Okładka 10/2018 Numer 10(229)/2018


R E K L A M A




Spis treści:

E-dowód • O policji ONZ • Kryminalni • Nowe paszporty na Święto Niepodległości • Wrażliwość na potrzeby ludzkie • Technika kryminalistyczna • Kradzież • Narkotyki w szkole • Po zmroku • Zdarzyło się we Wrocławiu • Bez dopalaczy! • Wspólne ćwiczenia służb • Chroń swoje dane • Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej • Sezon otwarty • Do refleksji - Disneyland w puszczy • Moje dylematy- Październikowe marzenia • Szkolić, ale po co? • Maraton, czyli chaos • Piesi na drogach • Bezpieczny przejazd • Seminarium o bezpieczeństwie • Panelem w oczy • Oficerowie prasowi informują

Kryminalni

Większość społeczeństwa zna sylwetkę policjanta z Wydziału Kryminalnego przeważnie z mediów czy filmów. Jednak prawdziwa praca funkcjonariuszy operacyjnych w dużym stopniu różni się od tej, którą można śledzić np.w filmach akcji.
Jedną z podstaw działania służby policjantów w cywilu jest Zarządzenie nr 634-pf Komendy Głównej Policji z 30 czerwca 2006 roku, dotyczące pracy operacyjnej, która przekształcana jest w długoterminowy proces. W taki właśnie sposób pracownicy kryminalni w ścisłym powiązaniu z Wydziałem Dochodzeniowo-Śledczym. gromadzą dokumentację prowadzonej sprawy. Dochodzeniowcy wykonują więc wszystkie czynności procesowe, czyli związane z dochodzeniem lub śledztwem, zaś Wydział Kryminalny zajmuje się działalnością, dotyczącą rozpytania.
Wydział Kryminalny Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu ma swoją strukturę, w której skład wchodzi Sekcja do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu, Sekcja do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu i Samochodową oraz Sekcja do Walki z Terrorem Kryminalnym.
Codzienna praca wrocławskich kryminalnych rozpoczyna się o godzinie 07:30 i kończy o 15.30. Każdy ich krok musi być dokładnie przemyślany i zaplanowany. Często na przykład nieoczekiwane działania ze strony obserwowanego obiektu, prowokują do organizowania szybkiej, spontanicznej akcji. O każdej porze dnia i nocy mogą więc spodziewać się wezwania do pracy. Ta dyspozycyjność czasowa policyjnych cywilów może wpływać na ich życie prywatne. Zależy to na pewno od preferencji osobistych, a także indywidualnych cech osobowościowych, zarówno policjantów jak i ich rodzin. Dlatego najbliżsi z ich otoczenia powinni wykazać się nie tylko niezwykłą wyrozumiałością, ale też i odpornością psychiczną. Zwłaszcza, że w obowiązki tego zawodu wpisane jest również ryzyko utraty zdrowia, a nawet życia.
