Okładka 5/2015 Numer 5(188)/2015


R E K L A M A




Spis treści:

Dolnośląscy policjanci w Kosowie • Mniej odchodzi na emeryturę • Zmiany w składkach ZUS • Służba pierwszego kontaktu z obywatelem • Nowa filozofia karania • Nowe pouczenie świadka • Zwyczajnie szkoda człowieka • Co grozi, gdy nie możesz się wylegitymować? • Krajowy Rejestr Długów • Ekstradycja w prawie polskim • Pornografia i dzieci • Jak rozmawiać z dyżurnym policji? • Formy popełniania przestępstw • Dziecko i molestowanie • Tort z 15 świeczkami • Krajowy Rejestr Sądowy • Remont staromiejskiej promenady • Mapa hałasu będzie? • Rozkład niepewności • Jak działa tymczasowy dworzec autobusowy? • Jak się zmieni pl. Jana Pawła II? • Nowe kąpieliska na wrocławskich stawach • Z prac Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej • Myśli księcia Benewentu • Lubimy jeść poza domem • Zdarzyło się we Wrocławiu • Kiedy spadają kamienie z serca • O usuwaniu pojazdów z drogi • Bezpieczna odległość między pojazdami • O fotelikach decyduje wzrost • Pytanie i odpowiedź • ABC bezpiecznej jazdy (4) • Łatwiej można stracić prawo jazdy • Droższe wykroczenia w ruchu drogowym • Oficerowie prasowi informują

Formy popełniania przestępstw

Przestępstwo może mieć postać zbrodni albo występku. Zbrodnią jest czyn zabroniony popełniony umyślnie, zagrożony karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata. Mianem występku natomiast określa się czyn zabroniony popełniony umyślnie lub nieumyślnie, zagrożony grzywną, karą ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności przekraczającą jeden miesiąc.
Popełniane przestępstwa mogą przybierać różne formy, które podzielić można na formy zjawiskowe, czyli podżeganie, pomocnictwo oraz sprawstwo, a także formy stadialne, do których zalicza się zamiar, przygotowanie, usiłowanie i dokonanie.
Podżeganie polega na nakłanianiu innej osoby do dokonania czynu zabronionego, natomiast za pomocnictwo odpowiada ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zachowaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie, dostarczając jej narzędzi, środka przewozu lub udzielając jej rady lub informacji. Za podżeganie lub pomocnictwo sąd wymierza karę w granicach zagrożenia przewidzianego za sprawstwo.
Kolejną formą przestępstwa jest przygotowanie, zachodzące tylko wtedy, gdy sprawca w celu popełnienia czynu zabronionego podejmuje czynności mające stworzyć warunki do przedsięwzięcia czynu zmierzającego bezpośrednio do jego dokonania. W tym celu wchodzi też w porozumienie z inną osobą, uzyskuje środki, zbiera informacje lub sporządza plan działania. Karze za przygotowanie nie podlega jednak ten, kto dobrowolnie od czynu odstąpił, zniszczył przygotowane środki lub zapobiegł skorzystaniu z nich w przyszłości. Przygotowanie karalne jest natomiast tylko wtedy, gdy ustawa tak stanowi.
Do form stadialnych przestępstwa zalicza się oprócz przygotowania również usiłowanie. Odpowiada za nie ten, kto w zamiarze popełnienia czynu zabronionego swoim zachowaniem bezpośrednio zmierza do jego dokonania, które jednak nie następuje. Za usiłowanie sąd wymierza karę w granicach zagrożenia przewidzianego dla danego przestępstwa. Usiłowanie zachodzi także wtedy, gdy sprawca nie uświadamia sobie, że dokonanie czynu zabronionego jest niemożliwe. W takim wypadku sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Taki sam wymiar kary stosowany jest wobec sprawcy, który dobrowolnie starał się zapobiec skutkowi stanowiącemu znamię czynu zabronionego. Nie podlega zaś karze za usiłowanie ten, kto dobrowolnie odstąpił od dokonania lub zapobiegł skutkowi stanowiącemu znamię czynu zabronionego.

