Okładka 09/2018 Numer 9(228)/2018


R E K L A M A




Spis treści:

Policja pomaga • Odszkodowanie za spóźnienie • Bardzo dużo paszportów • W hotelu z psem • Ubezpieczenie w podróży • Ochrona prawna funkcjonariuszy • Pieniądze dla 100-latków • Kompensata państwowa • Z życia IPA • Handel ludźmi • Jesteś zatrzymany • Agresywny pies... czy właściciel? • Zdarzyło się we Wrocławiu • Coraz lepsze wyniki • Wrocławskie obchody • Bezsensowna prohibicja • Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej • Kto dla kogo? • Poczuć się jak senior • Nie czytamy etykiet • Do refleksji - Tak to się plecie • Moje dylematy - Skoro wrzesień to już jesień... • Wszędzie progi (2) • Jeżdżą po alkoholu • Ekologicznie po Wrocławiu • Pijany i bez uprawnień • „Selfie” i wypadki • Abecadło rowerzysty • Oficerowie prasowi informują

Kompensata państwowa

Kompensata państwowa wprowadzona została do polskiego prawa na mocy Ustawy z dnia 7 lipca 2005 roku.
Istotą jej jest finansowe wsparcie przez państwo ofiary czynu zabronionego popełnionego z użyciem przemocy, skutkującego śmiercią albo ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu czy naruszeniem czynności narządu ciała lub rozstrojem zdrowia. Świadczenie przysługuje od państwa wówczas, gdy uprawniony nie otrzyma zwrotu kosztów od sprawcy, z ubezpieczenia czy z pomocy społecznej. Możliwość uzyskania go, nie jest też zależne od wykrycia, oskarżenia albo skazania sprawcy przestępstwa. Może być ono przyznane na pokrycie utraconych zarobków lub innych środków utrzymania, a także kosztów leczenia lub pogrzebu.
Postępowanie przygotowawcze prowadzi prokurator. Warunkiem otrzymania państwowej kompensaty jest złożenie wniosku w sądzie rejonowym właściwym ze względu na miejsce zamieszkania pokrzywdzonego. Ofiara przestępstwa lub osoba dla niej najbliższa, zobowiązana jest do złożenia go w okresie trzech lat od dnia pojawienia się skutków czynu zabronionego. Nie później jednak, niż 5 lat od dnia jego popełnienia. Po tym czasie żądanie jest bezskuteczne.
Regulacje Ustawy o państwowej kompensacie, przysługującej ofiarom niektórych czynów zabronionych, stanowią istotny przełom w polskim systemie prawa. Wprowadzenie tych regulacji stało się konieczne ze względu na zobowiązania, wynikające ze wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Dlatego w Ustawie tej określone zostały też szczegółowe kwestie, związane ze współpracą polskich oraz unijnych organów pomocniczych i orzekających.