Od pracowników Wydziału Kryminalnego wymaga się szczególnych psychofizycznych predyspozycji. Muszą oni być nieprzeciętnie inteligentni, spostrzegawczy, posiadać wysoko rozwiniętą zdolność logicznego i analitycznego myślenia, a także umiejętność trafnego wyciągania wniosków. Powinni też wyróżniać się komunikatywnością w środowisku, zdolnościami adaptacyjnymi oraz umiejętnością kamuflażu, połączoną ze zdolnościami aktorskimi. Zdarza się, że podczas służby kryminalni stosują tak dobrą charakteryzację, że nawet przez innych, umundurowanych funkcjonariuszy policji myleni są z cywilami o przestępczych zamiarach. Pracę operacyjnych utrudnia jednak nieraz fakt rozpoznania ich przez osoby, które już wcześniej weszły w kolizję z prawem i były zatrzymane w podobnych okolicznościach. W tej pracy najważniejsze jest ułożenie dobrej „legendy”, której nie powinno mylić się z kłamstwem. Jest ona jedynie bardzo inteligentną formą dotarcia do drugiego człowieka i pomocą dla policjanta operacyjnego w jego działaniach.
Służba cywilna wiąże się także z dużą determinacją, konsekwencją w działaniach, optymizmem i wiarą w skuteczność swoich przedsięwzięć, sprawnością fizyczną oraz odpornością na ból i zmęczenie. Z tego powodu większość pracowników operacyjnych we Wrocławiu trenuje z pasją i oddaniem sztuki lub systemy walki, uprawia zawodowo sport, zdobywając nawet medale na skalę ogólnopolską i międzynarodową.
Dla wzmocnienia swojego bezpieczeństwa operacyjni zwykle pracują w terenie w trójkę, a nawet w czwórkę. Pytani, czy używają często broni, odpowiadają, że jej użycie jest rozwiązaniem ostatecznym, siebie zaś chronią, korzystając na przykład z różnych metod samoobrony. Samochody służbowe cywilnych policjantów są oczywiście nieoznakowane, mają dowolną kolorystykę i nie posiadają tuningu. W sytuacjach ekstremalnych z Wydziałem Kryminalnym współpracują antyterroryści, jednak uciekanie się do tak drastycznych środków należy do rzadkości.
Doświadczenie, opanowanie, stonowanie emocjonalne oraz odporność na pracę w stresie, kryminalni zdobywają bardzo często wcześniej w innych wydziałach policji. Zawód ten wymaga ponadto zdobycia wiedzy z zakresu prawa, procedur administracyjnych i technik operacyjno-rozpoznawczych. Kompleksowe spełnienie wszystkich warunków daje każdemu policjantowi, bez względu na płeć, potencjalną możliwość awansu do Wydziału Kryminalnego.
Pracownicy tego Wydziału dzielą swoje obowiązki na pracę w terenie i za przysłowiowym biurkiem. Ich zajęcie jest bardzo stresujące, ale i satysfakcjonujące. Twórcy filmów, w których przedstawiani są kryminalni często podkręcają ich sylwetki dla zwiększenia sensacyjności fabuły i tym samym podniesienia oglądalności. W rzeczywistości są to normalni, zwykli ludzie, dbający o ład, porządek i bezpieczeństwo społeczeństwa, w którym sami żyją.

