Okładka 06/2014 Numer 6(177)/2014


R E K L A M A




Spis treści:

Nowe przepisy o postępowaniu dyscyplinarnym wobec policjantów • O pozbawianiu broni cech użytkowych • Spotkanie polsko-niemieckie „KrymiTech” • Przed wyjazdem za granicę załatw... • Akcja „Bezpieczne wakacje” rusza • Zmiana w przepisach o centrach powiadamiania ratunkowego • Śmiech przez łzy • TK o rentach rodzinnych • Podróżuj odpowiedzialnie! • Monitoring na cenzurowanym • Jak się chronić przed kleszczami? • Przed zakupem zagranicznych wczasów • Bezpieczne wakacje w mieście • Policja wodna przed sezonem • Turystyczne atrakcje Wrocławia • We Wrocławiu powstają nowe ścieżki rowerowe • Więcej świateł? • Czy we Wrocławiu czujemy się bezpiecznie? • Modernizacja wrocławskich wiaduktów • Z prac Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej • Ćmachamy kminą • Wakacje – horror domowych zwierząt • Zdarzyło się we Wrocławiu • Niech czerwiec pachnie tylko jaśminem • Udogodnienia dla rowerzystów • Dojechać bezpiecznie na wypoczynek • Eliminacje powiatowe turniejów BRD • NIK o oznakowaniach na drogach • Motocyklem z kategorią B • Długi majowy weekend okiem wrocławskiej drogówki • „Alkohol i Narkotyki” na dolnośląskich drogach • Pojazd samochodowy inny • Przewóz dzieci autokarem na wycieczki i wakacje • Oficerowie prasowi informują

O pozbawianiu broni cech użytkowych

Nowe przepisy zawarte zostały w Rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 24 lutego br., które wprowadziło zmiany w dotychczas obowiązującym Rozporządzeniu z dnia 23 kwietnia 2004 roku. Zmiany te dotyczą nazwy jednostki upoważnionej do zatwierdzania specyfikacji technicznej oraz do potwierdzania pozbawienia cech użytkowych broni palnej wszelkiego rodzaju, typu i modelu, a także do nanoszenia na niej stosownych oznaczeń. Używana do tej pory nazwa „CLK KGP”, będąca skrótem Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Głównej Policji, zastąpiona została wyrazem „CLKP”, oznaczającym Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji.
CLKP zatwierdza na dany model broni palnej tylko jedną specyfikację techniczną, dlatego w razie wystąpienia kilku wariantów, zatwierdza tylko tę, która zapewnia bardziej efektywny sposób pozbawienia broni palnej cech użytkowych. Oceny zgodności CLKP dokonuje w terminie nie przekraczającym 30 dni od daty przekazania egzemplarza broni z dokumentem stwierdzającym pozbawienie cech użytkowych oraz z dowodem opłaty za dokonanie oceny zgodności pozbawienia tych cech.
W przypadku potwierdzenia pozbawienia cech użytkowych broni palnej CLKP nanosi na wszystkie istotne zewnętrzne części tej broni trwałe oznaczenia według określonego wzoru i umieszcza ją w prowadzonej przez siebie ewidencji. Ewidencja ta zawiera takie informacje, jak numer, rodzaj, typ, model, kaliber oraz indywidualne oznaczenie identyfikacyjne broni palnej, dane identyfikacyjne jej właściciela, dane organu, w którym była ona zarejestrowana, a także nazwę, numer identyfikacyjny REGON i adres jednostki wykonującej czynności związane z pozbawieniem cech użytkowych tej broni palnej oraz datę potwierdzenia pozbawienia jej cech użytkowych i naniesienia na niej wymaganych oznaczeń.

