Okładka 7/2017 Numer 7(214)/2017


R E K L A M A




Spis treści:

Dwa święta • Policyjny Dzień Dziecka • Międzynarodowy Dzień Dziecka Zaginionego • Technika i wyposażenie • Nowy Komendant Miejski • Policja pod żaglami • Z życia IPA • Dialog między pokoleniami • Bezpieczne wakacje • Uwaga na e-przelewy! • Choroby na zagranicznych wakacjach • Uważaj na wzdęcia • Prewencyjne propozycje Straży • Karta to nie wszystko • Niebezpieczne kleszcze • Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej • Potrzebna kampania • Zanim pożyczysz... • Do refleksji – Olimpiada trwa • Moje dylematy – W lipcowym skwarze w Polsce jak na Saharze • Rowerowe szaleństwo • Punkty karne przez internet • Wyłączyć centrum czyli komunikacyjna patologia • Prawidłowe oznakowanie • Przybywa pojazdów i... korków • Oficerowie prasowi informują • Zdarzyło się we Wrocławiu

Międzynarodowy Dzień Dziecka Zaginionego

Jak wynika ze statystyk, liczba zaginięć osób utrzymuje się już od kilku lat na bardzo wysokim poziomie. W roku ubiegłym, policja odnotowała prawie 20 tysięcy takich przypadków. Z tego niemal 7 tysięcy stanowiły dzieci poniżej 18 roku życia.
Co prawda, po pewnym czasie większość z nich odnajduje się, ale problem nie znika i wymaga przyjrzenia się mu i rozwiązania go. W przypadku dzieci do 7 roku życia, najczęstszą przyczyną zaginięć jest brak należytej opieki ze strony dorosłych. To może równocześnie narazić dziecko na bycie ofiarą wypadku losowego lub zdarzenia kryminalnego. Inną przyczyną zaginięcia może być tzw. porwanie rodzicielskie, będące konsekwencją konfliktów pomiędzy rodzicami, walczącymi ze sobą o własne dziecko.
Jeżeli zaś chodzi o dzieci w wieku od 14 do 17 lat, głównym powodem zaginięć są ucieczki z domów rodzinnych, domów dziecka czy różnego rodzaju placówek opiekuńczo-wychowawczych. Zdarza się, że młodzi ludzie po wielekroć uciekają i ukrywają się, wyrażając w ten sposób protest wobec decyzji o umieszczeniu ich w ośrodku czy w rodzinie zastępczej. Zazwyczaj za wieloma przypadkami kryją się bardzo osobiste i złożone problemy. Wymagają one, poza działaniami policji,  również kompleksowego i instytucjonalnego rozwiązania, gwarantującego dziecku bezpieczny, pełny uczucia i akceptacji okres dorastania. Dla podtrzymania rangi tego ważkiego problemu społecznego, ustanowiony został Międzynarodowy Dzień Dziecka Zaginionego, który obchodzony jest 25 maja.
W Polsce, jak co roku, w uczczenie tego Dnia zaangażowało się Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych Komendy Głównej Policji, które w terminie 12-14 maja br. przygotowało „IV Ogólnopolskie Manewry Poszukiwawczo-Ratownicze Kampinos 2017”. Współorganizatorami tego przedsięwzięcia byli przedstawiciele Instytutu Nauk Politycznych Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego oraz Grupy Ratownictwa Polskiego Czerwonego Krzyża w Warszawie, Jednostki Ratownictwa Specjalistycznego S12 i Grupy Poszukiwawcze Ochotniczej Straży Pożarnej w Jabłonnej. W ćwiczeniach udział wzięło 260 osób. Do wielu świetnie działających jednostek i grup ratowniczych, dołączyli także studenci kierunku bezpieczeństwo zewnętrzne Instytutu Nauk Politycznych Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. To oni, wcieleni w skład zespołów poszukiwawczych mieli okazję skonfrontowania swojej wiedzy akademickiej z praktyką.
W manewrach uczestniczyli dodatkowo funkcjonariusze z Oddziału Prewencji Policji Komendy Stołecznej Policji i z wydziałów kryminalnych jednostek podległych KSP. W charakterze obserwatorów przybyli natomiast reprezentanci Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, Komendy Wojewódzkiej i Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie, Centrum Informacji Kryzysowej Polskiej Akademii Nauk oraz Fundacji Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych ITAKA.
W ciągu trzech dni zorganizowano zajęcia z różnych dziedzin, tematycznie związanych z poszukiwaniem osób zaginionych, w tym symulacje terenowe akcji poszukiwawczych z wykorzystaniem różnych metod i technik poszukiwań, prowadzonych zarówno za dnia, jak i w nocy. Zaprezentowano poza tym specjalistyczny sprzęt, m.in. kamery termowizyjne, drony oraz pojazdy akumulatorowe typu swincar. Wspólne manewry stworzyły możliwość doskonalenia umiejętności, wzmocnienia współpracy, a także integracji środowisk, zainteresowanych rozwojem swoich kompetencji w dziedzinie poszukiwań osób zaginionych.
Międzynarodowy Dzień Dziecka Zaginionego był ponadto okazją do przygotowania konferencji zatytułowanej „Współpraca i wymiana informacji w zakresie osób zaginionych, nowe technologie”. Dwudniowe spotkanie miało miejsce w Zielonce, w dniach 23-24 maja br. Wzięło w nim udział ok. 100 osób reprezentujących Policję, Państwową i Ochotniczą Straż Pożarną, Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, Główny Inspektorat Transportu Drogowego, Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad oraz Uniwersytet Warszawski i organizacje pozarządowe zajmujące się  problematyką osób zaginionych.
Współorganizatorem konferencji było Biuro Kryminalne Komendy Głównej Policji, Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji KGP oraz Stowarzyszenie Ekspertów Bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej. Podczas Konferencji poruszone zostały zagadnienia związane  m.in. ze współpracą policji z różnymi organizacjami ratowniczymi, ze sposobami wykorzystania psów policyjnych i ratowniczych oraz z możliwościami wykorzystania Internetu w poszukiwaniu osób zaginionych. Wymieniono się też doświadczeniami, zdobywanymi na bazie nowatorskich technologii oraz najnowszych badań w zakresie zorganizowanych działań poszukiwawczych.

