Okładka 9/2015 Numer 9(192)/2015


R E K L A M A




Spis treści:

Policja w cyberprzestrzeni • Europejski numer alarmowy • Z czym do przestępców?Uciekinierzy • Politycy na strzelnicy i kret w komendzie (1) • Bezpiecznie na łonie przyrody • Jak się chronić przed głuchymi telefonami? • Dopalacze mogą zabić! • SOR jako miejsce przeklęte • Nie mamy takich zgłoszeń • Witaj szkoło • Tramwaj zamiast referendum? • Pułapka na pieszych • Czas muzycznej uczty • Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej • szklaneoko.temida.pl • Zdarzyło się we Wrocławiu • Jesień idzie, nie ma na to rady • Sprawdzanie promili na Woodstock • Jeden dzień drogówki • Naucz swoje dziecko • Bezpieczna droga do szkoły • Rowerzyści terroryzują pieszych • Oficerowie prasowi informują

Policja w cyberprzestrzeni

Wydział do Walki z Cyberprzestępczością, Komendy Wojewódzkiej Policji, prowadzi czynności pozaprocesowe w celu ujawniania i ścigania sprawców. Wytyczone zadania w zakresie swojej właściwości, realizuje ponadto poprzez zapobieganie i zwalczanie cyberprzestępczości. Wykorzystuje więc systemy teleinformatyczne do monitorowania Internetu, pod kątem wykrywania nielegalnych treści, przestępstw i użytkowników anonimowych sieci. Dla technicznego wsparcia testuje się, identyfikuje oraz wdraża zaawansowane, doskonałej jakości narzędzia i systemy informatyczne. W przypadku konieczności prowadzenia ustaleń teleadresowych, czynności wykonuje się i koordynuje w porozumieniu z krajowymi i zagranicznymi operatorami telekomunikacyjnymi, oraz z podmiotami świadczącymi usługi drogą elektroniczną.
Dla pozyskania i wymiany informacji, dotyczących nowych zjawisk przestępczych, związanych z rozwojem technik informatycznych oraz nowych sposobów i metod przestępczego działania, Wydział do Walki z Cyberprzestępczością podejmuje współpracę z komórkami organizacyjnymi Policji, a także z organami państwa oraz z innymi podmiotami krajowymi i międzynarodowymi. Współpraca ta, polega przede wszystkim na wieloźródłowych konsultacjach technicznych. Zmierzają one do rozpoznawania i wprowadzania nowoczesnych rozwiązań w walce z przestępczością w świecie wirtualnym. Obejmuje też przekazywanie opracowań i analiz oraz wymianę informacji o nowej taktyce prowadzonych czynności pozaprocesowych. Wydział organizuje także i bierze udział w przedsięwzięciach szkoleniowych. Chodzi bowiem o doskonalenie zawodowe policjantów, pracowników komórek organizacyjnych komendy oraz jednostek organizacyjnych Policji. W razie potrzeby, Wydział do Walki z Cyberprzestępczością, angażuje się w formy doraźnego szkolenia dla podmiotów zewnętrznych.

Sara Stanisz-Skrzypulec



Spis treści

Z czym do przestępców?