Sara Stanisz-Skrzypulec

Spis treści

Z prac Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej

W związku z dwudziestą rocznicą powołania Biura do Walki z Przestępczością Zorganizowaną Komendy Głównej Policji 25 kwietnia br. odbył się w Soczewce k. Płocka uroczysty zjazd założycieli Biur do Walki z Przestępczością Zorganizowaną, Narkotykową i Centralnego Biura Śledczego KGP oraz członków Stowarzyszenia Byłych Policjantów CBŚ. Zjazdowi przewodniczyli: współtwórca biura nadinspektor Adam Rapacki oraz przewodzący Stowarzyszeniu Byłych Policjantów CBŚ inspektor Leszek Sucholewski. Udział w zjeździe wzięli również członkowie SKPP: nadinspektor Henryk Tusiński, twórca dolnośląskich struktur biura inspektor Marcin Brzeziński i kierujący w tych strukturach pracą pionu kryminalnego młodszy inspektor Marek Biziuk. Uczestnicy spotkania dzielili się wspomnieniami i refleksjami z okresu tworzenia i umacniania nowej służby oraz wdrażania nowych, dotąd niekonwencjonalnych, form pracy policyjnej, jak operacje specjalne, praca „pod przykryciem” czy instytucja świadka koronnego. Uczestniczący w zjeździe dyrektor CBŚ KGP nadinspektor Igor Parfieniuk omówił zasady reformy strukturalnej, w wyniku której nastąpi wyodrębnienie biura jako Centralnego Biura Śledczego Policji.
*** Prezes Zarządu SKPP inspektor Andrzej Kląskała uczestniczył w V Wojewódzkim Zjeździe Sprawozdawczo-Wyborczym Delegatów Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych, który odbył się dnia 26 kwietnia br. w Karpaczu. Jako gość zjazdu uhonorowany został dyplomem stanowiącym podziękowanie za partnerską współpracę z Zarządem Wojewódzkim SEiRP w działaniach na rzecz środowiska policjantów w stanie spoczynku.
***
Sekcja Łowiecko-Wędkarska SKPP 24 maja br. zorganizowała dla członków stowarzyszenia biesiadę „myśliwską” w Ośrodku Leczenia i Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Złotówku k. Zawoni, który prowadzi tam Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu. Oprowadzani przez gospodarza ośrodka Krzysztofa Holewicza uczestnicy spotkania mieli okazję obejrzeć dzikich lokatorów ośrodka: lochy z warchlakami, jelenie, daniela, muflona, strusia, a także dzikie ptaki oraz psy myśliwskie i wysłuchać sygnałów myśliwskich granych na trąbce oraz pasjonujących opowieści o zwierzętach i powodach, z których trafiły one do ośrodka, a także o perspektywach ich powrotu do natury. Stowarzyszeniowi myśliwi wystąpili tym razem w organizacyjnym umundurowaniu, tyle że ciemnozielonym – myśliwskim.
***
Członek Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej nadkomisarz Jerzy R. Szulc wydał nakładem toruńskiego wydawnictwo Dom Organizatora kolejny, drugi już tom opowiadań pt. „Podróże bez filtra”. Zgorzelecki twórca jawi się w opublikowanych w nim 36 krótszych czy dłuższych, wesołych i smutnych, ale zawsze realistycznych opowiadaniach jako uważny obserwator codzienności, emocjonalnie zaangażowany w opisywane sprawy dotyczące ludzi i przyrody. Warto tę książkę przeczytać.

