Okładka 12/2017 Numer 12(219)/2017


R E K L A M A




Spis treści:

Fundacja ma 20 lat • Przeciw narkotykom i dopalaczom • Wyniki konkursu • Z życia IPA • Czad to zabójca • Jak chronić? • O bezpieczną pracę • Uważaj na nich • Akcja Zima • Więcej niż praca • O bezpieczeństwie z przedszkolakami • Wyjaśnione zabójstwo • Przesłanie do seniora • Zmiany w kodeksie • Dwa lata • Elektroidiotyzm • Co w teatrach? • Można na nas liczyć • Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej • Z życia pacjenta • Recepta na e-maila • Jaka choinka? • Do refleksji – Najjaśniejsza Pani • Grudzień to miesiąc zawiły... • Mniej nie znaczy gorzej (2) • Kultura jazdy, czyli savoir vivre kierowcy • Zanim zaparkujesz... • Opony na zimę • Wspólne działania • Oficerowie prasowi informują • Zdarzyło się we Wrocławiu

Fundacja ma 20 lat

Ideą Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach jest opiekowanie się rodzinami funkcjonariuszy, którzy stracili życie podczas pełnienia swojej służby.
Obecnie w Polsce jest 238 takich rodzin. Od 2006 roku Fundacja posiada status organizacji pożytku publicznego. Swoje cele statutowe realizuje dzięki wsparciu policjantów i pracowników policji oraz innych osób zaangażowanych społecznie. Podstawą jej funkcjonowania są środki otrzymywane od wielu darczyńców. W tym roku, w dniach 8-10 września obchodzono w Legionowie 20- lecie istnienia Fundacji. Z tej okazji, w kościele p.w. Matki Bożej Fatimskiej, odprawiona została 8 września Msza Św., w której uczestniczył również Komendant Główny Policji – nadinsp. dr Jarosław Szymczyk. Po ceremonii kościelnej, odczytano apel pamięci, a także złożono wieńce i zapalono znicze przed pomnikiem legionowskich ofiar katyńskiej zbrodni.
Drugi dzień jubileuszu zorganizowano w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie. Rozpoczął się on od spotkania podopiecznych Fundacji z komendantami wojewódzkimi i pełnomocnikami Fundacji z poszczególnych komend. Następnie, zaproszeni goście udali się na plac apelowy CSP, by podziwiać pokaz musztry paradnej w wykonaniu Orkiestry Reprezentacyjnej Policji. W kolejnym punkcie programu głos zabrali Przewodniczący Rady Fundacji – gen. Władysław Padło i Prezes Zarządu – Irena Zając, dziękując wszystkim komendantom, pełnomocnikom i wolontariuszom za pomoc w sprawnym działaniu organizacji. Wręczono ponadto jubileuszowe statuetki oraz medale „Szlachetnemu Sercu – Cordi Nobile” – za zasługi dla Fundacji.
Wśród 14 uhonorowanych medalem osób znaleźli się m.in. Maria i Władysław Łętowscy z Białki Tatrzańskiej oraz płk. w st. spocz. Jana Molnarova z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Republiki Słowackiej. Podarunkiem stały się też obrazy. namalowane przez podopiecznych, które trafiły do rąk przybyłych na uroczystość zastępców komendantów wojewódzkich, pełnomocników Fundacji oraz Komendanta Wojewódzkiego Policji w Kielcach – insp. Dariusza Augustyniaka. Natomiast tabliczki pamiątkowe z wyrazami uznania i wdzięczności, przekazane w imieniu Komendanta Głównego Policji przez nadinsp. Andrzeja Szymczyka otrzymała Prezes Zarządu – Irena Zając oraz Przewodniczący Rady – gen. Władysław Padło. Ponadto Prezes, Przewodniczący, a także Sekretarz Zarządu – mł. insp. w st. spocz. Zenon Parchimowicz, odznaczeni zostali medalami pamiątkowymi, przyznanymi przez Ministra Spraw Wewnętrznych Republiki Słowackiej – Roberta Kaliniaka. Słowacki minister wyróżnił też całą Fundację plakietką honorową.
Podczas gali odbył się również recital jednej z podopiecznych, zaprezentowano dwa filmy na temat historii i specyfiki działań Fundacji oraz wystąpiły formacje taneczne z Legionowa i Warszawy. Po części artystycznej, uczestnicy uroczystości udali się do Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie. Tam na pałacowym dziedzińcu obejrzeli historyczne widowisko rekonstrukcyjne, obrazujące naradę wojenną w Tulln przed zwycięską bitwą pod Wiedniem w 1683 r. Wieczorem powrócono do Legionowa na wspominkowe spotkanie pokoleń. Z kolei w ostatnim dniu obchodów – 10 września, zebrali się wszyscy pełnomocnicy Fundacji z Komend Wojewódzkich. Zgodnie stwierdzili, że dotychczasowe osiągnięcia powinny być niekwestionowanym powodem do dumy, motywującym do podejmowania dalszych wyzwań.