Sara Stanisz-Szachnowska


Spis treści

Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej

Apel III Kongres Federacji Stowarzyszeń Służb Mudurowych RP
Szanowne Koleżanki,
Szanowni Koledzy!
Zbliżają się kolejne wybory do organów samorządu terytorialnego. Wybory te wpisały się na trwałe w polski krajobraz polityczny. Stwarzają one podstawę do rozwoju aktywności społecznej oraz budowania pluralistycznego społeczeństwa obywatelskiego.
Samorząd terytorialny to najlepsza szkoła racjonalnego rządzenia, a wyniki wyborów samorządowych mają bezpośredni wpływ na racjonalne zarządzanie i gospodarowanie posiadanym majątkiem oraz rozstrzyganie problemów istotnych dla społeczności lokalnych.
Wybory samorządowe mają istotne znaczenie dla charakteru systemu politycznego. Decydują one o sile najważniejszych formacji politycznych, które posiadając silną reprezentację w samorządzie, będą walczyć o władze na szczeblu centralnym. Wybory te mają fundamentalne znaczenie dla demokracji i w największym stopniu decydują o jakości życia każdego obywatela.
Szanowne Koleżanki i Koledzy!
Tegoroczne wybory samorządowe mają znaczenie szczególne. Ich wynik będzie miał istotny wpływ na wynik wyborów parlamentarnych. Sytuacja ta nakłada szczególne obowiązki na wszelkie ogniwa Federacji oraz na poszczególnych ich członków.
Zaangażowanie członków stowarzyszeń tworzących Federację w wyborach samorządowych to nie tylko wysoka frekwencja przy urnach. Nawiązujmy kontakty z lokalnymi komitetami wyborczymi, włączajmy się do ich pracy oraz wchodźmy do ich struktur. Zgłaszajmy kandydatów, mających realne szanse na wybór do organów samorządu. Głosujmy na kandydatów popierających interesy emerytów i rencistów służb mundurowych.
Nawiązujmy współpracę z Komitetami Koordynacyjnymi Służb Mundurowych. Zgłaszajmy wspólnych kandydatów do komisji wyborczych, mężów zaufania oraz członków zespołów, monitorujących przebieg wyborów.
Każde stowarzyszenie – członek Federacji powinno podjąć działania w celu przekonania swych członków, że udział w wyborach samorządowych to obowiązek każdego z nich.
Każdemu członkowi stowarzyszenia – członka Federacji powinno przyświecać hasło: „Nie siedź w domu, idź na wybory, wybierz kandydatów, którzy będą reprezentować Ciebie”.
Oddajmy głos na ludzi mądrych i odważnych, uczciwych i sprawiedliwych, którzy po uzyskaniu mandatu stanowić będą o sile samorządu lokalnego.

Pomoc funkcjonariuszom
Zarząd Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej we współpracy z kancelarią prawną Adwokat Marta Toś-Trzeciak, w ramach udzielanej pomocy funkcjonariuszom pokrzywdzonym ustawą z 2016 roku, zamówił sporządzenie wzoru zażalenia na postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie. Dotyczy ono zawieszenia postępowań odwoławczych od decyzji ZER MSWiA do czasu rozstrzygnięcia przez Trybunał Konstytucyjny zgodności ustawy z 2016 roku z konstytucją. Zażalenie uwzględnia m.in. dotychczasowe uzasadnienia i argumentację Sądu Okręgowego oraz Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który rozpatruje zażalenia na zawieszenie postępowań.

Uchwała Zarządu Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej
W związku z Apelami III Kongresu Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP oraz Prezydium Zarządu Federacji o aktywny udział członków Federacji i ich przedstawicieli w wyborach samorządowych Zarząd Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej postanowił o udziale w czynnym poparciu wszystkich „mundurowych” kandydatów w wyborach samorządowych, jako przedstawicieli środowisk mundurowych, a zwłaszcza środowiska policyjnego.
Stowarzyszenie zgodnie ze swymi celami statutowymi, m.in. „o zgłaszaniu i popieraniu swoich przedstawicieli i członków stowarzyszenia, jako kandydatów do organów wybieralnych”, będzie wspierać wszystkich „mundurowych” kandydatów, niezależnie od tego z jakiej listy i z jakiego komitetu wyborczego będą kandydować.
Zarząd Stowarzyszenia proponuje stworzenie wspólnej listy poparcia, umożliwiającej osobom kandydującym wpisy na taką listę, a wyborcom ze środowisk mundurowych orientację co do potrzeby poparcia. Jednocześnie apelujemy o zgłaszanie się przedstawicieli i członków środowisk policyjnych do prac w komisjach wyborczych jako ich członkowie oraz jako mężowie zaufania lub społeczni obserwatorzy przebiegu wyborów.

