Okładka 4/2021 Numer 4(258)/2021

Spis treści:

Wirtualny bieg IPA • Porozumienie o współpracy • Ukończył Szlem Komandosa • Promują służbę on line • Warto zachować się przyzwoicie • Nieodkryta tajemnica • Zdarzyło się we Wrocławiu • Straż Miejska • Zapewnić bezpieczeństwo • Drastyczne podwyżki • Noś maskę! • Wspólnie walczyć z pandemią • Zwierzę pod kołami • Dostępność Plus • Do refleksji - Nowy wiek • Moje dylematy - W kwietniu radości, a w maju miłości • Na dolnośląskich drogach • Znikną bramki • Przepisy drogowe w Europie • Na zmęczenie kierowcy • Oficerowie prasowi informują

Zapewnić bezpieczeństwo

Rozmowa z podinsp. Arturem Rybką, Komendantem Komisariatu Policji Wrocław-Fabryczna

– Panie Inspektorze, proszę o przedstawienie Komisariatu Policji Wrocław- Fabryczna, obejmującego zachodnią część Wrocławia…
– Osiedla Kompletne – to pojęcie zapożyczone z projektu realizowanego przez wrocławski magistrat – stanowią o rozwoju miasta i to na ich terenie znajdują się ważne dla kultury i rozrywki obiekty, przyciągające nie tylko mieszkańców ale i gości z ościennych regionów. I taka właśnie staje się dzielnica Fabryczna, rozbudowująca od lat infrastrukturę, odsyłając do lamusa pojęcie „dzielnicy-sypialni”, popularnego w przeszłości pojęcia, określającego osiedla oddalone od centrum Wrocławia.
Jako jednostka terenowa policji dbamy o bezpieczeństwo mieszkańców realizując przy tym szereg zadań związanych z usytuowaniem obiektów użyteczności publicznej w tej części Wrocławia. Port Lotniczy Wrocław-Strachowice, Stadion Miejski, Hala Orbita czy wielkopowierzchniowe obiekty handlowe to tylko część obiektów decydujących o priorytetach służby policjantów kierowanej przeze mnie jednostki.
Stale realizujemy zadania przy zabezpieczaniu imprez masowych na Stadionie Miejskim i Hali Orbita. Każda z imprez wymaga zaangażowania funkcjonariuszy komisariatu realizujących m.in. zabezpieczenia meczów WKS Śląska Wrocław w ramach rozgrywek ekstraklasy piłkarskiej.
Priorytetem w naszej służbie jest zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom. Temu służy wysoki w mojej ocenie poziom współpracy z osiedlowymi samorządami. Rola dzielnicowego staje się tutaj głównym elementem łączącym oczekiwania szeroko pojętego pojęcia bezpieczeństwa i roli Policji w społeczności lokalnej.
– Na jakie działania prewencyjne kładziecie szczególny nacisk?
– Bacznie przyglądamy się badaniom opinii społecznej, które są wykładnią naszej służby. Obok codziennej pracy i kontaktów z mieszkańcami uruchomiliśmy narzędzia, które służą temu celowi. Wdrożony z poziomu Komendy Głównej Policji program Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa, to innowacyjne narzędzie mające na celu uczestnictwo społeczeństwa w kształtowaniu bezpieczeństwa w swojej okolicy. Stała analiza zgłoszeń w KMZB jest jednym z głównym instrumentów dyslokacji służb patrolowych, pracy dzielnicowego i zadań w codziennej służbie.
Szczególnie dzisiaj, w dobie pandemii Covid-19, ten sposób komunikacji z mieszkańcami jest narzędziem niezmiernie przydatnym w budowaniu społecznego poczucia bezpieczeństwa i bezpośredniego reagowania na przypadki, naruszania prawa i porządku publicznego.
– Jak przedstawiają się podstawowe wskaźniki w pracy Komisariatu Policji Wrocław-Fabryczna?
