Okładka 8/2016 Numer 8(203)/2016


R E K L A M A




Spis treści:

Srebrny medalista • Lato i kleszcze • Zanim wyjedziesz... • Letnie upały w pracy • Policyjni związkowcy – dzieciom • Policjanci w Miami i Livingston • „Ich” Brytania • Szerokie spektrum przestępstw • Nocując w hotelu • Angina latem • Ruszył pilotaż • Gwarancja pomocy • Dziecko w sytuacji zagrożenia • Groźna hipotermia • Uważaj na leśne owoce! • Dbajmy o nasze bezpieczeństwo • W czasie burzy • Bezpieczny powrót z wakacji • Jak jeździć po mieście? • Co robić latem w mieście? • Wakacyjne remonty • „Szare miasto” • Współpracujemy z samorządem • Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej • Moje dylematy – Na Święty Jacek z nowej pszenicy placek • Przystanek Woodstock • Motocyklowy patrol • Zapnij pasy • Zaostrzenie kar dla kierowców • Strzeż się pociągu • Oficerowie prasowi informują • Zdarzyło się we Wrocławiu

Policjanci w Miami i Livingston

Międzynarodowe Stowarzyszenie Policji IPA jest autorem projektu „Placement Programme”. Ma on na celu nawiązywanie kontaktów i wymianę doświadczeń między służbami mundurowymi na całym świecie, dla wypracowywania coraz lepszych metod pracy.
Uczestnikiem tego projektu w czerwcu 2012 r. była podkom. Agata Dąbrowska z Wydziału Komunikacji Społecznej Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. W ramach wymiany stażowej wyjechała do Stanów Zjednoczonych jako pierwszy polski funkcjonariusz. Czternastodniowa wizyta podkom. Agaty Dąbrowskiej w Miami na Florydzie ukierunkowana została przede wszystkim na poznanie codziennej pracy miejscowej Policji z pionu prewencyjnego i kryminalnego.
Wizyta była też okazją do wymiany informacji na temat doskonalenia zawodowego. Polska policjantka miała więc możliwość pełnić służbę z patrolem zmotoryzowanym Wydziału Prewencji. Zapoznała się m.in. z wyposażeniem radiowozów, stanowiących mobilne stanowisko pracy funkcjonariusza, zaopatrzone w laptop z dostępem do Internetu i policyjnych baz danych. Dzięki takiej organizacji, policjant w jednoosobowym patrolu może sporządzać z podjętych interwencji elektroniczny raport i natychmiast przesyłać go do autoryzacji swojemu przełożonemu. Pojazd, w którym pracuje pozostaje też do jego dyspozycji nie tylko na czas pełnienia służby, ale i na trasach dojazdowych do domu.
Podkom. Agata Dąbrowska spędziła również kilka dni w Wydziale Zabójstw, w Wydziale Do Walki z Przemocą Domową oraz w Wydziale Poszukiwań. Stwierdziła, że jakkolwiek amerykańskie procedury postępowania są takie same, jak w Polsce, to dotyczą one w większości przestępstw charakterystycznych dla społeczeństwa tego właśnie regionu Stanów Zjednoczonych, czyli głównie zabójstw, gwałtów i handlu narkotykami.
Ciekawa poznawczo okazała się także jej praca u boku policjantów z Wydziału dw. z Przestępczością Samochodową oraz Grupy Szybkiego Reagowania, która posiada kompetencje amerykańskiej jednostki specjalnej SWAT. Funkcjonariusze ci pełnią w mieście regularną służbę patrolową, a to, co najbardziej ich wyróżnia, to poczucie jedności i odpowiedzialności za całą drużynę. Ulice patrolowane są poza tym przez policjantów z Wydziału dw. z Przestępczością Samochodową. Jeżdżąc głównie pojazdami cywilnymi, sprawdzają tablice rejestracyjne samochodów będących w ruchu, a także poszukują, szczególnie w obrębie przedmieść Miami samochodów skradzionych. Mają też prawo wystawiania mandatów np. za wykroczenia związane ze stanem technicznym danego pojazdu czy z brakiem zabezpieczenia przewożonego ładunku. Swój pobyt w jednostce Miami Gargens Police Department, podkom. Agata Dąbrowska uznała jako niezwykle cenne doświadczenie zawodowe. Było ono satysfakcjonujące przede wszystkim ze względu na wysoki stopień zaangażowania i profesjonalizmu zaprezentowanego przez jej amerykańskich kolegów.
Innym uczestnikiem projektu „Placement Programme” był w październiku 2013 r. asp. sztab. Przemysław Kałdowski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, pełniący wówczas służbę w Komendzie Powiatowej Policji w Świeciu. Jego program stażowy w Livingston w stanie Kalifornia rozpoczął się od pobytu w Sacramento, gdzie miał możliwość poznać członków IPA z wielu zakątków świata. W trakcie spotkania policjanci z różnych stanów USA oraz Europy i Azji, zaangażowani w działalność Stowarzyszenia dzielili się dotychczasowymi osiągnięciami, dziękując równocześnie osobom najbardziej zasłużonym.
W dalszej kolejności, podczas swojej wizyty w Stanach Zjednoczonych asp. sztab. Przemysław Kałdowski zwiedził Akademię Policyjną CHP i przyjrzał się bliżej szkoleniu amerykańskich policjantów. Poza tym, brał udział w takich czynnościach, jak zabezpieczenie imprez masowych, regulacja ruchem, zabezpieczenie przejazdu kolumn pojazdów i przemarszu pieszych oraz działania antynarkotykowe z oddziałami specjalnymi SWAT. Poznał specyfikę pracy funkcjonariuszy Policji więziennej. Pełnił także służbę w patrolach na terenie Hrabstwa Merced, jeżdżąc radiowozem po ulicach miasta i po drogach ekspresowych.
Doświadczenia te zaowocowały konkluzją, że jakkolwiek praca w warunkach amerykańskich i polskich ma ten sam cel, czyli zapewnienie ładu i porządku, to zasadniczo odmienne jest podejście społeczeństwa do osoby policjanta. W USA jest on traktowany ze szczególnym szacunkiem i przychylnością zwłaszcza, że sami mundurowi również chętnie podejmują podczas swoich przerw w pracy bezpośredni kontakt z obywatelami, co zdecydowanie skraca wzajemny dystans. To z kolei wpływa na wymierną współpracę, bez której działania Policji byłyby w znacznej mierze utrudnione. Pewną ciekawostką dla polskiego funkcjonariusza był też fakt, że podczas godzin służbowych kalifornijscy policjanci mogą korzystać z siłowni, aby zadbać o swoją sprawność fizyczną, podnosząc tym samym komfort i standard swojej pracy. Podsumowując wrażenia z pobytu w Stanach Zjednoczonych, asp. sztab. Przemysław Kałdowski przyznał, że zawód policjanta w społeczeństwie amerykańskim zajmuje bardzo prestiżowe miejsce i cieszy się dużą estymą. Jest to w dużym stopniu zasługą idei nadrzędnej, którą mundurowi się kierują, a mianowicie – Safety, Service and Security, czyli Bezpieczeństwo, Obsługa i Zabezpieczenie.

