Okładka 5/2017 Numer 5(212)/2017


R E K L A M A




Spis treści:

Na zmęczenie... • Etykiety spożywcze po zmianach • Leki tylko z apteki? • Rób badania • Masowa depresja • Nie pal! • Sportowe wieści • Napisz list • Sceniczne misterium • Ból w klatce piersiowej (1) • Większe bezpieczeństwo chorych • A było tak zwyczajnie • Strzały na ulicy • Promować bezpieczeństwo • Stadionowe gry • Dzielnicowy bliżej nas • Igrzyska we Wrocławiu • Bezpieczeństwo imprez masowych (4) • „Nasz” pisarz • Do refleksji – Łowy nie całkiem retro • Moje dylematy – Bolesny nadmiar wrażeń • Kontrola drogowa • Jadąc rowerem • Bezpieczny ruch rowerowy • Odszkodowanie za karambol? • Samochód jak dom • Nie uciekaj! • Zabrałeś miejsce, zabierz i kalectwo • Kierowca bez komórki • Zadbaj o swoje bezpieczeństwo • Oficerowie prasowi informują • Zdarzyło się we Wrocławiu

Napisz list

Nowemu projektowi, skierowanemu do uczniów szkół podstawowych województwa dolnośląskiego poświęcony był briefing z udziałem Wojewody dolnośląskiego.
Poświęcony był on zupełnie nowemu przedsięwzięciu mającemu na celu bezpieczeństwo seniorów. Tym razem – poprzez ich wnuki. Funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu przygotowali zupełnie nowatorski, co więcej pierwszy w Polsce, pomysł na dotarcie z informacją do seniorów. Ma on postać konkursu, o nazwie „Bezpieczna babciu, bezpieczny dziadku – Napisz list”. Jego podstawowym założeniem jest napisanie do babci, dziadka listu z ostrzeżeniem o czyhających na seniorów zagrożeniach. Powinien on zawierać – stosownie do wieku – rady i wskazania jak uniknąć zagrożeń we współczesnym świecie, a także sposoby ich unikania. Dla uczniów – zwycięzców konkursu są przewidziane atrakcyjne nagrody.
Ten swojego rodzaju międzypokoleniowy dialog jest znakomitym środkiem na zmniejszenie liczby dokonanych oszustw. Bowiem oprócz szkoleń dla seniorów, współpracy z bankami czy organami samorządowymi a nawet parafiami, skuteczne jest również odwołanie się do więzi międzypokoleniowych. 11 kwietnia 2017 roku w Sportowej Szkole Podstawowej nr 46 im. Polskich Olimpijczyków we Wrocławiu miał miejsce briefing prasowy. inaugurujący powyższy konkurs. Honory gospodarza pełniła dyrektor Szkoły Podstawowej nr 46 we Wrocławiu Jolanta Milczyńska-Strach oraz wicedyrektor Beata Reus. Witały one gości przybyłych na ten briefing. Byli to: Wojewoda Dolnośląski Paweł Hreniak, Dyrektor Departamentu Edukacji Urzędu Miejskiego we Wrocławiu Jarosław Delewski. W imieniu Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu w spotkaniu wziął udział Naczelnik Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji mł. insp. Adam Skrzypek, jak również koordynator tego autorskiego projektu podkom. Beata Borowicz z Wydziału Prewencji KWP. Obecni byli także – wizytator Kuratorium Oświaty Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego- Małgorzata Kaziuk, dyrektor Humanitarium we Wrocławiu Kamila Myrdek-Rak oraz Zenobia Bałtrukiewicz z Departamentu Zdrowia i Promocji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego.
Briefieng prowadził asp. sztab. Paweł Petrykowski, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu. Wojewoda Dolnośląski Paweł Hreniak, podkreślił duże znaczenie tej inicjatywy, skierowanej do osób starszych. Głos zabrał także naczelnik Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji mł. insp. Adam Skrzypek, który powiedział m.in.: „W Wydziale Prewencji Komendy Wojewódzkiej opracowaliśmy nowy projekt, związany z seniorami, aby przez rzeczywistych wnuczków dotrzeć do osób starszych babć i dziadków z informacja ostrzegającą. Potrzebny był nam taki kanał dostępu, aby w jak najszerszym zakresie dotrzeć do osób starszych”.
W trakcie spotkania, założenia konkursu przedstawiła podkom. Beata Borowicz z Wydziału Prewencji KWP, która jest jego koordynatorem. Powiedziała m.in. „Dzisiaj trafiamy z nowym programem właśnie w formie listu. Każde dziecko wyśle list do swojej babci, swojego dziadka, ale też pójdzie do nich z taką deklaracją pisemną. Senior ją podpisze, że zobowiązuje się nie podejmować decyzji pochopnie, przekazywać pieniędzy i ufać obcym ludziom”.
Takie propagowanie wiedzy o bezpieczeństwie osób starszych, jak konkurs „Bezpieczna babciu, bezpieczny dziadku – Napisz list”, połączone jest tu z edukacją dzieci. Jeśli dodać do tego ciekawą formą konkursu, to z pewnością dobrze wpłynie on na zaangażowanie dzieci i młodzieży w pomoc seniorom.