Sara Stanisz-Skrzypulec


Spis treści

Z prac Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej

• 23 kwietnia br. w gmachu Sejmu RP pod patronatem marszałka sejmu odbyła się konferencja popularnonaukowa poświęcona 25-leciu uchwalenia Ustawy o Policji. Organizatorem był komendant główny policji oraz parlamentarny zespół ds. służb mundurowych. Szeroko reprezentowane były środowiska naukowe, prawnicze oraz policyjne. Na konferencję zaproszeni byli także przedstawiciele Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej. Stowarzyszenie reprezentował inspektor Jan Strzeliński z warszawskiego Oddziału SKPP. Gościem konferencji był także generalny inspektor Antoni Kowalczyk, były komendant główny policji, członek honorowy SKPP. Zabierający głos wiceminister spraw wewnętrznych Grzegorz Karpiński przyznał, że ćwierćwiecze obowiązywania ustawy to czas podsumowań, ale także moment wyznaczania nowych celów. Poinformował, że w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych powołany został zespół, który ma opracować nową ustawę o policji.
• Z końcem bieżącego roku upływa obecna, czteroletnia kadencja ławników sądowych. Wybory nowych ławników odbędą się w drugiej połowie roku na podstawie zgłoszeń organizacji pozarządowych, list obywatelskich i wniosków prezesów sądów. Zarząd SKPP przypomina, że w 2011 roku Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej, realizując swoje cele statutowe, zgłosiło spośród oficerów byłej kadry kierowniczej policji szesnastu kandydatów na ławników sądowych w sądach okręgowych i rejonowych na kadencję w latach 2012-2015. Ławnikami nie mogą być czynni funkcjonariusze policji. Wybory ławników są dokonywane przez organy administracji samorządowej – rady miejskie, na podstawie zgłoszeń kandydatów składanych do końca miesiąca czerwca i obwarowane szeregiem wymogów formalnych. Zarząd SKPP uznając, że pełnienie funkcji ławnika sądowego przez byłą kadrę policji jest m.in. umożliwieniem kontynuowania aktywności publicznej przez wykorzystanie doświadczenia życiowego oraz zawodowego w profesjonalnym stosowaniu prawa, planuje w maju br. przeprowadzenie w środowisku policjantów w stanie spoczynku akcji informacyjnej oraz przygotowanie list kandydatów na ławników sądowych, a następnie wniosków, które stowarzyszenie będzie rekomendowało władzom samorządowym.
• Stowarzyszenie nawiązało współpracę z periodykiem policjantów garnizonu stołecznego „Stołecznym Magazynem Policyjnym” i można mieć nadzieję, że będzie to współpraca owocna, jeśli chodzi o możliwości obustronnej wymiany poglądów i problemów istotnych dla miejscowych środowisk policyjnych i warszawskiego Oddziału SKPP. Warszawski miesięcznik prezentowany będzie zwiastunem na stronach internetowych SKPP. Podobne formy współpracy i prezentacji planowane są wobec miesięcznika komendanta głównego policji „Policja 997” oraz kwartalników: periodyku Sekcji Polskiej Międzynarodowego Stowarzyszenia Policji IPA i kwartalnika „Policja. Kwartalnik Kadry Kierowniczej Policji”. Wszystkie periodyki będą również dostępne w formie elektronicznej na stronie internetowej stowarzyszenia, a ciekawsze artykuły omawiane w ich zwiastunach w ramach przeglądu prasy środowiskowej.
• W związku z rosnącymi zadaniami natury redakcyjno-informacyjnej Zarząd SKPP poszukuje chętnych wśród swoich członków oraz osób wspierających i sympatyków do włączenia się do pracy w zespole redakcyjnym przygotowującym materiały do publikacji w formach elektronicznej i drukowanej. Zapraszamy do współpracy.
• Zarząd stowarzyszenia przypomina o stałej ofercie wypoczynku nad morzem, skierowanej do członków SKPP, jak również do pozostałych policjantów w służbie czynnej i w stanie spoczynku. W ramach wynegocjowanego porozumienia członkowie SKPP mogą korzystać z ośrodka domków letniskowych nad morzem w miejscowości Rusinowo-Jarosławiec (województwo zachodniopomorskie) na preferencyjnych warunkach cenowych. Nowy sezon już od 1 maja! Szczegóły na stronie internetowej stowarzyszenia w zakładce „Wypoczynek i turystyka”. Tam również zainteresowani znajdą kolejne, nowe propozycje aktywnej turystyki i wypoczynku, jak możliwość udziału w trzytygodniowej wyprawie do Azerbejdżanu, żeglarskim zwiedzaniu Pojezierza Mazurskiego oraz wycieczce do Izraela, organizowanej wspólnie z kolegami z IPA z Wielkopolski. Zachęcamy również do zapisów na wycieczkę w Tatry i Pieniny, organizowaną w czerwcu br. i skierowaną do całego policyjnego środowiska. Dla członków SKPP na przełomie maja i czerwca Sekcja Łowiecko-Wędkarska przygotowuje kolejne imprezy „myśliwskie” – biesiadną i sportowo-rekreacyjną, o czym Zarząd SKPP poinformuje pocztą e-mailową i na swojej stronie internetowej.