Sara Stanisz-Szachnowska


Spis treści

Dziecko w sytuacji zagrożenia

Dziecko może znaleźć się w sytuacji zagrożenia, które dotyczy bezpośrednio jego osoby, a także w obliczu niebezpieczeństwa grożącego komuś z otoczenia, w którym akurat przebywa. Są to dla nieletniego okoliczności trudne. Dlatego trzeba o nich z dziećmi rozmawiać, a pewnych sposobów postępowania po prostu ich uczyć. Wypracowywanie takich właśnie zachowań jest najczęściej procesem długotrwałym, polegającym m.in. na promowaniu i nagradzaniu postaw godnych naśladowania.
Wychodząc z założenia, że postawy prospołeczne powinny być kształtowane od najwcześniejszych lat, z inicjatywy Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji powstała akcja „Młody Bohater”, adresowana właśnie do dzieci i młodzieży. Akcja ta polega na zgłaszaniu do MSWiA za pośrednictwem specjalnego formularza, tych wszystkich przypadków, w których bardzo młode osoby ocaliły, bądź aktywnie przyczyniły się do ocalenia zdrowia lub życia drugiego człowieka. Udzielając np. pomocy osobie nieprzytomnej czy alarmując służby ratunkowe o zaistniałym niebezpieczeństwie. Dla zgłoszonych młodych bohaterów przygotowane są unikalne, numerowane medale przyznawane za dzielność i opanowanie. Ponadto każdy laureat tej nagrody wpisany zostaje wraz ze swoją historią do rejestru młodych bohaterów na stronie internetowej MSWiA.
Chcąc chronić dzieci przed różnymi niebezpieczeństwami, organizuje się także dla rodziców i opiekunów tematyczne akcje edukacyjne. Jedną z takich inicjatyw, związaną z uczuleniem na zawieranie przez nieletnich znajomości z osobami obcymi, był policyjny happening „Ja i nieznajomy”. Przeprowadzony o n został przez Komendę Powiatową Policji w Głogowie. Celem takich działań było zwrócenie uwagi, szczególnie w okresie wakacyjnym na kwestię opieki nad dzieckiem w miejscach zatłoczonych, m.in. na plaży, nad wodą czy w sklepie. Nacisk położono też na zachowanie czujności w sytuacji zagubienia się dziecka czy pozostawienia go bez opieki. To bowiem może prowadzić np. do jego uprowadzenia. Autorzy akcji „Ja i nieznajomy” wyszli więc ze swoim apelem zarówno do rodziców, jak i do najmłodszych. Uświadamiali im, jak należy zachować się, gdy nieznajoma osoba, chcąc zawrzeć znajomość oferuje swoją rzekomą pomoc. Zaproponowano ponadto wdrożenie pomysłu zakładania dziecku na rękę opaski odblaskowej, na której umieszcza się informację z jego imieniem i numerem telefonu do rodziców.