Laboratorium Kryminalistyczne jest komórką organizacyjną Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, która powołana została do prowadzenia badań kryminalistycznych oraz wydawania opinii. Robi to na rzecz jednostek Policji, a także innych służb mundurowych i organów wymiaru sprawiedliwości, zarówno województwa dolnośląskiego, jak i innych rejonów Polski. Najważniejszym elementem działalności Laboratorium, jest realizacja badań kryminalistycznych, na poziomie ustalonych standardów oraz obiektywność i rzetelność ich wykonania, z uwzględnieniem wymagań organów procesowych.
Zatrudnieni są w nim policjanci i pracownicy cywilni. którzy poza ogólnymi kryteriami wymaganymi w Policji, spełniać muszą także wiele innych warunków kompetencyjnych. Pozwala im to, we współpracy z Centralnym Laboratorium Kryminalistycznym Policji, opracowywać nowe i wciąż udoskonalać już istniejące metody badawcze. Często biorą też udział w badaniach biegłości, czy w badaniach międzylaboratoryjnych. Dlatego od personelu laboratoryjnego, oczekuje się stałego podnoszenia kwalifikacji, a także śledzenia i wykorzystywania światowych trendów, w zakresie badań kryminalistycznych, oraz ujawniania i zabezpieczania śladów. Laboratorium Kryminalistyczne, składa się z wielu specjalistycznych pracowni, związanych ze sferą badań antroposkopijnych, daktyloskopijnych, genetycznych, chemicznych, traseologicznych, mechanoskopijnych, balistycznych, informatycznych, fonoskopijnych oraz badań dokumentów, czy zapisów wizualnych.
W Pracowni Badań Antroposkopijnych, możliwe jest odtworzenie wyglądu osób i przedmiotów, na podstawie opisu świadka. Antroposkopia, pozwala też, w oparciu o zapisy wizualne, dokonać progresji lub regresji wiekowej z użyciem materiałów fotograficznych oraz zidentyfikować osobę lub zwłoki. Również identyfikacją, a także ujawnianiem śladów linii papilarnych palców, dłoni lub stóp, rękawiczek, budowy skóry, czerwieni wargowej, małżowiny usznej i innych części ciała człowieka, zajmuje się Pracownia Badań Daktyloskopijnych, zaś ślady powstałe w wyniku przemieszczania się ludzi, zwierząt lub środków transportu, analizowane są w Pracowni Badań Traseologicznych. Wizualizacja obiektów badawczych, przeprowadzana jest metodami optycznymi, fizycznymi, chemicznymi i fizykochemicznymi. Pracownia Genetyki Sądowej, daje z kolei możliwość szybkiego i pewnego zdiagnozowania polimorfizmu DNA, zawartego w śladzie biologicznym, takim jak krew, naskórek, włosy, wydzieliny, fragmenty tkanek ciała ludzkiego. To również pozwala na trafną identyfikację osób i zwłok ludzkich. Natomiast wszelkie substancje, zabezpieczone na miejscach przestępstw, identyfikowane są w Pracowni Badań Chemicznych. Mogą to być środki odurzające, substancje psychotropowe, czy narkotyki. Badane są też mikroślady, włókna, farby, lakiery, tworzywa sztuczne, kleje, szkła, metale, substancje popożarowe, łatwopalne, środki drażniące, substancje nieznane oraz nietypowe ślady czy alkohole. Badania jakościowe i ilościowe alkoholu etylowego we krwi i innych płynach ustrojowych człowieka, oparte na technice chromatografii gazowej, przeprowadzane są w Pracowni Badania Alkoholu w Płynach Ustrojowych. Możliwa jest także identyfikacja, innych lotnych związków organicznych, jak alkohol metylowy, izo-propylowy oraz aceton.