Sara Stanisz-Szachnowska



Spis treści

Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej

Z działalności SKPP
Odbyły się walne zebrania sprawozdawcze Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej za 2016 rok – we Wrocławiu i w Warszawie. Z ważniejszych uchwał, poza udzieleniem absolutorium Zarządom, były decyzje o zmianie statusu współpracy z Federacją Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP z członka – obserwatora i przystąpieniu SKPP do FSSM RP w charakterze członka wspierającego. Walne Zebranie zdecydowało również o rezygnacji z tworzenia odrębnego Funduszu Pomocy Prawnej – m.in. na pomoc prawną funkcjonariuszom dotkniętym ustawą z 16.12.2016 r. Pomoc taka, w tym opłaty kancelarii prawnych będzie finansowana z bieżących środków Stowarzyszenia.
Gościem Walnego Zebrania Warszawskiego Oddziału SKPP był insp. Zdzisław Czarnecki prezydent Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych. W swoim wystąpieniu przedstawił on aktualną sytuację w środowisku służb mundurowych oraz planowane działania m.in w zakresie wycofania z obiegu prawnego tzw. ustawy z 16 grudnia 2016 r. Planowane jest m.in. w tym zakresie powołanie Ogólnopolskiego Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej (OKIU), który ma przedłożyć do rozpatrzenia przez Sejm RP projekt ustawy, przywracający poprzedni stan prawny. SKPP będzie czynnie uczestniczyć w jego pracach i włączy się w zbieranie 100 tyś. podpisów pod obywatelskim projektem. Już dzisiaj SKPP apeluje do całego policyjnego środowiska o aktywne poparcie projektu ustawy, która przywróci równe traktowanie wszystkich, którzy służyli Państwu, Ojczyźnie i Społeczeństwu w minionych latach. Projekt ustawy zostanie zaprezentowany m.in. na stronie internetowej Stowarzyszenia.