– Głównym wskaźnikiem naszej pracy jest poczucie bezpieczeństwa mieszkańców. Nie statystyki, słupki i wykresy. Owszem, bierzemy je pod uwagę, ale jako narzędzie pomocnicze, które pomaga nam zmierzyć to, co zmierzyć można. Na podstawie tych statystyk zauważamy, że z roku na rok przestępczość na terenie działania Komisariatu spada. Jest coraz mniej rozbojów, kradzieży i włamań, ale co najważniejsze słyszymy od mieszkańców, że czują się coraz bezpieczniej. Nie boją się wychodzić wieczorem z domu czy korzystać z terenów zielonych, w które obfituje nasza dzielnica. Oczywiście nie można zrezygnować z ostrożności, gdyż nadal najważniejsza jest prewencja, a bezpieczeństwo to przecież nasza wspólna sprawa.
W tym miejscu pragnę zaapelować do mieszkańców o sąsiedzkie wsparcie dla naszych seniorów, którzy wymagają pomocy szczególnie dzisiaj, w dobie – mam nadzieję – dobiegającej do końca pandemii. Apel ten kieruję również w związku z występującym od pewnego czasu zjawiskiem kryminogennym jakim są tzw. „kradzieże na legendę”, a którego ofiarami stają się właśnie nasi dziadkowie. Oszuści wykorzystują każdą dostępną metodę aby pozbawić ich oszczędności, niejednokrotnie całego życia, stosując podstęp i umiejętność manipulacji. Podawanie się za wnuczka, który uległ wypadkowi i pilnie potrzebuje pieniędzy czy namawianie przez telefon do udziału w policyjnej akcji przeciwko oszustom, to tylko jedna z metod tego szerzącego się przestępczego procederu. Pamiętajmy, że policja nigdy nie prosi o wypłatę pieniędzy z konta czy też przekazywania jej jakichkolwiek środków finansowych. Dlatego apelujemy o ostrożność i ograniczone zaufanie w kontaktach z obcymi osobami. Często właśnie dobre stosunki sąsiedzkie stają się gwarantem bezpieczeństwa w naszym bezpośrednim otoczeniu.
– Jaka rolę w strukturze Komisariatu Policji pełnią dzielnicowi?
– Staramy się, aby dzielnicowy był prawdziwym „policjantem pierwszego kontaktu”. To głównie od niego zależy poziom poczucia bezpieczeństwa mieszkańców. To właśnie dzielnicowy pełni rolę łącznika pomiędzy innymi wydziałami policji, a społeczeństwem i to on w sytuacjach zagrożenia doradza mieszkańcom gdzie i do kogo mają się zwrócić o pomoc. Z jego wiedzy korzystają również policjanci innych komórek, gdyż spectrum zadań dzielnicowego zawiera m.in. prowadzenie rozpoznania przydzielonego rejonu pod względem terenowym, rozwiązywania konfliktów sąsiedzkich czy przeciwdziałania przemocy w rodzinie.
Tą odpowiedzialną służbę wspiera krajowy program „Dzielnicowy bliżej nas”, w ramach którego dla ułatwienia kontaktu mieszkańcom, wyposażyliśmy każdego z tych funkcjonariuszy w telefon komórkowy, którego numer został przypisany do rejonu służbowego. To oznacza, że nawet w sytuacji zmiany na stanowisku dzielnicowego, możliwość kontaktu pozostanie bez zmian. Analogiczna sytuacja dotyczy poczty elektronicznej, której adres jest przypisany do rejonu służbowego i nie ulega zmianie. Wszystkie te informacje dostępne są na mobilnej platformie „Moja Komenda” narzędzia opracowanego w ramach opisanego programu ułatwiającego kontakt, do którego serdecznie zapraszam.
Na poziomie lokalnym, wsłuchujemy się w głosy samorządu i mieszkańców. Toteż pomimo trudności lokalowych, pozostawiliśmy siedziby Rewirów Dzielnicowych na odległych od Komisariatu osiedlach, tj, przy ul. Lotniczej 22 i Strzegomskiej 268a. Takie lokalizacje, choć powodują pewne trudności natury logistycznej, to jednocześnie pomagają dzielnicowym być bliżej ludzi, żyć ich problemami i rozumieć ich oczekiwania. Ułatwiają też komunikację i wzajemne zrozumienie.