Zarząd SKPP



Spis treści

Do refleksji – Tak to się plecie

„Tu nikt nie gwiżdże na obcą” – takie jest przesłanie prasowego wywiadu z naszą medalową kolarką górską Mają Włoszczowską. Chodzi o zagraniczną kibicowską i współzawodniczą przyjazną atmosferę wokół wyścigów MTB. Obca, obcy, dalej będę pisał już z dużej litery: Obcy. Obcy – jako symbol niepożądanej obecności, nieakceptowanej obcości i inności, przynoszący niezrozumiałe zachowania, wzory, zwyczaje i kulturę. Taki właśnie Obcy jest całkowicie obcy dla niektórych rodzimych środowisk. Przedziwne, że dzieje się to przy niezwykłym otwarciu na Europę i na świat i przy nieustannym bywaniu milionów Polaków w tych innych światach, paryżach, londynach i dużo dalej, które tworzą wielokulturową i wieloświatopoglądową mozaikę, daleką od zaściankowej monokultury i wyznaniowej jednorodności.
Biała rasa, biała Polska, biała Europa! Obok tego językowa akrobatyka wyznawców: na przykład zamiast pojęcia „rasizmu” „rasowy separatyzm” (apartheid?). Skąd to się bierze, jakiś obłęd, terenowe filie Ku-Klux-Klanu? Mógłbym zażartować, że dobrze chociaż, iż tymi hasłami nie są objęci ci, którzy są obiektem przeróżnych niechęci: semici, masoni, zieloni, tęczowi, cykliści i kto tam jeszcze, chociaż trudno ich sobie wyobrazić razem w jednym worze, i biali, i różnych kolorytów (nie pocieszam się – są na innych transparentach).
Nie będę babrał się w ksenofobicznym rynsztoku, to znaczy zajmował obywatelami przygłupami, którzy Obcych biją, opluwają, wyzywają, obrażają, a także wypisują rasistowskie hasła. Z tymi powinien poradzić sobie kodeks karny, a jeśli ewentualnie sobie nie radzi to znaczy, że jest nieudolnie lub ze złą wolą stosowany. Bowiem przez całe służbowe i posłużbowe życie nie narzekam, że czegoś w kodeksie nie ma, jest wszystko, tylko trzeba czytać i stosować.
Agresja fizyczna i werbalna to wierzchołek piramidy, ale piramidy schodkowej jak w kulturach prekolumbijskich, bo pomiędzy jej poziomami są skokowe przejścia. Na samym dole (wzdragam się przed słowem „polityka”, ale muszę go użyć) zagnieździła się polityka pobłażliwości i wyrozumiałości dla ksenofobii oraz zawłaszczania pojęć i zalewu bredni, prowadzących do utożsamiania jej z patriotyzmem, zamiast z etnicznym lub nawet „darwinistycznym” nacjonalizmem.
Przejdźmy do strefy środka, to znaczy do szarej zwykłości i codzienności, a w tym tekście strefy ksenofobii typu „soft”. Oto pani dyrektor szkoły zmienia regulamin, by w trybie natychmiastowej wykonalności, zarezerwowanym dla sytuacji zagrażających życiu i zdrowiu, usunąć ze szkoły swoich uczniów, piętnastu ukraińskich i jednego białoruskiego, uczestniczących na dodatek w lokalnych rozgrywkach sportowych. Pretekst nie przystoi pani za przeproszeniem pedagogowi, bo nie ma jakiejkolwiek winy chłopaków i sprawa powinna być rozwiązana przy udziale dyrekcji. Ale dlatego właśnie pretekst jest pretekstem. Chłopcy powracający do szkoły (a bardzo tego chcieli) po pobycie w domach zostają zatrzymani na granicy.
Przestawiamy wyrazy w propagandowym haśle i co mamy? Wstyd pedagogiki. Prawo i przyzwoitość musi przywrócić dopiero kuratorium. Oto w miejscowości średniej wielkości organizowany jest bieg patriotyczny z okazji narodowego święta. Nagrody niewygórowane, bo kilka tysięcy razy mniejsze niż w Wielkim Szlemie, ale przecież nie chodzi o nagrody (nie do końca), a o uczczenie. Nie do końca, gdyż w regulaminie biegu zapisano, że nagradzani będą tylko biegacze narodowości polskiej, co po publicznej konfuzji zmieniono na polskie obywatelstwo.
Rozumiem, że zapis pierwotny mógł sprawić niebywałe kłopoty, bo jak tu i do którego pokolenia potwierdzać czystość sarmackiej krwi oraz królewskiego szczepu piastowego i co z obcymi domieszkami. Niezbyt mi przyjemnie, bo pisząc te słowa idę tropem ustaw norymberskich, co z bagatelizowanego przez organizatorów problemu czyni go śmiertelnie poważnym. Obywatelstwo wygodniejsze, bo wystarczy dowód osobisty.
Wróćmy do idei regulaminu: co nam Obcy będzie zgarniał kasę w święto nasze, a nie jakieś holenderskie, belgijskie czy inne (cytuję te nacje z wypowiedzi medialnych na temat biegu). Zadajmy teraz tym wszystkim państwu pytanie: czy jesteście ksenofobami? Już słyszę głosy z tego chóru: ja? my? No nie, ależ skąd, co za pomysł, skąd takie przypuszczenie, my tylko tak, do Obcych nic nie mamy, chcieliśmy dobrze, mieliśmy na uwadze dobro wszystkich, i tak dalej, i temu podobnie. Oto to, oto tamto, tak to się plecie. Powtórzę za Tacytem: sine ira et studio.

