku na Cmentarzu Grabiszyńskim we Wrocławiu, zgodnie z ceremoniałem policyjnym, odbył się pogrzeb nagle zmarłego w wieku 62 lat członka Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej, młodszego inspektora Janusza Dutkiewicza, byłego kierownika sekcji ds. zabójstw w Wydziale Kryminalnym KW MO, naczelnika Wydziału Informatyki KWP i dowódcy Oddziału Prewencji KWP we Wrocławiu.
Uroczystość pogrzebowa odbyła się z udziałem licznego grona przyjaciół, kolegów i znajomych z okresu służby, w asyście kompanii honorowej Oddziału Prewencji KWP i Orkiestry Reprezentacyjnej KWP. Ceremonię prowadził kapelan policyjny ks. Stanisław Stelmaszek, który w ciepłych słowach przybliżył sylwetkę Zmarłego, jego drogę służbową i przymioty osobiste.
W pogrzebie uczestniczyły oficjalne delegacje kierownictwa służbowego KWP we Wrocławiu, Oddziału Prewencji i SKPP. Komendę Wojewódzką Policji reprezentował zastępca komendanta wojewódzkiego policji inspektor Artur Falkowski, a SKPP inspektor Andrzej Kląskała, młodszy inspektor Zdzisław Kozłowski i młodszy inspektor Henryk Wójcik.

RwR

Spis treści

Za kierownicą najciemniej?

Jak się okazuje, wielu kierowców nie ma solidnej wiedzy na temat działania świateł w ich autach. Prawdopodobnie z tego powodu zwykle jeżdżą po zmroku zbyt szybko. Taka niewiedza jest przyczyną wielu wypadków.
Instytut Transportu Samochodowego przeprowadził wśród kierowców ankietę na temat jazdy na światłach po zmroku. Jej wyniki są zatrważające, bo okazuje się, że świadomość i wiedza jest w wielu przypadkach bardzo błędna. A to bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo na naszych drogach. Dane liczbowe w niektórych przypadkach są wręcz zatrważające, bo nie można inaczej ocenić informacji, że spory procent osób siadających w Polsce za kierownicą uważa np., że światła mijania lepiej oświetlają… lewą stronę drogi! Już sama ocena, na jaką odległość oświetlają one drogę budzi prawdziwe zdumienie, bo ponad 30 proc. kierowców uważa, że na 40 metrów. To nieprawda, bo widoczność to zaledwie 20 metrów i zdaje sobie z tego sprawę zaledwie 15 proc. kierujących. Ta kwestia ma podstawowe znaczenie dla bezpieczeństwa, gdyż uświadamia, że po zmroku, jadąc właśnie na światłach mijania, jesteśmy w stanie zauważyć i zareagować jedynie na obiekty oznaczone tzw. odblaskiem. Jeśli np. pieszy nie ma odblasku, to nie dostrzeżemy go w porę, by zareagować. Stąd może tak wiele zdarzeń z udziałem pieszych na polskich drogach. Właśnie z powodu widoczności przy światłach mijania maksymalna, bezpieczna prędkość po zmroku to 50-60 km na godzinę. Tymczasem większość kierowców w Polsce jeździ znacznie szybciej. Pewna liczba ankietowanych wierzy, że zasięg ten wynosi do 80 m (15 proc.) lub do 150 m (10 proc.), nieliczni zaś (2 proc.) są przekonani, że światła mijania oświetlają drogę aż na 300 m.
Niepokojące są wyniki ankiety dotyczące tzw. korektora pochylenia świateł. Jest to obowiązkowe wyposażenie większości samochodów osobowych i dostawczych z najbardziej popularnymi reflektorami halogenowymi. Korektor służy do ręcznego (obowiązkowego) dostosowania pochylenia wiązki świateł - a więc ich zasięgu - do zmian obciążenia pojazdu. Dostosowanie to działa skokowo, zwykle z krokiem ok. 30 m! O tym, że wyposażenie samochodu w korektor podlega konkretnym wymaganiom wiedziało tylko 16 proc. wypełniających ankietę. Prawidłowo używać korektora potrafi natomiast ok. 30 proc. badanych. To oznacza, że większość świateł albo za blisko oświetla drogę, albo oślepia innych kierowców, co zresztą często obserwujemy na polskich drogach.
Na pytanie, jak można sprawdzić zasięg świateł swojego samochodu, kierowcy najczęściej odpowiadali, że badając w serwisie (65 proc.) i patrząc w nocy na oświetloną drogę (62 proc.). Natomiast najbliższa prawdy odpowiedź, że "kierowca nie może obiektywnie ocenić jakości świateł", została wybrana zaledwie przez 4 proc. respondentów! Jest tak, ponieważ na jezdni można zobaczyć jedynie jasną plamę światła w pobliżu samochodu. To subiektywna, złudna ocena, ale bardzo dużo osób wierzy, że jest możliwa. Tam gdzie światło jest naprawdę potrzebne, a więc daleko od pojazdu na drodze, prawie go nie widać, niezależnie od rodzaju świateł. A już na pewno nie można tego zmierzyć ludzkim okiem. Z ankiety wynika także, iż większość kierowców nie wie (52 proc.), że światła mijania lepiej oświetlają prawy łuk drogi niż lewy. Niektórzy sadzą nawet, że jest odwrotnie (21 proc.). Tymczasem oświetlenie lewej części drogi, a zwłaszcza zakrętów w lewo, jest znacznie słabsze niż prawych i pokonując taki zakręt w nocy, należy zdjąć nogę z gazu, jeżeli nie przyhamować.
Kierowcy uważają także, że używając świateł mijania, kierowca powinien móc zobaczyć każdą potencjalnie niebezpieczną przeszkodę (86 proc.), a tylko nieliczni, że tylko te osoby lub rzeczy, które mają odblaski (11 proc.), albo przynajmniej duże zwierzęta (9 proc.). Tymczasem przy prędkościach, z jakimi poruszają się obecnie samochody, w połączeniu z przeciętnym stanem świateł w nocy, światła mijania pozwalają odpowiednio wcześnie zauważyć wyłącznie obiekty z odblaskami.

(AG)

Spis treści