Do refleksji – Myśli księcia Benewentu

Karol Maurycy de Talleyrand-Périgord, między innymi biskup Autun i książę Benewentu, między innymi, bo trudno zliczyć wszystkie inne godności i ciągnące się za nimi beneficja i serwituty – w potocznej świadomości historycznej uchodzi za „sewrski” wzór pokrętnej acz skutecznej dyplomacji i politycznego kameleona, który zmieniał swoich panów bez rozterek sumienia (niektórzy mówią po prostu – cynicznie zdradzał): gładko zamienił Dyrektoriat na Napoleona, a cesarskie lwy na lilie Burbonów. Jean Orieux, XX-wieczny francuski pisarz i autor monografii o tym ekskomunikowanym hierarsze, przywróconym przez papieża do stanu świeckiego, nie jest już tak jednoznaczny w ocenach i wykazuje więcej zrozumienia dla jego licznych palinodii.
Nie był książę w życiu prywatnym wzorem cnót moralnych (taka była epoka!?) i nie nadaje się na patrona jakichkolwiek państwowych służb. Pomijając milczeniem wstydliwe epizody szemranych interesików i „wziątek” (Orieux pisze – „słodyczy”) na i za załatwienie tego i owego, może warto przeczytać dwa razy jego wyznanie z „Pamiętników”, dotyczące wczesnych czasów (czyli nie późniejsze usprawiedliwienie gier, w których minister spraw zagranicznych przodował): (…)powziąłem postanowienie służenia Francji jako takiej, bez względu na sytuację, w jakiej by się znalazła. Można w tym dosłuchać się echa myśli oświeceniowej. Biograf Talleyranda dodaje od siebie: Był zawsze przekonany o prawdziwości tej maksymy: ustrój jest jedynie „sytuacją”, jak to nazywa, Francja natomiast jest faktem stałym. Służba państwu! Służba ponad ustrojami (sytuacjami), a właściwie zgodnie z panującym ustrojem, który – w domyśle u Talleyranda – najlepiej w danej chwili przystaje do państwa.
Po kiego licha wyciągam jakieś prehistoryjki i co to za koncept brać coś z księcia cyników? Otóż – mimo skaz w portrecie – ujęło mnie w postawie księcia hasło „służby państwu”. Wyjęte z historycznego kontekstu i oderwane od sylwetki pana Benewentu nośne jest w każdej epoce państwowości. Właścicielem państwa dawno nie jest król, przestał być pierwszy sekretarz, nie jest (choć jej się wydaje) aktualnie rządząca zawsze partia. Najwyższym suwerenem są zamieszkujący je obywatele i dobrze byłoby, gdyby państwo nie było dla nich bytem abstrakcyjnym. Pozwolę sobie w tym miejscu na osobiste wynurzenia. Rzecz jasna – toutes proportions gardées.
Zawodowa skolioza powoduje, że mówiąc „służba”, myślę „policja”. Przez prawie cały służbowy żywot goniłem różnej maści hochsztaplerów i bandziorów, ale za tym kryło się przekonanie o głębszym sensie tej gonitwy. Zupełnie przy okazji nasunęła mi się dygresja: widać jak w ciągu ledwie dziesięcioleci zmieniają się cywilizacyjne i ustrojowe okoliczności przestępczości. Przedwojenny przodownik (co za piękny stopień, aczkolwiek wywołujący dziś inne asocjacje) ścigający dość częste i wyodrębniane statystycznie przed 1940 rokiem kradzieże „z wozów” lub „koni i bydła” miałby gigantyczne problemy ze zrozumieniem istoty np. cyberprzestępczości.
Tym razem jednak myślę nie o podstawowych funkcjach policji, a o aspektach im towarzyszących. Formacja w rodzaju policji obciążona jest zawsze grzechem pierworodnym i cierpi na swego rodzaju zbiorowy kompleks – dziecięcia co prawda docenianego w rankingach zaufania, ale nie obdarzanego nadmiarem miłości. Nawet jeśli w opowieściach o poczciwym i powszechnie lubianym angielskim „bobbim” jest wiktoriański jeszcze urok historii pisanych przez sir Arthura Conan Doyle´a, to i tak chciałoby się, by równie sympatycznie można było mówić na przykład o dzielnicowym. Są elementy, które nieustannie powinny towarzyszyć właśnie służbie obywatelom, a z którymi czasem bywa różnie w służbowej bieżączce: życzliwość, zrozumienie, chęć niesienia pomocy, zejście z piedestału „pana władzy” (jeśli już koś tam się wdrapał), eliminowanie spychologii, sprawność w rozwiązywaniu problemów wykraczająca poza sztywne ramy obowiązków. To właśnie dzisiaj jest także „służbą państwu”. Niech by to nie był li tylko naiwny idealizm. A propos: naiwnym idealistą nie był z pewnością Jego Wysokość. Były biskup był też autorem słów: W ważnych okolicznościach trzeba uruchamiać kobiety, co – przyznaję – nie ma żadnego związku z państwowotwórczym tonem felietonu i – przysięgam – dalekie jest od wszelkich „izmów” związanych z płcią.