Ostatnie pożegnanie
Z przykrością i żalem informujemy, że po długiej walce z chorobą zmarł nasz kolega i przyjaciel, członek Stowarzyszenia mł. insp. Paweł Górzyński, wieloletni I zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Bolesławcu (1991-2007), a wcześniej naczelnik sekcji PG KPP w Lubaniu. Ławnik w Sądzie Okręgowym w Jeleniej Górze w kadencji 2012-2015 z rekomendacji SKPP. Mł. insp. Pawła Górzyńskiego pożegnano w dniu 14 czerwca 2017r. w Bolesławcu zgodnie z ceremoniałem w asyście policyjnej.W uroczystościach pogrzebowych udział wzięli policjanci w służbie czynnej i w stanie spoczynku oraz pracownicy Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu, emerytowani funkcjonariusze z KPP w Lubaniu, koledzy i przyjaciele z innych jednostek oraz ze Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej. Był także wieloletni przełożony i przyjaciel mł. insp. Pawła Górzyńskiego, były Komendant Powiatowy Policji w Bolesławcu insp. Adam Różycki. Obecni byli liczni przedstawiciele obecnych i byłych władz samorządowych powiatu, gminy i miasta Bolesławiec. W ciepłych słowach Zmarłego pożegnali podinsp. Dariusz Borski Komendant Powiatowy Policji w Bolesławcu, Tomasz Gabrysiak wicestarosta powiatu, Dariusz Pawliszczy wójt gminy Gromadka. W imieniu SKPP wieniec złożyła delegacja w składzie insp. Andrzej Kląskała, insp. Arkadiusz Rawski, mł. insp. Leszek Zagórski, mł. insp. Zdzisław Mirecki.

Gratulacje
Naczelnik Laboratorium Kryminalistycznego KWP we Wrocławiu, członek Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej, mł. insp. dr Radoslaw Juźwiak został powołany na stanowisko dyrektora Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji Instytutu Badawczego. Z tej okazji składamy serdeczne gratulacje i życzenia owocnej służby i satysfakcji na nowym odpowiedzialnym stanowisku.
Z okazji Jubileuszu 20 lat służby w policji mł. insp. Marcinowi Staniewskiemu Naczelnikowi Wydziału do spraw Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców KWP we Wrocławiu, składamy najserdeczniejsze gratulacje i wyrazy uznania za lata efektywnej i pełnej zaangażowania policyjnej służby. Życzymy kolejnych sukcesów, nowych osiągnięć oraz niezmiennego poczucia dumy i satysfakcji w służbie Ojczyźnie.

Ustawa działa
W związku z rozsyłaniem z dniem 1 października 2017 r. przez Zakład Emerytalno Rentowy (ZER) MSWiA decyzji o obniżeniu. emerytur policyjnych i pozbawieniu dodatku rentowego na podstawie ustawy i informacji IPN, które dotknęły również członków SKPP, w dniu 22 czerwca br. odbyło się spotkanie członków Zarządu i Zespołu Prawnego SKPP.Omówiono i podsumowano m.in. dotychczasowe działania Zarządu w zakresie negocjacji z wytypowanymi kancelariami prawnymi oraz wypracowano wnioski i propozycje oraz zakres pomocy Zarządu dla członków SKPP, których ustawa już objęła lub dotknie w najbliższym czasie.
Decyzja z ZER Wrocław o obniżeniu przyznanej w 2016 r. emerytury dotknęła m.in. funkcjonariusza MO/Policji za okresu Szkoły Oficerskiej MO – kurs oficerski WSO w Szczytnie realizowany w WSO MSW w Legionowie od 01.10.1989 – 31.07.1990 (I rok z uwagi na brak miejsc w Szczytnie) i analogicznie za okres kursu oficerskiego MO w ASW realizowany w innym resortowym ośrodku Szkolenia.
Wzory odwołań od decyzji ZER (IPN) o obniżeniu emerytur policyjnych i pozbawiających uprawnień z tytułu grupy inwalidzkiej przyznanej w związku ze służbą, opracowane przez kancelarie prawne na zlecenie Zarządu Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP są dostępne na stronie internetowej FSSM. Zarząd SKPP udostępnia również wzory odwołań innych kancelarii, za ich zgodą, które rekomenduje z uwagi na ich merytoryczną treść w przedmiotowych sprawach m.in. prof. nadzw. dr hab. Anny Rakowskiej z Łodzi. Apelujemy jednocześnie o zgłaszanie i rejestrowanie otrzymywanych decyzji do FSSM (na podstawie zamieszczonych instrukcji na stronie internetowej Federacji). SKPP będzie także współpracować z biurem Rzecznika Praw Obywatelskich, którego przedstawiciel w imieniu Rzecznika udzielił odpowiedzi na wystąpienia Zarządu. Wystąpienie to oprotestowało ustawę, jako akt naruszający prawa i dyskryminujący wskazaną w niej wielotysięczną grupę funkcjonariuszy i żołnierzy. Wobec nich zastosowano pozasądową materialną odpowiedzialność zbiorową poprzez przyjęcie zasad naliczania i obniżania emerytur za okres służby i pracy oraz rent rodzinnych i inwalidzkich. Zasady te są odmienne od pozostałych funkcjonariuszy i żołnierzy, w sposób dyskryminujący i krzywdzący.