Tomasz Kapłon



Spis treści

Promować bezpieczeństwo

W dniach 15-16.03.2017 roku odbyła się we Wrocławiu II Krajowa Studencka Konferencja Naukowa, zatytułowana „Interdyscyplinarność bezpieczeństwa – teoria, praktyka, edukacja”. Organizacji tego wydarzenia podjęło się Naukowe Koło Edukacji i Promocji Bezpieczeństwa Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych im. gen. Tadeusza Kościuszki we Wrocławiu. Przewodniczącą Komitetu Organizacyjnego została kpt. dr hab. Barbara Kaczmarczyk. Region International Police Association Wrocław wystąpił jako jeden z partnerów konferencji. Jej głównym celem była prezentacja teoretycznych możliwości i praktycznych działań tworzących bezpieczeństwo współczesnej Polski. Także z uwzględnieniem edukacji, podnoszącej świadomość i wiedzę obywateli.
Program konferencji podzielony został na trzy sesje obrad plenarnych. Słowo wstępne wygłosił dziekan Wydziału Nauk o Bezpieczeństwie WSOWL we Wrocławiu – płk. dr hab. inż. Witalis Pellowski. Podczas pierwszej sesji obrad, poświęconej wybranym zagadnieniom teorii i praktyki bezpieczeństwa poruszono m.in. bezpieczeństwo Polski w świetle ochrony infrastruktury krytycznej.
Druga sesja nosiła nazwę „Bezpieczeństwo w ujęciu historycznym” i połączona była z wystawą, przygotowaną przez wrocławski Oddział Instytutu Pamięci Narodowej, kolejnego partnera konferencji. Trzecia zaś sesja obrad plenarnych dotyczyła zagadnień edukacji dla bezpieczeństwa. Jeden z ciekawszych referatów na tej sesji przygotowany został przez przedstawicieli Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. Dotyczył on analizy patologicznych zachowań pseudokibiców i ich wpływu na bezpieczeństwo. W drugim dniu tego naukowego przedsięwzięcia odbyły się ćwiczenia, które zrealizowano na terenie lotniska we Wrocławiu.
W II Krajowej Studenckiej Konferencji Naukowej udział wzięli przedstawiciele Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu i Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu oraz Międzynarodowego Stowarzyszenia Policji IPA, w tym m.in. prezydent Sekcji Polskiej IPA – Fryderyk Orepuk i przewodniczący Regionu IPA Wrocław – Bartłomiej Majchrzak. Wśród uczestników znalazła się także młodzież z takich ośrodków akademickich, jak Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych, Akademia Marynarki Wojennej, Szkoła Główna Służby Pożarniczej, Politechnika Rzeszowska, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, Uniwersytet Pedagogiczny we Wrocławiu oraz Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Pile. Ponad stu studentów miało również okazję, w rozmowie z policjantami, dowiedzieć się, jak rozpocząć karierę w służbach mundurowych.