Marcin Brzeziński

Spis treści

Łatwiej można stracić prawo jazdy

Jeszcze przed wakacjami wejdą w życie zmiany do Kodeksu karnego odnośnie karania kierowców za pewne wykroczenia. Przypomnijmy, że zmiany zaproponowały Ministerstwa: Spraw Wewnętrznych, Sprawiedliwości i Infrastruktury. Niektóre kary będą bardzo surowe. Oto, co kierowcy powinni wiedzieć.
Kierowcy, którzy przekroczą dozwoloną prędkość o 50 km/h w obszarze zabudowanym, stracą prawo jazdy na 3 miesiące. Prawo jazdy zostanie im odebrane bezpośrednio przez kontrolującego ich policjanta.
Jeżeli osoba, która w ten sposób straci wcześniej prawo jazdy, będzie prowadzić pojazd, straci je na pół roku. W przypadku ponownego prowadzenia pojazdu w przedłużonym okresie starosta wyda decyzję o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdem.
Również uprawnienia do prowadzenia pojazdami utracą na 3 miesiące kierowcy, którzy przewożą zbyt wiele osób, choćby o dwie osoby więcej niż wskazano w dowodzie rejestracyjnym.
Prowadzenie pojazdów mechanicznych bez wymaganych uprawnień po ich odebraniu przez sąd będzie teraz przestępstwem, a nie wykroczeniem i będzie za to groziło do dwóch lat więzienia.
Osoby skazane za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, które będą się starać o przywrócenie uprawnień, gdy orzeczono wobec nich zakaz prowadzenia pojazdów, będą miały obowiązek zainstalowania w samochodzie blokady alkoholowej. Tzw. alcolock uniemożliwi uruchomienie samochodu w przypadku, gdy poziom alkoholu w wydychanym przez kierującego powietrzu przekroczy 0,1 mg alkoholu w 1 dec. sześc.
Wobec nietrzeźwych kierowców sąd, razem z karą i zatrzymaniem prawa jazdy, będzie zasądzał nawiązki i inne świadczenia pieniężne na rzecz poszkodowanych. Za jazdę po pijanemu – 5 tys. zł na fundusz pomocy pokrzywdzonym. Dla recydywistów i osób odpowiadających na podstawie zaostrzonych kryteriów nawiązka to co najmniej 10 tys. zł.
W przypadku recydywy, czyli ponownego skazania kierowcy za jazdę po pijanemu, sąd będzie orzekał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Odstąpienie od tej kary będzie mogło nastąpić tylko w wyjątkowych sytuacjach, ale minimalny okres zakazu prowadzenia pojazdów orzekany przez sąd wobec recydywistów będzie wynosił 3 lata.

RwR


Spis treści