Sara Stanisz-Szachnowska



Spis treści

Elektroidiotyzm

Patologii komunikacyjnych we Wrocławiu ciąg dalszy, czyli po staremu. Od listopada ruszała miejska wypożyczalnia aut elektrycznych Vozilla.
Użytkownicy korzystają z 200 Nissanów Leaf. Za minutę jazdy płacą złotówkę. Samochody mogą jeździć buspasami i zabrały aż 200 miejsc parkingowych w centrum Wrocławia zwykłym kierowcom. Buspasy, po których mogły się poruszać samochody Vozilla to ul. Reymonta/Pomorska, Podwale, Trzebnicka, Piłsudskiego, pl. Teatralny, św. Jadwigi, Traugutta, Jedności Narodowej, Szewska, Robotnicza.
Ponadto, auta elektryczne mogą jeździć tam, gdzie samochody spalinowe mają zakaz. Na przykład, ul. Szewską, św. Jadwigi, mostem Piaskowym i Młyńskim. W przyszłości auta z miejskiej wypożyczalni mają być włączone do inteligentnego systemu sterowania ruchem ITS. Wszystko pięknie i ładnie, ale teraz zejdźmy na ziemie. Ekologiczne idee są lansowane przez władze miejskie od lat. Nie ma w nich nic złego, wręcz przeciwnie. Powinny one jednak przystawać do rzeczywistości. Centrum Wrocławia jest zatłoczone niemiłosiernie. Zabranie 200 miejsc parkingowych dla zwykłych samochodów w ścisłym centrum, to po prostu horror.
Ludzie przyjeżdżają do różnych instytucji, głowią się gdzie zostawić samochód, a użytkownicy aut elektrycznych w tym momencie bez problemu podjeżdżają i parkują. I daję głowę, że część tych jazd jest ot tak, dla przyjemności i ciekawości. A dlaczego elektryczne auta mogą się poruszać po buspasach? Też nie wiadomo. A może w ogóle wprowadzić we Wrocławiu zasadę, że te auta mogą jeździć np. pod prąd?
To kolejna nieprzemyślana inicjatywa komunikacyjna w mieście. Z pewnością auta elektryczne nie powinny być w żaden sposób uprzywilejowane, jeśli chodzi o miejsca parkingowe. Wydzielenie jednego dużego parkingu byłoby znacznie lepszym rozwiązaniem.