Literacki sukces
Twórczość Jerzego R. Szulca, zgorzeleckiego pisarza, mistrza gawędy, prezentowana było wielokrotnie na łamach „Dylematów Policyjnych” i na stronach internetowych Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej. Z przyjemnością informujemy, że odniósł on kolejny literacki sukces. Kolejny, bo był także między innymi laureatem konkursu literackiego „Dylematów” i Stowarzyszenia.
Nowelka jego autorstwa pt. „Wózek” uzyskała drugą nagrodę w literackim konkursie „Człowiek obok nas” ogłoszonym z okazji trwającego właśnie Roku św. Brata Alberta. Czy ludzkie dobro może przywrócić wiarę w człowieka? Można samemu przekonać się, bowiem ten utwór jest opublikowany na stronie internetowej Stowarzyszenia.

Spis treści

Do refleksji
Olimpiada trwa

Tak, tak, trwa, bo według starożytnych olimpiada to czteroletni okres między igrzyskami. Potocznie to właśnie igrzyska w danym roku. Tak więc mamy do czynienia z fenomenem czasowym – olimpiada była i jest. Te dziwy pobudzają mnie do wygłoszenia kilku uwag na temat sportowej rywalizacji i stosunku do niej. Ośmielam się nawet sądzić, że dałoby się wnioski z nich płynące uogólnić na inne sfery ludzkiej działalności. Na dodatek objawiła się nam „olimpiada” ze sportami określonymi jako nieolimpijskie (The World Games), więc może nie jest to woda po kisielu i poniższe uwagi mogą być przydatne. Uspokajam: nie staję się komentatorem sportowym i nie są to prawdy objawione, więc kto chce, niech je przyjmie.
Uwaga pierwsza, natury ogólnej. Jedzie na igrzyska światowy lider i mówi, że interesuje go tylko złoto. Tak trzeba, bo tak właśnie mówi prawdziwy mistrz. To mi się tak podoba, że nawet abstrahuję od tego, co naprawdę zdobył (srebro) i co potem mówił (był zadowolony). Podziwiam u Amerykanów dwie rzeczy, choć i jedna, i druga, są brutalne wobec pozostałych uczestników sportowej rozgrywki. Pierwsza – cenią nade wszystko zwycięzcę, który bierze wszystko. Zastanawiam się nawet, czy to nie jest źródło amerykańskich sukcesów na innych polach. Druga – zasady w eliminacjach przedolimpijskich są święte i jadą na igrzyska tylko ci, którzy zajęli odpowiednie lokaty. Żadne tam fiki-miki układziki trenerów i działaczy. Można krótko potem bić rekordy świata, ale igrzyska oglądać w telewizji.
Uwaga druga, czyli być czy nie być „zającem”. Jest w królowej sportu taka maniera (prawie jak – byłe już – „garbik” i „fajeczka”, wiadomo w jakiej dyscyplinie) biegania przez większość średnich dystansów na końcu stawki. Zaczęło się bodaj od Pawła Czapiewskiego i ciągle pojawia się ktoś nowy. Słyszę też mądre tłumaczenia, że to element taktyki i oszczędzania energii na finisz. Możliwe, problem jednak w tym, że ten finisz, to znaczy na ogół na ostatnich stu metrach rozpaczliwy zryw, będący niezmiennie powodem zachwytu sprawozdawców, czasem wychodzi, a czasem nie. Może więc opłaca się taką taktykę zmieniać. Nie twierdzę, że trzeba być „zającem”, bo to zupełnie inna rola.
Uwaga trzecia, a właściwie epizod. Żeglarz przed ostatnim wyścigiem, „medalowym”, zajmuje trzecie miejsce, właśnie „na pudle”. W wyścigu finałowym zajmuje miejsce przedostatnie, czyli wyprzedzony przez prawie wszystkich, w tym przez rywala, który mu bezpośrednio zagrażał i któremu na piersi zawieszają wymarzony przez naszego żeglarza medal. Tak zdarza się, w sporcie nie pierwszy i nie ostatni raz. Jednak po wyścigu niedoszły medalista wygłasza zadziwiający spicz: wszystko miałem poukładane, plan został zrealizowany, przebiegało rewelacyjnie, kontrolowałem bezpośrednich rywali, winny był wiatr, właściwie jego brak, na ostatnich halsach. A może ten plan (zwracam uwagę – kontroli tylko bezpośrednich rywali, a nie liderów) był po prostu – pardon – do dupy?
Uwagą czwartą przenoszę się z wyścigowej przepychanki na trybuny. Panuje miłościwie taki dogmat, że prawdziwy kibic jest ze swoimi ulubieńcami na dobre i na złe. Na dobre i na złe są bohaterowie w serialu (a widzowie z serialem?) oraz – na ogół – pary małżeńskie. Zawodowi atleci wykonują swój zawód, za co biorą niezły kesz (czasem koszą niewyobrażalny, ale nie o zawiść tu chodzi) i nie powinni odwalać lipy. Tworzą widowisko, nasycone często emocjami pozasportowymi, i tak jak aktor, który zawala rolę mogą być wygwizdani. Może więc nie jestem „prawdziwym kibicem”, ale nie widzę racji, dla której miałbym być uczestnikiem zbiorowej psychoterapii dla dominatora, który na rzutni ma głowę jak galareta lub dla gwiazdki, której na drodze wyrośnie zawsze jakiś „koszmar”. Trudno, trzeba samemu wziąć się w garść czyli na klatę (o ile to nie jest anatomicznie sprzeczne), co każdemu, także mniej umięśnionym na i wokół klaty, polecam.