Do refleksji – Ćmachamy kminą

Tytuł felietonu zaczerpnąłem z wydanego w 1986 roku przez ówczesny Departament Szkolenia i Doskonalenia Zawodowego MSW „Słownika gwar środowisk dewiacyjnych” autorstwa Klemensa Stępniaka. Znaczy on: „mówimy gwarą przestępczą”. Nie oznacza jednakże ani nadawania praw obywatelskich, ani nobilitowania grypsery. Zwraca jedynie uwagę na to zjawisko językowe jako wystarczająco ciekawe, by mu chwilę poświęcić. Purystów i estetów będą raziły wulgaryzmy i niewątpliwa banalizacja języka, ale występuje tam na ogół bogate słowotwórstwo, często dowcip językowy, lekceważenie gramatycznej poprawności. Przykładem ostatniego jest choćby powszechnie znane wyrażenie „pod celą”, które w innej zabawnej formie użycia „pod” przybiera postać „pod krzesłem siedzieć”, co oznacza „siedzieć na krześle”. A dowcip – proszę, choćby taki: „Sorbona” to zakład karny.
Słownik – niezwykle interesujący – wykorzystał szerokie spektrum gwar subkultur z tzw. marginesu, wyodrębniając dodatkowo m.in. gwarę więzienną. Autor korzystał z szerokiej gamy źródeł, nawet XIX-wiecznych i z I połowy XX wieku, specjalistycznych, ale także literackich – przedwojennego Urke Nachalnika czy powojennych wspomnień Stanisława Grzesiuka i opowiadań Marka Nowakowskiego. Z tego względu niektóre z haseł mają znaczenie już tylko historyczne, tym bardziej że odeszły w przeszłość dawne „szkoły” przestępcze. Ale myślę też, że moc i zakorzenienie specyficznego języka w środowiskach dewiacyjnych są silniejsze niż ustroje i odporne na przemiany polityczne. W ten sposób nic się nie zmieni, jeśli pod „milicjanta” i „milicję” podłożymy „policjanta” i „policję”. Jak więc wygląda obraz policjanta w świetle haseł słownika w środowiskach z natury mało mu przychylnych?
Mamy przynajmniej 150 epitetów (i ich wariantów), czyli niemało, choć to kropla w porównaniu z ilością haseł związanych np. z różnymi czynnościami seksualnymi. Występuje zróżnicowanie ze względu na pełnione funkcje: głównie na pracowników operacyjnych, dochodzeniowo-śledczych, także dzielnicowych, czyli policjantów frontowych w stosunku do świata marginesu. Jest oczywiście neutralny w wymowie „glina”, ponadczasowy „władza” (utrwalony w formie rodzaju męskiego), skrajnie ostry „pies”, nieprzyjemne „łaps”, „hycel”, „menda”, regionalnie popularne „blacharz” i „szkieł”, jest nawet francuski „flik”. Są hasła powiązane wyraźnie z wykonywaną funkcją, są przymiotniki, imiona, nazwy innych zawodów i zaczerpnięte z przyrody, są wreszcie takie, których etymologia jest zagadką, chociaż nie sądzę, że nierozwiązywalną. W sumie – różnorodność, której dość trudno znaleźć wspólny mianownik. Nie ma w tym nazewnictwie sielanki i wersalu (to też jedno z haseł oznaczające „przesadne maniery w zakładzie karnym”), ale na ogół nie ma też skrajnie agresywnej nienawiści. Chociaż owszem, jest też „gestapo”, co prawda nie jako epitet przypisany do całej formacji, a jako areszt i miejsce przesłuchania.
Jeśli chodzi o epitety obdarzające policję jako instytucję, to trudno mi się oburzać na „mentownię” (lub „mętownię”), jeśli mój przyjaciel, wprowadzający mnie niegdyś do służby, później wysoki funkcjonariusz resortu, tak właśnie pieszczotliwie mawiał o naszej pracy. Można powiedzieć, że był to językowy odprysk – nie jedyny w środowisku policyjnym (!) – syndromu sztokholmskiego. I jeszcze dorzucę historyczne ciekawostki, kilka spośród 30 tys. haseł. Pierwsza – „urke” (z pierwszego członu literackiego pseudonimu Icka Farbarowicza, złodzieja i pisarza, spod Łomży i z Otwocka) to wytrawny, doświadczony, uznany przestępca. Druga – „szopenfeldziarz”, słowo padające w dialogach u Juliusza Machulskiego w jego kultowym „Vabanku”, to złodziej, włamywacz, sklepowy, hotelowy. Trzecia – w roku wydania słownika czujność schyłkowej peerelowskiej cenzury osłabła już chyba na tyle, że przepuściła hasło „Ulbricht” (były przywódca „narodu” wschodnioniemieckiego), co w gwarze przestępczej znaczyło tyle, co „obywatel NRD”. Czwarta – „szmę de fera w krótkiego” to według słownikowego źródła w gwarze warszawskiej podobno „gra w pokera”. Piszę „podobno”, bo w pokera nie gram, ale gdybym grał, to też chyba bym myślał, że to mowa z Marsylii, a nie z Czerniakowa.