RwR

Spis treści

Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej

W sprawie ustawy
14 listopada 2017 r. odbyło się kolejne spotkanie, organizowane przez wrocławski Obywatelski Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, dotyczące poparcia obywatelskiego projektu ustawy, zmieniającej ustawę z dnia 16 grudnia 2016 r.
W spotkaniu uczestniczyło kilkaset osób z różnych środowisk służb mundurowych, zainteresowanych aktywnym udziałem w akcji poparcia. Informacje o prowadzonej zbiórce podpisów, popierających projekt zmiany ustawy przedstawił mł. insp. Jan Kupczak, szefujący Obywatelskiemu Komitetowi oraz przedstawiciele organizacji i środowisk tworzących wrocławski komitet: Andrzej Kubica z Sojuszu Lewicy Demokratycznej były policjant i dyrektor wydziału prawnego i nadzoru w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim, płk Marian Dąbrowski ze Związku Żołnierzy Wojska Polskiego, płk Tomasz Wach ze środowiska wrocławskich żołnierzy WOP i Straży Granicznej, Alicja Kramarczuk przewodnicząca Zarządu Terenowego Emerytów i Rencistów NSZZP we Wrocławiu, Sławomir Kleczyk reprezentujący Związek Byłych Funkcjonariuszy Ochrony Państwa, Katarzyna Dębkowska – przedstawiciel licznego środowiska niezrzeszonych funkcjonariuszy pokrzywdzonych ustawą oraz insp. Andrzej Kląskała – współprowadzący spotkanie, prezes Zarządu Stowarzyszenia Komendantów Policji Polskiej. Obecny był m.in. nadinsp. Henryk Tusiński, b. zastępca komendanta głównego Policji.
Na spotkaniu omówione zostały następujące kwestie natury organizacyjnej: przebieg, a w tym tempo i problemy występujące w akcji zbierania podpisów do projektu zmiany ustawy, potrzeby prowadzenia akcji uświadamiającej i uruchomienia punktów konsultacyjnych, w tym systemu wydawania, odbierania i przechowywania list poparcia. Uczestnicy spotkania zapoznani zostali z listem, wyrażającym poparcie i akces do prowadzonych w ramach Komitetu działań ze strony przewodniczącego Zarządu Dolnośląskiego Nowoczesnej, Tadeusza Grabarka. Uczestników spotkania zapoznano z apelem – odezwą Wrocławskiego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej oraz z punktami konsultacyjnymi. Tam można zapoznać się z projektem obywatelskiego projektu ustawy zmieniającego ustawę oraz pobierać druki wykazów poparcia.

Punkty konsultacyjne wrocławskiego Obywatelskiego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej
1. Wrocław
– Zarząd Wojewódzki Związku Żołnierzy Wojska Polskiego, ul. Krynicka 80 w siedzibie Rady Osiedla w każdą środę w godz. 10.00–12.00,
– SLD Wrocław, ul. Matejki 6, w dni robocze w godz. 9.30–15.00,
– Zarząd Terenowy NSZZP we Wrocławiu Pl. Muzealny 2/4 w każdy czwartek w godz. 10.30–14.00,
– SKPP we Wrocławiu, Pl. Muzealny 2/4, w każdy wtorek i czwartek w godz. 11.30–16.00,
– Zarząd Dolnośląski .Nowoczesna, Wrocław ul. Św. Antoniego 21 w godz. 10.00–16.00 w dni robocze,
2. Legnica
– SLD, Rynek 32,
– .Nowoczesna – ul. Młynarska 7, w dni robocze w godz. 9.00–16.00,
3. Głogów
– SLD, 1-go Maja 25A, w czwartki w godz. 16.00–18.00,
4. Oława
– SLD, ul. Kamienna 4/7,
5. Wołów
– SLD, ul. Piłsudskiego 27.

Kolejne spotkanie
Trzecie już spotkanie wrocławskiego Obywatelskiego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej zaplanowano na 12 grudnia br . Udział weźmie m.in. nadinsp. Adam Rapacki, były wiceminister MSWiA i z-ca Komendanta Głównego Policji oraz były Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu. W programie spotkania przewidziano także debatę o składanych deklaracjach poparcia obywatelskiego projekt ustawy i perspektyw jej uchwalenia przez parlament.