Sara Stanisz-Szachnowska


Spis treści

Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej

Informacja Zarządu SKPP
W związku z nowym sezonem pływackim informujemy o zapisach na basen w sezonie 2018/2019.
Od października br. do połowy czerwca 2019 r. członkowie SKPP z rejonu Wrocławia oraz niezrzeszona kadra Policji mogą, jak w latach poprzednich, korzystać na preferencyjnych warunkach z krytej pływalni dł. 50 m na basenie WKS Śląsk przy ul. Racławickiej we Wrocławiu. 
Szczegóły i zapisy w Zarządzie lub za pośrednictwem e-mail. Ilość miejsc ograniczona. Istnieje możliwość wykupienia karnetów dla osób towarzyszących.

Zgłaszanie kandydatów do komisji wyborczych
W ramach akcji zgłaszania kandydatów na członków obwodowych komisji wyborczych we Wrocławiu Zarząd SKPP przekazał do miejskiej komisji wyborczej kandydatury 30 osób ze środowisk policyjnych, które w trakcie wyborów samorządowych będą zasiadały w obwodowych komisjach wyborczych: ds. przeprowadzania głosowania w obwodzie oraz ustalania wyników głosowania w obwodzie.

Uchwała Zarządu Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej
W nawiązaniu do uchwały Zarządu SKPP o czynnym poparciu apelu Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP o aktywny udział osób ze środowisk policyjnych w wyborach samorządowych, jako ich przedstawicieli, zgodnie z §7 Statutu Stowarzyszenia „o zgłaszaniu i popieraniu swoich przedstawicieli i członków stowarzyszenia, jako kandydatów do organów wybieralnych”, Zarząd zarekomendował członków SKPP jako:
I/ kandydatów na radnych wojewódzkich:
– insp. Andrzej Kląskała,  w okręgu wyborczym nr 1 – miasto: Wrocław
– mł. insp Jan Kupczak w okręgu wyborczym nr 2 – powiaty: górowski, milicki, oleśnicki, oławski, strzeliński, średzki, trzebnicki, wołowski, wrocławski
– mł. insp. Zdzisław Mirecki w okręgu wyborczym nr 4 – miasto: Jelenia Góra, powiaty: bolesławiecki, jeleniogórski, kamiennogórski, lubański, lwówecki, zgorzelecki
– asp. sztab. Alfred Serkies (spoza SKPP) w okręgu wyborczym nr 5 – miasto: Legnica, powiaty: głogowski, jaworski, legnicki, lubiński, polkowicki, złotoryjski
II/ kandydata na radnego miejskiego:
– insp Jan Strzeliński w okręgu wyborczym nr 2 – dzielnica Warszawa-Wawer
Skorzystanie z zaproszeń do kandydowania z różnych komitetów wyborczych nie oznacza dla nas utożsamiania się z jakąkolwiek partią polityczną, stanowi jedynie możliwość zaistnienia jako zbiorowość zawodowa realizująca obywatelskie prawo do wpływu na dobro wspólne.
Zarząd SKPP, zgodnie z wcześniejszą uchwałą, zaprasza wszystkich „mundurowych” kandydatów, policjantów w służbie czynnej i w stanie spoczynku, ubiegających się o mandat radnego na wspólną środowiskową wyborczą listę poparcia! Mamy, jako całe środowisko policyjne, ponowną okazję udowodnić, że jesteśmy znaczącą grupą społeczno-zawodową i możemy mieć wpływ na wybór władz samorządowych, a w przyszłości na naszą sytuację: warunki służby, świadczenia i prawa!
Apel Zarządu SKPP
o poparcie kandydatów na radnych ze środowisk mundurowych
i udział w wyborach samorządowych
W związku z wyborami samorządowymi w dniu 21 października 2018 r. zwracamy się do Szanownych Koleżanek i Kolegów Policjantów w służbie czynnej i w stanie spoczynku oraz wszystkich osób, związanych ze środowiskami mundurowymi z apelem o udział w wyborach.
Akt wyborczy można potraktować jako wyraz obywatelskiej dojrzałości i obywatelskiego wpływu na cywilizacyjny i kulturalny rozwój i obraz każdego miasta, gminy i województwa.
Warci naszego poparcia – w poczuciu solidarności środowisk mundurowych – są kandydaci należący lub wywodzący się z tych zbiorowości, bez względu na opcje polityczne przypisywane listom wyborczym, z których kandydują. W przypadku ich wyboru można od nich wymagać i wyrażać nadzieję, że będą godnie reprezentować i prezentować sytuację i potrzeby ludzi w mundurach i tych, którzy po latach służby już mundur zdjęli, jako pełnoprawnych członków lokalnych społeczności.
Liczymy też na to, że każdy z wyborców z naszych środowisk będzie się kierował przy wyborczej urnie wyborem kandydatów o bezspornych przymiotach etycznych i intelektualnych, szanujących Konstytucję i prawa obywatelskie, aktywnych i skutecznych w działaniach na rzecz wspólnych wartości. Spotkajmy się w lokalach wyborczych!