Rozmawiał Tomasz Kapłon


Spis treści

Do refleksji
Nowy wiek

– Chciałam się zarejestrować do lekarza…
– Tylko telefonicznie i wyłącznie na teleporady, telefon jest, o tu, na szybie.
– Ale ja tu już jestem, mogę przecież wyciągnąć telefon i zadzwonić do pani, na to samo wyjdzie.
– Na przyszły rok jeszcze nie ma zapisów.
– Przecież do nowego roku są tylko dwa dni, może mnie pani chociaż zapisze, że chcę się zarejestrować na listę zaraz po Nowym Roku.
– Już nie ma miejsca.
– Jak może nie być, skoro mówi pani, że nie rejestrujecie.
To dialog (prawdziwy) pani B. (mojej żony) w drzwiach przychodni z panienką, która pofatygowała się z recepcji. Następny kadr to pan B. (mowa o mnie), który w tym czasie próbuje się (też prawdziwie) do przychodni dodzwonić w innej sprawie. Wybiera numer, potem jeszcze wskazany numerek, odczekuje i słyszy: jesteś sto któryś tam w kolejce.
Co jest? Skąd to? Jakieś skojarzenia? Kafka? (Wiadomo, wałkowany już w szkole). Lem? (Ale nie ten od pilota Pirxa, a od „Summy technologiae”). Matrix? Ubik? (Światy alternatywne, nieodróżnialne od rzeczywistego, według braci Wachowskich i Philipa Dicka). Wszystkiego po trochu. Właśnie, człowiek czuje się jakby w innym uniwersum, alternatywnym, z techniką i technologiami w tle. A może już odgrywamy samych siebie (awatary?) w VR (wirtualnej rzeczywistości)? Pandemia spowodowała jeszcze jedno, zmusza do zastanowienia nad korektą.
Czyżby dopiero teraz – pandemią – kończył się wiek dwudziesty? Dla przypomnienia: wiek dziewiętnasty też kończył się z opóźnieniem – upadkiem imperiów i pierwszowojenną hekatombą. A może nie tyle tamten kończy, co tak rozpoczyna następny. Każdy wiek ma swoją, jak mówią co poniektórzy, hatakumbę? Co dalej? Jedni sądzą: nic już nie będzie tak samo, inni zaś: hola, hola, nic się nie zmieni, wszystko wróci do starej (!) normalności. Nie wyglądają najlepiej skutki różnych grzechów i felerów ludzkości nękających glob.
Powiem tylko o tych aspektach realu, które sprzyjają szaleństwom populizmów, cynizmom demokratur, brudom i burdom nacjonalizmów. Kłamstwo napędza demagogię, a demagogia jest pasem transmisyjnym kłamstwa. Kłamstwo jest jak wirus (aktualne! tyle że nie ma na nie pfizera), może mieć fazę utajoną. Albert Camus, autor „Dżumy”, wielki moralista, w swej mowie noblowskiej w 1957 r. wymieniał jako pisarskie trudne obowiązki „odmowę kłamstwa” i „opór wobec opresji”.
Prof. Timothy Snyder, historyk z Yale, mówi wprost, że „postprawda to protofaszyzm”, a co więcej „postprawda znosi rządy prawa, torując drogę władzy mitu”. Nie bez powodu więc 46 prezydent USA Joe Biden, w przemówieniu inaugurującym kadencję deklaruje wręcz: „musimy odrzucić kulturę, która manipuluje faktami, a nawet je fabrykuje”. Te zamorskie osądy, stwarzają jakąś nadzieję co do odwrócenia niebezpiecznych trendów w różnych miejscach świata, bliskich skompromitowanym i – wydawałoby się – porzuconym ideologiom i doktrynom. Eufemizm w rodzaju „postprawdy” (o której już kiedyś pisałem, a nie będę przecież sam siebie cytował) jest niezłą ilustracją pomieszania z poplątaniem i deprecjacji pojęć. Można nabawić się dysonansów poznawczych!
Staram się dużo zrozumieć, ale jednak pozostaję niekumaty i nijak nie mogę pojąć, co dla przykładu znaczy (a czy przypadkiem nie jest to właśnie bezsensowna zbitka udająca pojęcie?) „marksizm kulturowy”, mądrostka funkcjonująca jako ideologiczna inwektywa wobec środowisk progresywnych, wygłaszana – jak odczuwam – z poczuciem intelektualnej wyższości i filozoficznej głębi. Pośród społecznych turbulencji pojawił się obraz dziadersa, jako kogoś mentalnie przyspawanego do wczorajszego, minionego świata. Usilnie staram się uniknąć osobiście takiego zaksięgowania, zresztą nie chodzi bynajmniej o negatywne wartościowanie starości, a o wstecznictwo jako cechę umysłowości. Jeśli istnieją zauważalni, niereformowalni przecież, dziadersi, to znaczy, że zauważająca ich reszta może nie być zwrócona wstecz i być otwarta na teraźniejszość i przyszłość. Na więcej nie liczę, chociaż tyle światełka, może to nie jest pociąg w tunelu.

Marcin Brzeziński


Spis treści

Znikną bramki

Duże zmiany czekają kierowców, korzystających z autostrad. Jeszcze w tym roku zmienią się zasady opłacania za przejazd. Będzie to swojego rodzaju rewolucja w porównaniu z dotychczasowym systemem opłat. 1 lipca 2020 r. Krajowa Administracja Skarbowa przejęła zadanie o nazwie pobór opłat na dwóch odcinkach: Konin – Stryków na autostradzie A2 oraz Bielany Wrocławskie – Sośnica na autostradzie A4.
Dotychczas opłata za przejazd na tych odcinkach była pobierana z wykorzystaniem „bramek” lub elektronicznie, przy użyciu urządzeń w technologii radiowej.
Nowy sposób poboru opłat na państwowych autostradach wchodzi w życie jeszcze w tym roku. Znikną szlabany, a wjazdu na autostradę będzie strzec elektronika. Na trasie spotkamy radiowozy z kamerami ukrytymi w „kogutach”. Mogą one rozpoznawać numery rejestracyjne i od razu sprawdzić czy zapłaciliśmy za przejazd. Zatem celnicy i inspektorzy transportu drogowego będą mieć orientację na bieżąco.