– W naszym Laboratorium, trzy Pracownie: Mechanoskopii, Badań Broni i Balistyki oraz Wypadków Drogowych, wchodzą w skład Sekcji Mechanoskopii, którą kieruje podinsp. Andrzej Sagan. Eksperci Pracowni Mechanoskopii badają i identyfikują narzędzia, płaszczyzny stałe, oraz inne przedmioty, na podstawie śladów ich użycia oraz wykonują badania oznaczeń identyfikacyjnych pojazdów i ich podzespołów. Zaś biegli z Pracowni Badań Broni i Balistyki, zajmują się między innymi identyfikacją broni palnej (rodzaj, typ, model, kaliber) na podstawie odstrzelonych łusek i pocisków. Wykonują poza tym badania z zakresu balistyki zewnętrznej – określenie toru lotu pocisku, odległości, z jakiej oddany został strzał, oraz uszkodzeń postrzałowych odzieży i innych przedmiotów. Natomiast eksperci z trzeciej Pracowni – Wypadków Drogowych, zajmują się, ogólnie rzecz ujmując, rekonstrukcją wypadków drogowych, na podstawie akt sprawy, śladów na odzieży, czy uszkodzeń pojazdów i ich elementów – mówi asp. Jakub Sito, Asystent Laboratorium Kryminalistycznego KWP Wrocław.
Ekspertyzy z zakresu badań pismoznawczych, oraz techniczne badania dokumentów, ustalające ich autentyczność, należą do Sekcji Badań Dokumentów, w której dokonuje się analizy porównawczej rękopisów, identyfikacji osób na podstawie badań pisma ręcznego i podpisów, oraz ustala się cechy osobopoznawcze autora na podstawie analizy tekstu. Ekspertyzie, podlegają także dokumenty zniszczone. Badaniem sprzętu komputerowego oraz różnych nośników danych, prowadzących do identyfikacji sprzętu i uzyskania dostępu do danych, w tym również usuniętych, zajmują się pracownicy Pracowni Badań Informatycznych. Zabezpieczają oni dane z komputerów i dysków, wykonują kopie z rozmaitych nośników, zgrywają zawartość telefonów komórkowych, przeglądają pliki, dokonując wstępnej selekcji oraz je konwertują. W Pracowni Badań Zapisów Wizualnych zaś, analizuje się nagrania, zarejestrowane przy użyciu systemów monitoringu, kamer wideo, oraz innych urządzeń, posiadających funkcję rejestrowania obrazu. Natomiast Pracownia Badań Fonoskopijnych, bada zapisy dźwiękowe, identyfikując osoby na podstawie analizy sygnału mowy na nośnikach cyfrowych i analogowych, stwierdzając przy okazji ich autentyczność.
We wszystkich tych Pracowniach, specjaliści wspomagani są sprzętem bardzo wysokiej jakości. Utrzymanie i doskonalenie wdrożonego systemu zarządzania Laboratorium, realizowane jest poprzez działania jakościowe, administracyjne i techniczne. Dzięki tak zorganizowanej pracy, Laboratorium Kryminalistyczne KWP Wrocław, w 2012 roku, uzyskało akredytację, jako pierwsze spośród laboratoriów kryminalistycznych Komend Wojewódzkich Policji w Polsce. Dołączyło równocześnie, do elitarnej grupy europejskich laboratoriów kryminalistycznych, spełniających wymagania Decyzji Ramowej Rady Unii Europejskiej.