Rekomendacje SKPP
– Andrzej Kląskała – 30 lat służby, m.in. były wieloletni komendant powiatowy Policji w jednostkach województwa dolnośląskiego oraz naczelnik służby prewencji w KWP we Wrocławiu. Obecnie Prezes Zarządu Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej m.in. zaangażowany w obronę i pomoc prawną dla funkcjonariuszy, żołnierzy i ich rodzin dotkniętych ustawą represyjną oraz w działania Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP;
 – Jan Kupczak – 40 lat służby, w lotnictwie w Wojsku Polskim oraz Policji, m.in. były Zastępca i Naczelnik Wydziału Techniki Operacyjnej w Komendzie Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu;
 – Zdzisław Mirecki – 32 lata służby, były nauczyciel, były wieloletni Z-ca Komendanta Powiatowego w Lwówku Śląskim, zasłużony działacz Międzynarodowego Stowarzyszenia Policji – IPA, członek Rady Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu, dolnośląski regionalista;
– Jan Strzeliński – 25 lat służby w Policji, m.in. były wieloletni Naczelnik pionu prewencji Komendy Stołecznej Policji, D-ca Batalionu Patrolowo-Interwencyjnego w KSP w Warszawie, twórca programów prewencji kryminalnej, Prezes SKPP w Warszawie, działacz środowisk lokalnych m.in. Stowarzyszenie Jeziorowa 67 i Szczęśliwice.
– Alfred Serkies – 28 lat służby w Policji, m.in. były funkcjonariusz służby dochodzeniowo-śledczej w Komendzie Miejskiej w Legnicy, wieloletni z-ca oficera dyżurnego w Komendzie Wojewódzkiej w Legnicy oraz w KWP we Wrocławiu, były zawodnik Klubu Sportowego „GWARDIA” Wrocław.

Mundurowa wyborcza lista poparcia kandydatów na radnych w woj. dolnośląskim
 
REGION WROCŁAWSKI:
– Andrzej Kląskała (w/s), do Sejmiku Dolnośląskiego – Wrocław;
– Krzysztof Klarecki (w/s), do Sejmiku Dolnośląskiego – Wrocław;
– Jan Kupczak (w/s), do Sejmiku Dolnośląskiego – powiat wrocławski, górowski, milicki, oleśnicki, oławski,  strzeliński,  średzki, trzebnicki, wołowski;
– Andrzej Szałek (w/s), do Rady Miejskiej – Oleśnica;
 REGION JELENIOGÓRSKI:
– Zdzisław Mirecki, do Sejmiku Dolnośląskiego – Jelenia Góra, powiat: bolesławiecki, jeleniogórski, kamiennogórski, lubański, lwówecki, zgorzelecki;
– Andrzej Gieszczyk (w/s), do Rady Powiatu – powiat bolesławiecki;
– Janusz Latoch (w/s), do Rady Miejskiej – Bolesławiec;
– Jerzy Moryson (w/s), do Rady Miejskiej – Bolesławiec
– Leszek Szymkiewicz (w/s), do Rady Gminy – Warta Bolesławiecka;
– Henryk Borucki (w/s) – do Rady Gminy – Bolesławiec;
– Piotr Członka (w/s) – do Rady Gminy – Gromadka;
REGION LEGNICKI:
– Alfred Serkies (w/s), do Sejmiku Dolnośląskiego – Legnica, powiaty: głogowski,jaworski, legnicki, lubiński, polkowicki, złotoryjski;
– Grzegorz Płatek (w/s), do Rady Miejskiej – Głogów;
– Monika Serkies, do Rady Miejskiej – Legnica;
– Jolanta Flejszer (w/s), do Rady Powiatu – powiat legnicki;
– Piotr Flejterski, do Rady Gminy – Legnickie Pole.
Sylwetki kandydatów listy mundurowej zostaną przedstawione na stronie internetowej SKPP i FSSM RP.

Zebranie i spotkanie
4 października 2018 r. odbędzie się Zebranie SKPP oraz otwarte spotkanie z nadinsp. Adamem Rapackim Prezesem Stowarzyszenia Generałów Policji RP, byłym wiceministrem MSWiA i m.in. Komendantem Wojewódzkim Policji we Wrocławiu- aktywnie działającym w zakresie zniesienia ustawy represyjnej oraz z naszymi „mundurowymi” kandydatami na radnych. Temat spotkania to bieżąca sytuacja w środowisku służb mundurowych w tym dot. ustawy z 16. grudnia represyjnej. Miejscem spotkania jest Creator – Strefa Spotkań, Wrocław, ul. Szybowcowa 23, o godz. 16 i 17.