Sara Stanisz-Szachnowska


Spis treści

Motocyklowy patrol

Widzimy ich często na ulicach. Wyglądają efektownie na swych stalowych rumakach. W Wydziale Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji funkcjonują patrole motocyklowe. Jest to specyficzna służba, której działalność chcemy przybliżyć naszym czytelnikom.
Kiedy odwiedziłem Wydział Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu przy ul. Hubskiej, skierowano mnie od razu do policyjnych motocyklistów. Asp. Marcin Knapek i sierż. sztab. Edwin Sośnicki stanowią jeden z patroli motocyklowych WRD KMP we Wrocławiu. Do ich zadań należy m.in. patrolowanie dróg, autostrady, ale także pilotaże wyścigów, marszów, pielgrzymek a czasem nawet wizyt głów państw. Ich sprzęt to motocykle marki BMW. Jak twierdzą, trzeba mieć do tej służby predyspozycje: wzrost, wagę, ale też to „coś” do jazdy na motocyklu. Przemieszczanie się na motocyklu z punktu A do B, to nie to samo, co praca na motocyklu. Poruszanie się w ruchu ulicznym często między stojącymi samochodami, wymaga refleksu a także umiejętności. Czasem konieczne jest prowadzenie motocykla jedną ręką, bo drugą trzeba kierować ruchem. Jednak motocykl jest bardziej zwrotny, wjedzie w wąską uliczkę, czy między słupki.
Motocykliści w policji stanowią swojego rodzaju elitę. Ich wygląd, lepsza widoczność, niż w radiowozie, dobra prezencja, zjednuje im opinię wspaniałych rycerzy dróg, zwłaszcza u kobiet. Jednak ta służba ma również swoje cienie. Aura często niekorzystna, zima – to warunki, które nie zawsze pomagają w pracy. Kiedy na zewnątrz jest 35 stopni, nawierzchnia ma ok. 60 stopi. Ubiór policyjnych motocyklistów czyli skórzane kombinezony i hełmy są ich narzędziami pracy. W tej dziedzinie dokonuje się postęp. Ponieważ skóra nasiąka na deszczu, obecnie takie ubiory produkowane są z goretexu. Jego zaletą jest nieporzemakalność, no i lekkość. Podobnie ze sprzętem, na którym jeżdżą. Produkowane są motocykle o bardzo mocnych silnikach specjalnie przystosowane dla policji.
Kiedy pytam moich rozmówców o sytuacje, które zdarzają się im w czasie patroli asp. Marcin Knapek opowiada o patrolu w czasie targów motocyklowych na Karmelkowej. Kiedy zobaczyli jadącego bardzo szybko motocyklistę, pojechał za nim sierż. sztab. Edwin Sośnicki. Motocyklista nie zatrzymał się, mimo wezwania do kontroli. Jechał z szybkością 140-150 km/godz. Toteż szybko zniknął z pola widzenia. Jednak po pościgu przez obu policjantów został odnaleziony w sortowni śmieci, gdzie schował się... w łyżce ładowarki Fadroma, aby uniknąć mandatu.
Pogoń za uczestnikami ruchu naruszającymi zasady, musi być wykonana z dużą precyzją, bo w grę wchodzi bezpieczeństwo samych policjantów, ale też innych postronnych osób. Kiedy pytam o największą prędkość, z jaką jechali moi rozmówcy podają 230 km/godz. Jeżdżąc w patrolach przy małej prędkości jadą obok siebie, ale przy większej jadą na tzw. zakładkę, czyli jeden motocykl wysunięty do przodu. Po to, aby mieć czas i miejsce na reakcję w razie upadku. Swoje umiejętności policyjni motocykliści mogą doskonalić na kursach w Legionowie i na torze w Poznaniu.
Jak jeżdżą kierowcy po naszych ulicach? Na to pytanie moi rozmówcy odpowiadają wprost: słabo a do tego prowadzą podczas jazdy biuro w samochodzie, rozmawiają przez telefon, słuchają głośnej muzyki. „Rekordzista” jadąc, trzymał na kolanach tablet, rozmawiał przez telefon i oglądał faktury. Ponieważ policyjni motocykliści widzą więcej z racji wysokości motocykla, nie dziwią ich takie obrazki.
Z ich pracą wiąże się większy prestiż, udział w doniosłych często wydarzeniach. Moi rozmówcy doceniają to, ale chcieliby też mieć nowocześniejsze ubiory i motocykle o mocnych silnikach, tak jak ich koledzy z Warszawy, czy z Inspekcji Transportu Drogowego. Najważniejsze jednak jest dla nich to, że stanowią – wraz z pozostałymi motocyklistami z Wydziału Ruchu Drogowego KMP Policji – zgrany zespół. Mogą na sobie polegać. Jeżeli więc na ulicach Wrocławia Państwo zobaczą dwóch policjantów na motocyklach, to niewykluczone, że będą to asp. Marcin Knapek i sierż. sztab Edwin Sośnicki. Im też dziękuję za przybliżenie tajników ich służby, której nie zamieniliby na inną.

Tomasz Kapłon

Spis treści