Sara Stanisz-Szachnowska

Spis treści

Do refleksji
Łowy nie całkiem retro

Historycy pradziejów rodzaju ludzkiego opisują, że najpierwsze było polowanie, po drodze ujarzmienie ognia, a potem dopiero pasterstwo i rolnictwo pchnęły ludzkość cywilizacyjnie. Polowanie z zajęcia zapewniającego przetrwanie stało się jednak reliktem, co najwyżej uzupełniającym jadłospis.
Doceniam natomiast miejsce polowania w kulturze, bogatą tradycję, słownictwo i zwyczaje oraz jego rolę jako źródła inspiracji w twórczości artystycznej. Nie sposób pominąć kwestii zabijania zwierząt dla przyjemności, która w cywilizowanym świecie jako zasada została słusznie potępiona i spenalizowana. Myśliwi w tym miejscu zarzekają się, że ich działania służą wyłącznie ochronie przyrody i racjonalnej gospodarce leśnymi populacjami. Ciekawe, że były plemiona do okresów niemal współczesnych, w których czas się zatrzymał na poziomie podziału obowiązków na łowy i uprawę ziemi.
Oto moje credo. Nie jestem wegetarianinem ani weganinem, nie jestem myśliwym (wędkarzem też nie), mam natomiast myśliwych wśród rodziny, przyjaciół, znajomych. Rozumiem tę pasję jako po części atawizm, a po części jako chęć obcowania z naturą, choć też dostrzegam wątpliwości dotyczące przebiegu polowania, sposobu wykonywania naganki, pokotu. W spadku po łowiecko-zbierackich przodkach lubię mięso, z „plebejskimi” wyrobami na czele – kaszanką i salcesonem. Oraz dziczyzną, jeśli tylko można się na nią załapać.
Po co te wywody i dlaczego zawracam głowę takimi osobistymi pierdołami? Powód jest prosty – chcę jako obiektywny obserwator, bez zakodowanych uprzedzeń, wypowiedzieć się o bulwersujących opinię publiczną wybranych zapisach projektu nowelizacji prawa łowieckiego. Przeczytałem – szok. Obejmowanie obwodem łowieckim cudzej własności i ciąganie właścicieli tych nieruchomości do sądów, gdzie są zobowiązani „wykazać rzeczywiste związki z wyznawaną doktryną religijną oraz wskazać w wyznawanej doktrynie religijnej zasady uznające za niedopuszczalne polowanie na zwierzęta łowne lub wskazać wyznawane zasady moralne, które pozostają w sprzeczności z polowaniem na zwierzęta łowne” to coś niesłychanego. Szkoda nawet mleć ozorem o niezgodności tego kuriozum z Konstytucją RP (art. 53 ust. 7) i co więcej – to kpina z cywilizacyjnego dorobku, dotyczącego wolności i praw człowieka. Jeśli nie dostrzegają tego projektodawcy, to ręce opadają.
Wtrącę w tym miejscu, że tak poruszył mnie cytowany zapis, że nie zająłem się innymi kontrowersyjnym kwestiami: karaniem za „utrudnianie lub uniemożliwianie” polowania czy obwodami łowieckimi na obszarze administracyjnym miasta. Już chciałem podsumować, że cytowane przepisy są skandaliczne, barbarzyńskie, średniowieczne, bo wyobraziłem sobie, że panowie możnowładcy bezkarnie hasali po cudzych włościach. Sięgnąłem więc do niezawodnych, często cytowanych przeze mnie encyklopedystów – znawców staropolszczyzny. I tu zaskoczonko. Zygmunt Gloger pisze: „prawo polskie zabraniało polowania na cudzych gruntach, zatem dozwalało na własnych”, „statut litewski tak samo jak prawa polskie nie dozwalał polować na cudzym gruncie, a nawet nie pozwalał za ranionym zwierzem wchodzić na cudzą dziedzinę. Wolno było tylko za wilkiem i lisem, byle to nie nastąpiło ze szkodą w cudzych polach”. Uszczegóławia to Aleksander Brückner: początkowe szlacheckie przywileje były ograniczane, „dalszy rozwój zasadzał się na oduczaniu szlachty od nawyczki polowania na obcych gruntach”, ostatecznie „nawet nie wolno było strzelać do zwierzyny lub zapędzać się za nią na obcy grunt: należało psy odwołać, zakaz dawniej niesłychany”. Rok 1775 to w historii Polski ostatni rok Sejmu Rozbiorowego, ale życie toczyło się dalej i od tej daty (ponowiono wtedy prawo Władysława Jagiełły z 1420 r.) wymagane było pisemne zezwolenie właściciela dla obcego polującego na jego gruntach. Kuriozalne wymogi dowodzenia przed sądem swych przekonań religijnych godne są instytucji, którą powołał w XIII w. papież Grzegorz IX (jej nazwę pozostawiam domyślności czytelnika). Czy żyjemy w świecie historycznej rekonstrukcji? I w szaty jakiego okresu dziejów się przebieramy?

Marcin Brzeziński



Spis treści