Wojsko Polskie – wczoraj i dziś
To tytuł wykładu, który, 28 listopada 2017 r. na spotkaniu z członkami SKPP wygłosił płk dr Piotr Pertek, b, rektor-komendant wrocławskiej Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych (obecnie Akademii Wojsk Lądowych) i b. dyrektor Centrum Informacyjnego MON. Aktualnie jest on wykładowcą na Uniwersytecie SWPS. Gość Stowarzyszenia w interesujący sposób przedstawił w zarysie historię Wojska Polskiego, począwszy od przyczyn klęski wrześniowej w 1939 r., poprzez wojenny udział i skalę zbrojnego wysiłku na Wschodzie i Zachodzie. Przedstawił też powojenny współudział w odbudowie kraju z ruin, a w tym rozmiary rozminowywania i osadnictwa wojskowego, aż po czasy współczesne. Omówiony został także wpływ sytuacji społeczno-politycznej na etapy organizacji wojska oraz kształtowanie się stosunku społeczeństwa do wojska, jego roli w życiu kraju i na straży państwowości.

Pomoc SKPP funkcjonariuszom i ich rodzinom
W SKPPP podsumowano I etap pomocy prawnej udzielonej funkcjonariuszom i ich rodzinom w związku z decyzjami o obniżeniu emerytur, rent inwalidzkich i rent rodzinnych. Z udziałem dwóch kancelarii prawnych, z Wrocławia i Warszawy, z którymi SKPP zawarło porozumienia o współpracy, przygotowano odwołania od decyzji Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA. W większości przypadków, dodatkowo przygotowano także odrębne odwołania od decyzji, obniżających renty inwalidzkie.
Z pomocy SKPP skorzystały 34 osoby w tym 5 członków Stowarzyszenia, objętych ustawą o obniżeniu świadczeń za wcześniejszą służbę w WOP, w MO na stanowisku zastępcy komendanta ds polityczno-wychowawczych, służbę w wydziale łączności czy szkołę oficerską w Akademii Spraw Wewnętrznych. Stowarzyszenie Komendantów Policji Polskiej w jednym przypadku, zgodnie z zapisem statutu o ochronie praw nabytych członków Stowarzyszenia i pomoc prawnej, włączyło się aktywnie w postępowanie sądowe zgłaszając swój udział jako organizacja społeczna.
W ramach II etapu działań, planowane jest przeprowadzenie przez SKPP kolejnych negocjacji cenowych. Związane one są z reprezentowaniem pokrzywdzonych funkcjonariuszy w postępowaniu sądowym i przygotowania dodatkowych wniosków dowodowych. Wnioski te dotyczą różnych pionów służbowych i okresów służby.