Zarząd SKPP



Spis treści

Do refleksji – Disneyland w puszczy

„Wyszli rycerze na skraj puszczy i brzeg jeziora, a oczom ich ukazało się potężne i niezdobyte zamczysko”. Nie, to nie cytat z jakiejś klechdy, bo zamiast wysilać się i gmerać w literaturze udaję (cudzysłów!), że coś z niej przytaczam. W ten sposób popełniłem choć raz w życiu jedno zdanie prozy fabularnej.
Pomyślałby ktoś – Disneyland? Królewna Śnieżka? A może historyczna rekonstrukcja do zabawy w średniowieczną bitkę amatorów przebierania się w zbroje? Naiwny ten ktoś? Budynek mieszkalny wielorodzinny, według założeń 15 kondygnacji i ponad 50-metrowa wieża, w sumie moloch, bo jeszcze wewnątrz dużo innych funkcji, a to wszystko w Puszczy Noteckiej i na obrzeżu obszaru Natura 2000, czyli na terenie szczególnej dbałości o ochronę puszczańskiego środowiska przed szkodliwymi wpływami.
W zasadzie guzik obchodziłby mnie wykwit przerostu ego jakiegoś inwestora, gdyby nie ten teren właśnie i okoliczności towarzyszące. Budowa toczy się w najlepsze i nagle wyskoczył nius, zdumienie w opiniach publicznych, ci, którzy byli jakoś wplątani w tę historię zaczynają się dystansować jak od śmierdzącego jaja (prawidłowość! – ucieczka w zaniki pamięci), a tak zwane organy sprawdzają, czy doszło do „nieprawidłowości”, które to określenie potraktujmy jako eufemizm. Wspomniane „okoliczności towarzyszące” to obraz działań w istocie przygotowawczych, w rzeczywistości okołokorupcyjnych, które na tyle są wyczerpujące i skuteczne, że może, ale wcale nie musi dochodzić do podbiurkowych „nieprawidłowości”.
To fascynujące dla obserwatora – paroletnia cierpliwość i konsekwencja, spokojnie, bez pośpiechu, niemal jak podręcznik zostawania „swoim” w nowym otoczeniu. Pojawia się w gminie biznesmen, poczyna sobie społecznie i charytatywnie, uchodzi za obrońcę natury, a w orszaku ma jeszcze naukowców od przyrody, ma szerokie i dalekosiężne plany i obietnice, jest miło i sympatycznie, same korzyści i istny dobrodziej, jakże takiemu odmawiać jakichś zgód. A że wieża będzie podobno wyższa o ileś tam metrów i pięter wyjdzie aż tyle, a z powierzchnią inwestycji jest coś nie tak, to kto takimi głupstwami będzie się przejmował. Budowla uchowa się, czy nie uchowa, licho wie, podobno w kwitach wszystko się zgadza, ale dziś się zgadza, jutro nie.
Niezależnie od tego i tak ostatnie wersy powinienem zadedykować wszystkim, którym obmierzane są altanki lub których gnębi nadzór budowlany, bo muszą rozebrać jakiś murek albo komórkę jako samowolę budowlaną. Skoro jesteśmy w puszczy, to przypomnijmy bój z harwesterami w Puszczy Białowieskiej, który mocno nadwerężył wiarę w dobre intencje urzędników od ochrony przyrody. Pisarz i publicysta Kazimierz Orłoś obserwuje jak mu znika Puszcza Piska. A wyrąb odbywa się „zgodnie z przepisami” i „w zakresie racjonalnej gospodarki leśnej”.
Kończymy wizytę w Disneylandzie. Po drodze z puszczy, w którym kierunku byśmy się nie udali, to zawsze zahaczymy o jakieś śmietnisko, a właściwie pogorzelisko. Nie wiem, czy to wyłącznie polski wynalazek – ogień na świeżym powietrzu, nie potrzeba urządzeń i utylizacji, problem znika, a do kompletu często znikający właściciel tych megastert śmieci i znikająca jego firma. Przy okazji wszystkie świńskie kompozycje z układu Mendelejewa poszły do gleby i w powietrze. Już lepiej, żebyśmy stłukli termometr i żeby nikt się nie silił na wyliczenie, ile tego poszło, bo nas wypieprzą z cywilizowanego towarzystwa.
Odnoszę wrażenie, że z winy naszych opóźnień zachowujemy się mentalnie jako społeczeństwo beztrosko. jak w epoce wczesnoindustrialnej, podczas gdy jesteśmy w postindustrialnej. Gorzej – otaczają nas supertechnologie, a mamy mentalność zaścianka. Po fali pożarów składowisk .wścibscy dziennikarze śledzili przebieg procesów powstawania i funkcjonowania śmietnisk. Obraz jest przygnębiający: na „rynku odpadów” leżą miliony, jeśli nie miliardy złotych, stąd konkurencja, układy, grupy nacisków i walka jak w klatce MMA. Co z ochroną środowiska? Powiem – prawie stosownie do tematu – tu jest pies pogrzebany: nie ma ekspertów bezstronnych, bo wszyscy są wplątani w jakieś interesy. Więcej pytań nie mam. Czy więc można się dziwić, że przyrodnik i ekolog pytany w gazetowym reportażu, jak działa w Polsce ochrona przyrody, odpowiada: nie działa.