Marcin Brzeziński



Spis treści

„Selfie” i wypadki

Według raportu Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu Polska ma najwyższy wskaźnik śmiertelnych ofiar wypadków na miliard przejechanych kilometrów w Europie. Znajdujemy się również wśród krajów z największą śmiertelnością na drogach, w przeliczeniu na milion mieszkańców. Gorzej jest tylko w Chorwacji, Serbii, Bułgarii i Rumunii.
Według danych policji co roku 57 procent ofiar wypadków drogowych ginie w wypadkach, spowodowanych przez kierowców poniżej 24 roku życia. To grupa, w której jedna na cztery osoby robi sobie „selfie” podczas prowadzenia auta. Kiedy skupiamy się na jednoczesnym trzymaniu aparatu i pozowaniu do zdjęcia, często nie dostrzegamy potencjalnych zagrożeń. Robienie sobie zdjęć podczas jazdy autem to generalnie dość częsta praktyka wśród młodych kierowców. Prawie tak samo częsta, jak, równie niebezpieczne, pisanie smsów.
Obie czynności odrywają nasz wzrok od drogi nawet na kilka sekund – dla porównania w tym czasie, poruszając się po mieście, jesteśmy w stanie przejechać nawet 100 metrów. – Podczas jazdy samochodem każde odwrócenie uwagi nawet na ułamek sekundy może doprowadzić do tragedii – ostrzega Mariusz Jasiński z Ford Polska. Firma już od kilku lat prowadzi programy edukacji młodych kierowców. Bezpłatne szkolenia praktyczne wskazują kierowcom zagrożenia wynikające z jazdy pod wpływem alkoholu i narkotyków, a także niebezpieczeństwa wynikające z korzystania podczas jazdy ze smartfonów i serwisów społecznościowych.
Podstawowy kurs na prawo jazdy nie oddaje w pełni późniejszych realiów, jakie czekają na drodze i w najróżniejszych sytuacjach. Najmłodsi kierowcy znają teorię, jednak nie wiedzą, jak samochód zachowuje się przy dużych prędkościach, kiedy trzeba gwałtownie zmienić pas lub wyhamować. Doświadczenia można nabrać podczas szkoleń w specjalnie przygotowanych do tego ośrodkach. Jednak wadą takich szkoleń jest cena – nie każdy młody kierowca może sobie na nie pozwolić. Problemy te dotyczą kierowców na całym świecie.
Uwagę na to zwróciła firma Ford, która w 2003 roku zainicjowała w USA bezpłatny program Driving Skills for Life (DSFL). Na europejski projekt Ford Driving Skills for Life przeznaczono prawie 20 mln dolarów. Jest to cykl praktycznych – bezpłatnych od 2013 roku – lekcji, które obejmują również rozpoznawanie zagrożeń, obsługę pojazdów oraz kontrolę nad prędkością i postrzeganie przestrzenne. Do końca 2017 roku w Polsce w ramach programu Ford Driving Skills for Life przeszkolono już ponad 1100 kierowców w wieku od 18 do 24 lat.

MW



Spis treści