Marcin Brzeziński



Spis treści

Wyłączyć centrum czyli komunikacyjna patologia

Ministerstwo Rozwoju przygotowuje zmiany w ustawie o drogach publicznych, pozwalające radnym miejskim na podwyższenie stawek za parkowanie. Mogą one wzrosnąć nawet trzykrotnie. Taki projekt to miód na serce dla wrocławskich rowerzystów i zwolenników wyłączenia centrum miasta z ruchu samochodowego.
Załóżmy, że projekt wchodzi w życie i większość wrocławskich kierowców zrezygnuje z parkowania w centrum miasta. I jaka będzie teraz sytuacja w mieście? Centrum rano będzie przejezdne, bo prawie nikt nie będzie chciał tutaj zaparkować. No, ale pewnie zaparkuje gdzieś w pobliżu centrum i jakoś dojedzie do celu. Pewnie komunikacją miejską. Część kierowców w ogóle zrezygnuje z poruszania się samochodem i z komunikacji miejskiej przesiądzie się na rower. Przejażdżka rowerowa w upale z Zakrzowa do centrum, to przecież czysta przyjemność.
Uporczywa polityka wyeliminowania kierowców z centrum miasta, jaką prowadzą władze miejskie jest komunikacyjną patologią. Wizja przekształcenia centrum w sielankowe miejsce dla pieszych i rowerzystów to utopia. Obecna infrastruktura drogowa we Wrocławiu na to nie pozwala. To tylko pogorszy relacje między kierowcami a rowerzystami, którzy jeżdżą jak chcą: na zielonym, na czerwonym, po ścieżce, po chodnikach, po pasach i po drodze. Czyli – de facto – święte krowy.
Rozwiązanie problemu leży gdzie indziej, ale władze miejskie nie chcą tego widzieć. Rowerzyści teraz rządzą i właściwie teraz nie można już nic zrobić. Ścieżek rowerowych – wyznaczonych byle jak i bez jakiegokolwiek składu i ładu – teraz przecież nie można zlikwidować. Trzeba więc dalej brnąć w ślepy zaułek, bo do błędu przyznać się nie wypada. Prosta psychologia. Wrocław stał się już pośmiewiskiem dla kierowców z innych miast, ale włodarze tego nie widzą.

RwR