Sara Stanisz-Skrzypulec



Spis treści

Uciekinierzy

Koniec lipca, zapowiadał się dla mieszkańców Republiki Czeskiej nadciągającymi falami: upałów i uciekinierów. O ile ta pierwsza, potwierdziła się, bo w promieniach słońca wysychały strumyki i zmniejszał się poziom wody w rzekach, o tyle ta druga, jakby nieco przyhamowała.
Czechy były i są krajem tranzytowym dla uciekinierów z Bałkanów. Władze przygotowały się na nowe wyzwania, powołując do życia jednostkę „policji emigracyjnej”, której siedziba mieści się w Pilznie. Od co najmniej trzech miesięcy, policja Republiki kontrolowała na Hlavni Nadrażi w Pradze międzynarodowe pociągi, którymi uciekinierzy zmierzali z południa Europy do Niemiec. Tych, nie posiadających dokumentów podróżnych lub, co do których zachodziło podejrzenie o nieuprawnione przekroczenie granicy Republiki wyprowadzano z pociągów. Następnie osadzano ich – po rutynowych czynnościach wyjaśniających – w jednym z dwóch obozów dla uciekinierów. Przygotowano w nich w sumie tysiąc miejsc.
Tymczasem napięcie narastało i nie zmieniła tego rutyna postępowania czeskiej policji. W ostatnim tygodniu lipca, w obozie w Bele na Mladobolelavsku wybuchł bunt. W ośrodku, położonym w sosnowym lesie, uchodźcy mieszkali w trzypiętrowych blokach ze spadzistymi dachami z czerwonej cegły. Był to standard, poprawiony po wojskach radzieckich, które używały dawno temu tego obiektu. Uchodźcy ci, podnieśli bunt. Zamieszkujący tam głównie Afgańczycy, Irańczycy i Syryjczycy, w środę 29 lipca, odmówili zjedzenia kolacji. Następnego dnia próbowali przerwać ogrodzenie i wydostać się na zewnątrz. Po zniszczeniu dwóch bramek wejściowych, zostali zatrzymani na trzeciej, ostatnie przeszkodzie. Szczegóły akcji policji, nie są znane. Wiadomo tylko, że kobiety z dziećmi zostały natychmiast po uśmierzeniu buntu przewiezione do innego obozu w Zastavce na południu Republiki.
Nie rozwiały się jeszcze gazy znad obozu w Bele, a policyjny patrol odkrył w piątek 31 sierpnia na autostradzie D5 w pobliżu Tachova węgierską ciężarówkę przewożącą... 76 uchodźców, a w tym 23 dzieci. Zatrzymano dwóch obywateli Węgier, którzy odpowiedzą za przemyt ludzi. Bo przecież fala uciekinierów jest napędzana w dużym stopniu przez podziemny rynek „usług logistycznych”. Od chwili podjęcia decyzji o ucieczce ze swego kraju, są cały czas kontrolowani przez przestępcze podziemie.
Zatrzymanych w „nakladaku” mężczyzn umieszczono w autobusie i odwieziono do Pilzna. Pojazd został pokazany przez polską telewizję, jako ten, którym przemycani byli uciekinierzy. Tu warto zaznaczyć, że uciekinierzy, pochodzący głównie z wymienionych już przy okazji buntu w Bele krajów, w niczym nie przypominają wojowniczych talibów. Nie noszą turbanów i zwiewnych szat, lecz koszulki z krótkim rękawami i dżinsy pod którymi prężą się muskuły. Zwyczajni, młodzi chłopcy, po których można się wiele spodziewać. Co roi się w ich głowach z krótko przyciętymi włosami?
Kobiety i dzieci z zatrzymanego przypadkiem samochodu ciężarowego, przewieziono do siedziby policji emigracyjnej policyjnymi radiowozami. Dodajmy jeszcze, że w ostatni weekend lipca, czescy policjanci zatrzymali w sumie rekordową liczbę 230 uchodźców. Zwykle ci nie posiadający dokumentów i trudni do identyfikacji, także z przyczyn językowych, mogą na terytorium Republiki Czeskiej spędzić nawet 500 dni. Tyle bowiem może trwać procedura identyfikacji i weryfikacji danych osobowych, a także postępowanie azylowe, o ile taki wniosek nie został już złożony w innym kraju UE.

a.

Spis treści

Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej
Do refleksji – szklaneoko.temida.pl