Dwa etapy
Nowy sposób poboru opłat na państwowych autostradach (e-Toll) wchodzi w życie w dwóch etapach. W czerwcu będzie dotyczyć samochodów o masie powyżej 3,5 ton, w grudniu – samochodów osobowych. Nowy system od czerwca będzie miał możliwość obsłużenia nawet półtora miliona samochodów.
Z informacji Krajowej Administracji Skarbowej potwierdzają, że szlabany w miejscach poboru opłat na autostradach A2 Stryków – Konin i A4 Wrocław – Sośnica, zostaną zlikwidowane 1 grudnia 2021 r. Co prawda infrastruktura towarzysząca pozostanie w miejscach poboru opłat, jednak docelowo te miejsca zostaną zlikwidowane. Kierowcy będą mieli do dyspozycji zarówno rozwiązania elektroniczne, jak i jednorazowy bilet elektroniczny. Będzie można też zapłacić za pomocą nowej aplikacji, wykorzystującej system satelitarnego śledzenia pojazdów.

Co z kontrolą płatności?
Jeżeli na wjeździe ani wyjeździe z autostrady nie będzie budek, ani szlabanów, to w jaki sposób będą egzekwowane opłaty? Otóż Krajowa Administracja Skarbowa zastosuje kamery, które będą automatycznie rozpoznawały tablice rejestracyjne, dane geolokalizacyjne, rejestr oraz moduł rozliczania opłat. Jednak nie tylko kamery będą w dyspozycji KAS. Na autostrady wyjadą funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej, inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego, a także funkcjonariusze policji. Nie będą to jednak zwykłe pojazdy…
Będą to specjalne pojazdy z kamerami i sprzętem elektronicznym. Będą rejestrować użytkowników drogi i kontrolować tych, którzy nie wnieśli opłaty za przejazd. Dzięki systemowi rozpoznawania tablic rejestracyjnych funkcjonariusze będą mogli w czasie rzeczywistym sprawdzić czy konkretny samochód uiścił opłatę elektroniczną za korzystanie z autostrady. Sprzęt ma wysoką skuteczność, bo powyżej 98 procent. Także po zmroku i w czasie jazdy nawet podczas prędkości 250 km/h.

Super sprzęt i super możliwości
Firma Vitronic Machine Vision Polska z Kędzierzyna Koźla, dostarczy Mobilne Jednostki Kontrolne, tj. duże furgony oraz tzw. Mobilne Punkty Kontrolne, czyli nieoznakowane samochody osobowe typu kombi. Wszystkie auta wyposażone będą w sprzęt o najwyższej jakości. służący m. in. do automatycznego rozpoznawania numerów rejestracyjnych pojazdów oraz określania ich kategorii. Sprzęt ten będzie służył do kontroli uiszczenia opłaty elektronicznej za przejazd.
Komunikacja między samochodem patrolowym a bazą danych prowadzona będzie przy użyciu zaawansowanych technologii szyfrowania oraz zintegrowanego modemu 4G/LTE. Pojazdy z urządzeniami umożliwiającymi rozpoznawanie tablic rejestracyjnych i klasyfikowanie pojazdów to oczko w głowie firmy Vitronic Machine Vision Polska sp. z o. o. Firma ta wyposażyła już KAS w samochody posiadające wielozadaniowe urządzenie do natychmiastowej weryfikacji tablic rejestracyjnych mijanych pojazdów, zaparkowanych lub będących w ruchu.

Bez jazdy na gapę
Lepiej od razu porzucić myśl o jeździe bez uiszczonej opłaty. Po pierwsze nie wygramy z elektroniką wysokiej klasy i o wysokim stopniu zaawansowania, po drugie szkoda pieniędzy. Zarządca nie po to zainwestował w taki sprzęt, by nie wykorzystywać jego możliwości. W przypadku zatrzymania kierowcy bez opłaconego przejazdu, kara będzie dużo wyższa od ceny jednorazowego przejazdu. Mandat za brak opłacenia przejazdu dla kierowców samochodów osobowych wyniesie 500 zł. Kierowcy ciężarówek będą musieli zapłacić trzy razy tyle, czyli 1500 zł. Nowe przepisy wejdą w życie już w czerwcu. Zatem lepiej zapłacić za przejazd i spokojnie jechać do celu.

Tomasz Kapłon


Spis treści