Spis treści

Do refleksji
Najjaśniejsza Pani

„Produkcja przemysłowa zwiększyła się o 128%”. „W ciągu czterech lat dochody realne w przeliczeniu na głowę ludności wzrosły o 19%”. „Nakłady inwestycyjne wzrosły o 43%, zaś tabor lokomotyw spalinowych i elektrycznych o 23%”. Nie zwariowałem. Tę knigę uratowałem (?) ze stosu makulatury jako ciekawostkę – świadectwo dogorywającej epoki. Nie dekorowała biblioteki, wyciągnąłem ją teraz z piwnicy, choć w życiu nie przypuszczałem, że będę coś z niej cytował mogąc wykorzystać tysiąc innych źródeł. Napatoczył się akurat trzeci od końca gensek (tak nazywano sekretarzy generalnych Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego) Jurij Andropow z jego „Wybranymi przemówieniami i artykułami”. Bodaj w żadnej innej propagandzie dane statystyczne nie odgrywały takiej roli, by głosić chwałę nieskończonych postępów w budowie ustroju powszechnej szczęśliwości.
Najjaśniejsza Pani Statystyka panowała – niemiłościwie! – w gospodarce centralnie planowanej. Sądzę nawet, że królowanie statystyki wszędzie tam, gdzie bardziej potrzebna jest wnikliwa analiza socjologiczna, ekonomiczna i każda inna jest współcześnie spadkiem po kilku dziesięcioleciach radosnej budowy socjalizmu. Sam jeszcze pamiętam nasiadówki, i przed, i długo po transformacji, zdominowane przez narrację „krzywa rośnie” i „krzywa spada”, wszystko w procentach. Gdy dane statystyczne przekładają się na ocenę jakiejś działalności, pojawia się skłonność do ich liftingu, mówiąc wyraziściej – ich fałszowania. Aż głupio mi, że klepię truizmy, ale statystyka w służbach mundurowych może być tylko pomocniczym instrumentem do oceny sytuacji i podwładnych, i to wyłącznie wybrane jej segmenty.
Myślę na przykład, że niedostatki prewencji mają pewien wpływ, ale bardziej ograniczony, niż nam się wydaje, na wzrost przestępczości. Kolejne policyjne szefostwa zarzekają się, że statystyka nie jest najważniejsza. Jednak gdy schodzimy po strukturach w dół, to już tak słodko nie jest. Historyjka z pitawala o przeciąganiu trupa przez granicę dzielnicy dla poprawy statystyki (to znaczy pozbywaniu się i trupa i ambarasu) nie jest już tylko anegdotyczna. Zgroza, gdy policjant musi (mus? to znaczy, że nie ma wyboru?) wykonywać jakiś plan. Czytam bowiem o zadziwiających manipulacjach w sferze zwalczania przestępczości kryminalnej. Po prostu – poprzez usankcjonowane zaniechania poprawia się statystykę wykrywalności zabójstw (ale faktycznie pogarsza wykrywalność).
Mówią sami policjanci w gazetowym reportażu Justyny Kopińskiej. „Od lat w Polsce wzrasta ciemna liczba niezarejestrowanych zabójstw, których sprawcy pozostają nieznani. Archiwizuje się zaginięcia z przesłankami do zabójstwa. (…) sprawę o zabójstwo wszczyna się, gdy policja przyjeżdża i widzi trupa, a obok niego sprawcę z siekierą. Gdy nie ma zabójcy, to często sprawę traktuje się jako zaginięcie”. „Sprawa poszukiwawcza nie liczy się w statystykach. Brak prokuratorskiego postępowania o uprowadzenie to śmierć dla sprawy. Wsadza się ją do szafy i tyle. Statystycznie większe znaczenie ma znalezienie sprawcy, który ukradł batonik w sklepie”. „Statystyki mają pokazywać, co się dzieje, a nie nas uszczęśliwiać”. „Mówi się, że statystyka nie będzie stanowiła o ocenie pracy policjantów, ale nic się nie zmienia. To jest i będzie królowa policji”. Doprawdy, cóż tu dodawać?
Oderwijmy się więc od sprawców z siekierami. Mówiąc o statystyce wgłębiamy się właściwie w świat matematyki. Będzie oryginalnie, jeśli zrobimy to na warunkach Stanisława Lema. Nasz klasyk w jednym ze swoich żartów-wariacji na temat literatury sf, bo takimi były jego recenzje nieistniejących książek w zbiorze „Doskonała próżnia”, napisał o szansie wystąpienia określonego zdarzenia, jego (Lema) „narodzenia pod eukaliptusem, w czasie interglacjału (…), po migracji mamutów”, na jeden do centyliona. Człowiek to czyta i jeszcze nie kuma, a tymczasem – dalej z Lema – „ilość sekund, jakie upłyną między dzisiejszym dniem a końcem Wszechświata, jest mniejsza od centyliona”. Centylion to bowiem 10 do sześćsetnej potęgi, czyli jedynka i 600 zer. I to jest dopiero potęga liczb. Dalej jest tylko nieskończoność i transcendencja. Wesołych Świąt.

Marcin Brzeziński



Spis treści