Moja żona, wyraźnie zdegustowana medialnym „bla-bla”, tytuł flagowego programu komercyjnej telewizji „Szkło kontaktowe” przemianowała na „Szklane oko”. Któregoś wieczoru Grzegorz Miecugow zadał ze swego fotela pytanie: „A właściwie dlaczego w Polsce tak długo trwają procesy sądowe?” Właśnie, dlaczego? Temida (jako bogini sprawiedliwości i praw może uosabiać cały mechanizm ścigania i wymierzania sprawiedliwości) ma opaskę na oczach, ale to po to, by było sprawiedliwie. Żona podpowiedziała mi optyczno-okulistyczne inne rozwiązanie zagadki – opaska opaską, może ważna i opaska, ale córa Uranosa i Gai ma szklane oko! (Nic nie ujmując wszystkim, których dosięgły jakieś defekty wzroku). Puszcze całe przerobiono już na papier zapisany diagnozami przypadłości trapiących Temidę i terapiami (czytaj: zmianami i nowelizacjami przepisów) mającymi uzdrowić procedurę. Właśnie nastała kolejna, ogłoszona jako rewolucyjna, oby, bo żadne ewolucje już tu nie pomogą. Choć pojawiają się też wątpliwości co do skuteczności nowych rozwiązań i mentalnego przygotowania wszystkich stron procesowych. A problem z różną intensywnością istniał już stulecia temu. Od XVI w. najwyższą sądowniczą instancją był sąd królewski sejmowy.Za obu ostatnich Jagiellonów, Zygmuntów, został zawalony kilkoma tysiącami spraw niezałatwionych, bo podczas krótkiej sejmowej sesji król załatwiał niewiele i odkładał do następnej sesji. Paweł Jasienica pisał tak nawet o ostatnich Jagiellonach: „…z dziwną beztroską zaniedbywali sądownictwo”. Problem rozwiązało dopiero powołanie osobnego trybunału koronnego. I jeszcze jeden staropolski wtręt. Jeśli pozwany nie stawił się w sądzie wydawana była na niego kondemnata (z łaciny) czyli wyrok zaoczny. Właśnie niestawiennictwo Zakonu Krzyżackiego na procesie w Inowrocławiu i kondemnata doprowadziły do prawomocnego wyroku – sędziów ustanowionych przez papieża Jana XXII – nakazującego zwrot Pomorza Polsce w sprawie o zabór tych ziem pomiędzy Władysławem Łokietkiem a Zakonem. Ze względu na inne jeszcze skutki była niewątpliwie kondemnata środkiem dyscyplinującym. Lepiej-gorzej, ale jakoś radziła sobie z prawem Polska Piastów, a potem Rzeczpospolita Obojga Narodów. Kto lub co winne jest kondycji polskiej Temidy – nieudolnych śledztw, ślamazarnych procesów? Procedura jako bezduszny Golem, czy niedojdy na państwowych etatach, którzy nie potrafiliby zmieścić się w żadnym wyznaczonym im przez przepisy czasie? Jeśli na przykład po iluś tam latach dowiaduję się, że po – owszem – wieloletnich sądowych ping-pongach umorzono z racji przedawnienia sprawę, którą ujawnili, prowadzili operacyjnie i dochodzeniowo – nazwę ich tak – moi ludzie, to czuję się okradziony i szlag mnie trafia. Sprawę, w której był „wsad” czasu, pomysłu, pracy i wysiłku. Żeby była jasność: nie chodzi bynajmniej o coś w rodzaju żądzy krwi, a o elementarną sprawiedliwość. Ale pal licho moje odczucia. To dywersja przeciwko państwu, zielone ludziki, którym pozwolono wychynąć z kodeksów. A co z koniecznością nieuchronności kary jako elemencie prewencji? Czyżby to było tylko austriackie gadanie? Zastanawiałem się zawsze, czy uchylanie wyroków i kierowanie sprawy do rozpatrzenia – już nie po raz pierwszy, bo to powszechne – ale po raz x-ty oznaczało de facto samokrytykę sądownictwa? Akurat odpowiedź na to pytanie byłaby najmniej istotna. Ważniejsze byłoby pytanie: jaki to ma sens i czemu to w istocie służy? Nie zadawałbym tego pytania, gdybym uznał za zadowalającą odpowiedź, że służy poszukiwaniu prawdy, ergo: poszukiwaniu najbardziej słusznego wymiaru kary. Mam jednak spore wątpliwości, bo nieubłaganie konsekwentny składnik czasoprzestrzeni – czas jest ojcem entropii, wobec czego prawda jawi się jako nieosiągalny cel w tym festiwalu rzekomego jej poszukiwania. Cytowany passusik pochodzi z eseju Pawła Jasienicy „Teoria faktów dokonanych”, pomieszczonego w tomiku „Polska anarchia”. Ocena Jasienicy dotyczyła fragmentu Złotego Wieku, poprzedzającego okres elekcyjnych zamętów i – sama w sobie – nie ilustrowała tendencji do anarchii. Jeśli jednak już pada słowo „anarchia”, to można się zastanowić, czy – takie jak opisywane – ekstremalne zjawiska w sądownictwie są wyrazem dążenia do idealnego porządku prawnego, czy też wyrazem takiego porządku, który naprawdę przeistacza się w anarchię. Pytania, pytania, pytania… Rodzą się, gdy Temida ma szklane oko.

Marcin Brzeziński

Spis treści