Marcin Brzeziński



Spis treści

Maraton, czyli chaos

9 września tysiące biegaczy wzięło udział w 36-tym PKO Wrocław Maratonie. Biegacze wyruszyli z trybuny zachodniej Stadionu Olimpijskiego później ul. Różyckiego, przez mosty Grunwaldzki i Pokoju biegli do placu Grunwaldzkiego. Przemierzyli dwie wyspy – Młyńską i Piasek, dalej biegli ulicami Grodzką i Kazimierza Wielkiego i placem Teatralnym. Następnie zawodnicy udali się ulicami Świdnicką, Swobodną i Ślężną aż do południowego traktu – obwodnicy śródmiejskiej: ulic Armii Krajowej, Wiśniowej i Hallera. Wrócili w kierunku centrum ulicą Grabiszyńską i Podwalem skąd ul. Legnicką i Lotniczą dotarli do Stadionu Miejskiego. Ulicami: Pilczycką, Popowicką, Starogroblową, Długą i Dmowskiego dotarli z powrotem do centrum. Dalej trasa wiodła ulicami Kurkową, Łowiecką, Bałtycką, Obornicką, aleją Kasprowicza i Boya – Żeleńskiego, aż do Toruńskiej i Brücknera. Przez Mosty Jagiellońskie i aleją Kochanowskiego dotarli do alei Różyckiego i skończyli na Stadionie Olimpijskim.
Impreza oczywiście szczytna, ale czy nie mogła być zorganizowana na obrzeżach miasta? Jeśli się prześledzi trasę maratonu, to widać, że miasto przez pół niedzieli było kompletnie sparaliżowane. Mało tego, już w nocy poprzedzającej imprezę na drogach w mieście był chaos. Służby drogowe blokowały poszczególne ulice bez informowania o jakimkolwiek objeździe. Z kolei w dniu imprezy, ci którzy próbowali przejechać przez miasto samochodem byli w totalnym szoku. A przecież to była niedziela, jedyny dzień kiedy wrocławianie mogą odpocząć, pojechać do ZOO, do kina, na basen.
Organizatorzy imprezy już od lat podkreślają, że maraton jest dla biegaczy również doskonałą okazją, aby obejrzeć nasze piękne miasto. Dlatego trasa jest taka, a nie inna. Ale takie założenia jest zbyt grubymi nićmi szyte. Nie wydaje mi się, aby zmordowani biegacze na trasie maratonu zachwycali się zabytkami Ostrowa Tumskiego.
We Wrocławiu jest tyle terenów zielonych, dużo wody. Można przecież było zorganizować imprezę w parku i na wałach przy Odrze. Biegacze obcowaliby z naturą, a miasto normalnie by funkcjonowało. Ale po co?

RwR



Spis treści