Marcin Brzeziński

Spis treści

Pojazd samochodowy inny

Użytkownicy quadów powinni wiedzieć, że sprecyzowano w końcu przepisy dotyczące tych pojazdów i jednoznacznie je zaklasyfikowano. Jeszcze do niedawna w tej kwestii był bałagan, gdyż część tych pojazdów była rejestrowana jako ciągniki rolnicze, motocykle lub motorowery, a część jako pojazdy samochodowe.
Obecnie quady są rejestrowane jako pojazdy samochodowe inne, z podziałem na czterokołowce i czterokołowce lekkie. Do tej drugiej grupy zalicza się czterokołowce, których masa całkowita nie przekracza 350 kg i nie przekraczają prędkości 45 km/h.
Kierujący czterokołowcem i czterokołowcem lekkim podczas ruchu po drogach publicznych, w strefach zamieszkania lub strefach ruchu podlega kontroli drogowej na ogólnych zasadach. Oznacza to, że pojazdy te powinny być sprawne technicznie (przegląd) i zarejestrowane (tablica), a kierujący powinien posiadać przy sobie dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania (prawo jazdy odpowiedniej kategorii), dowód rejestracyjny (pozwolenie czasowe) oraz dokument potwierdzający zawarcie umowy ubezpieczenia OC.
O ile kwestia wyposażenia (np. światła, lusterka) i ubezpieczenia OC nie powinna budzić wątpliwości, to uzasadnione jest skoncentrowanie się na kwestii uprawnień do kierowania quadem. Jeśli kontrolowany pojazd jest zarejestrowany jako czterokołowiec lekki, to kierujący tym pojazdem powinien posiadać prawo jazdy kat. AM lub wyższej. Jeżeli kontrolowany jest czterokołowiec, to kierujący powinien posiadać prawo jazdy kat. B1 lub B.
Kierujący czterokołowcem oraz osoba przewożona takim pojazdem powinni używać w czasie jazdy kasków, chyba że quad jest wyposażony w nadwozie zamknięte i pasy bezpieczeństwa. W razie przewożenia dziecka w wieku do 7 lat prędkość quada nie może przekraczać 40 km/h.
Zarejestrowanym i ubezpieczonym czterokołowcem można poruszać się po każdej drodze publicznej, strefie zamieszkania lub strefie ruchu. Zabroniona jest jednak jazda po autostradach i drogach ekspresowych.
Bardzo często można zobaczyć quady na drogach niepublicznych i w lasach. Kontrola ruchu pojazdów prowadzona na obszarach leśnych i parków narodowych, a także ochrona tych obszarów, należą przede wszystkim do zadań strażników leśnych i funkcjonariuszy parku. Zgodnie z art. 15 Ustawy o ochronie przyrody zabrania się ruchu pojazdów poza drogami publicznymi oraz drogami położonymi na nieruchomościach stanowiących własność parków narodowych lub będących w użytkowaniu wieczystym parków narodowych, wskazanymi przez dyrektora parku narodowego, a w rezerwacie przyrody przez regionalnego dyrektora ochrony środowiska. Naruszenie tego zakazu jest wykroczeniem z art. 127 Ustawy o ochronie przyrody.

RwR

Spis treści